Wyprawy pod znakiem ceglaczka

Wyprawy pod znakiem ceglaczka
Udostępnij:
  •  
  •   
  •  

Dziś muszę załatwić dwie wyprawy jedną relacją. Ale nic nie szkodzi, bo obie były tematycznie podobne: pod znakiem ceglaczka. Tylko ta z ubiegłej niedzieli była pod znakiem W Miarę Przystojnego Ceglaczka:


dwóch podgrzybeczków:

a z tych na kartę pięknych młodziutkich muchomorów narcyzowych


oraz kilku drobnołuszczaków, łuszczaka zmiennego i całego mnóstwa piestrzyc, porastających rowy i pobocza dróg.

Natomiast ostatnia sobota była dniem Przerośnietego Ceglaczka :| Znalazłam ich dużo, ale nie powalały urodą- przerośnięte, podeschnięte, nadgryzione przez zwierzęta.


a niektóre w stanie resztek po obiedzie żuków:

Sjesta po sutym posiłku:

Przyłapany na gorącym uczynku:

Niewiele widać młodych :(

Ten ogromny, piękny i zdrowy wyrósł centralnie pod ściętym drzewem, omal drzewa nie podniósł ;) Musiałam wydobywać po kawałku :).

A to moje najcenniejsze znalezisko, spod drzewa wyglądał tylko malutki czerwony łebek:

Bardzo mnie też ucieszyła spora kępa młodziutkich boczniaków :) Większość z nich zostawiłam, nich sobie jeszcze podrosną.

Odwiedziłam też swoje żagwie kasztanowe, nie wszystkie przeżyły, ale niektóre pięknie wyrosły:

Nieopodal znalazłam kilka ładnych świecznic rozgałęzionych i chyba rulika nadrzewnego w różnych ciekawych fazach rozwoju i rdzę turzycową::


Ten grzybek sprawił mi sporo kłopotu z identyfikacją, ale sądzę, że to łysostopek pospolity. Zdaje sie, że na jednym z nich ulokował sie trzęsak mózgowaty:


I parę innych: drobnołuszczaki jelenie, lakówki, łuszczak zmienny, krowiak podwinięty i twardziak łuskowaty, jakieś grzybówki… (chyba ;) )




Z moich obserwacji: wszystkie grzybki znalazłam na brzegu lasu: przy drodze albo wręcz na drodze. W głębi lasu… szkoda gadać :| – puste przebiegi.

bonusik:

 

Wyświetleń: 573


Udostępnij:
  •  
  •   
  •  

Dodaj komentarz