3 listopada 2022 wyjazd z Agro-Chmurki o 6 rano… po drodze mam okazję fotografować piękny wchód słońca… Na miejscu umówionego spotykania jestem pierwszy…. tak przynajmniej mi się wydawało…Po chwili przyjeżdża Marcin Bugno. Krótka rozmowa. Marcin wyciąga drona bo będzie kręcił filmik przed grzybobraniem. Po chwili z krzaków wyłania się Łukasz Kurek z olbrzymim borowikiem… Dobra zapowiedź udanego grzybobrania… To filmik z okolicy jaki nakręcił z drona Marcin Bugno Po spakowaniu…

Czytaj dalej

Dziś razem z Jurkiem o porze w której większość wraca już z lasu pojechaliśmy prawie w porze obiadowej na grzyby.Po drodze wpadliśmy prawie na obiad… 🙂 Odwiedziliśmy dwa lasy. W pierwszym byliśmy krótko a w drugim nas deszcz wygonił z lasu… Coś tam nazbieraliśmy głównie mleczaje biele które po powrocie do domu poszły na olej…Myślę że po tak ulewnym deszczu w tych lasach zaroi się od borowików bo trochę ich…

Czytaj dalej

Galeria foto Myślałby kto, że to są moje borowiki ale niestety tak nie jest? Pojechałam na kolejne grzybobranie w dniu 24 października 2013 roku mając nadzieję, że trafią się jeszcze jakieś zabłąkane i w dobrej kondycji borowiki ale nie miałam takiego szczęścia. Po 4 godzinnej wędrówce po lesie, stwierdziłam, że nie ma już na co liczyć i koniec z borowikami na naszym terenie. Ale spotkała mnie niespodzianka. Spotkaliśmy w lesie…

Czytaj dalej

Galeria foto 10 październik okazał się dla mnie szczęśliwy. Dopisała zarówno pogoda, jak i grzyby a była ich duża różnorodność. Zrobiliśmy sobie rajd po lasach powidzkich , gdzie zatrzymywaliśmy się na znanych nam już miejscówkach a przy okazji odkryliśmy kolejną, którą już włączyliśmy do swojego repertuaru. Z racji tej, że spotkaliśmy na niej rydze, kanie, czubajki gwiaździste, podgrzybki i tuż przy drodze piękne borowiki. Ale zacznę od początku. Pierwszym grzybkiem,…

Czytaj dalej

Galeria foto Wreszcie i ja znalazłam kilka borowików. Jako, że to moje pierwsze w tym roku postanowiłam je tutaj szerzej przedstawić. Trafiłam na nie zupełnie przypadkowo. Nie miałam nawet żadnego naczynia, koszyka czy torby, żeby je zabrać. Poszliśmy się przejść z psami polnymi drogami w pobliżu lasu i ja nie omieszkałam zahaczyć o pobliski brzeziniak. Wybór był trafny bo znalazłam tam kilka ukrytych borowików. Nie były widoczne bo pod pagórkami…

Czytaj dalej

5/5