Wyprawa do podbieszczadzkiego lasu

Wyprawa do podbieszczadzkiego lasu
Udostępnij:
  •  
  •   
  •  

Moja wczorajsza wyprawa do lasu była zdecydowanym zwycięstwem uczucia nad zdrowym rozsądkiem :doh: Przez cały dzień na przemian to wiało, to lało, to sypało, potem na chwilę wychodziło słońce, rozbudzając płonne nadzieje, po czym szybko chowało się za czarną chmurą i na powrót lało i sypało naraz.
Właściwie decyzja podjęła się sama: wyszłam wcześniej z pracy, cokolwiek wkurzona, i nagle, zamiast znaleźć się w domu, znalazłam się w lesie :| A las typowo podbieszczadzki: góry, górki, pagórki, strome stoki, błotne wąwozy i malownicze strumyki :) Mnóstwo powalonych drzew i starych pni, tak ze było gdzie myszkować ;)
Prawdę mówiąc, to ja też przez pewien czas chodziłam z nosem przy ziemi, mając nadzieję na czarki, ale kiedy zobaczyłam tę ogromną galerię czyreni, pniarków (dzięki gonzo) i innych nadrzewniaków, to nawet deszcz mi przestał przeszkadzać :D




Mnóstwo było wszędzie tych żółtek- łzawnik? Kisielnica kędzierzawa „po przejściach, chyba gruzełek cynobrowy, ładny pęk grzybóweczek i parę innych


Zaintrygowały mnie te brązowe kulki- nie wyglądały tak, jak te purchawki zimowe, znalezione niedawno…

I na koniec trafiłam na uszaka bzowego :)

nosek ;)

Avatar użytkownika
Agnes

Wyświetleń: 143


Udostępnij:
  •  
  •   
  •  

Dodaj komentarz