Gwiton – co słychać we Wrzosowej Krainie?

Gwiton – co słychać we Wrzosowej Krainie?
Udostępnij:
  •  
  •   
  •  

Ostatnio mam niezbyt wiele czasu na udzielanie się na forum. Nie oznacza to jednak, ze całkowicie zarzuciłem grzybiarską pasję.
Śledząc Wasze wpisy odnoszę wrażenie, że mamy w Polsce już prawdziwy mega-wysyp jadalniaków. Gratuluję Wszystkim pozysków i wspaniałych, miłych dla oka obrazków, malowanych szkiełkami Waszych obiektywów.
Nadszedł już prawdziwy grzybiarski miesiąc WRZESIEŃ; czas więc na podsumowanie drugiej połowy sierpnia w „moich” miejscówkach…
„WRZOSOWĄ KRAINĘ” odwiedziłem w tym czasie tylko dwukrotnie:

1) 20.08.2014 – dominowały pieprzniki; czasem wpadł do koszyka jakiś niezamieszkały borowik albo koźlarz (ale było tego niewiele)

Obrazek Obrazek Obrazek ObrazekObrazek Obrazek Obrazek
I tradycyjnie (i specjalnie) dla Nadira, i gonza, kilka fotek wrzosowych i nie tylko:

Obrazek Obrazek Obrazek ObrazekObrazek Obrazek Obrazek
A poniżej efekt grzybobrania i pierwsza zupa-krem z kurek z bagietką i masłem czosnkowym – R E W E L A C J A ! ! !

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

2) 28.08.2014 – Borowiki w śladowych ilościach (ale kilka sosnowych w pełni zdrowych udało się pozyskać), czasem jakiś podgrzybek, koźlarz albo kurka – gatunkowy MIX;

Obrazek Obrazek Obrazek ObrazekObrazek Obrazek Obrazek
Tym razem, oprócz widoczków radujących oczy i serce wpadły pod obiektyw dwa gatunki motyli: Rusałka Admirał i Rusałka Żałobnik (upatrzyły sobie nasłoneczniony pniaczek):

Obrazek Obrazek Obrazek ObrazekObrazek Obrazek Obrazek
Efekt leśnych poszukiwań:Obrazek Obrazek

P.S.
Dzisiaj odwiedziłem lasy pod Przemkowem – efekt: pełny kosz podgrzybków – aparatu nie brałem do lasu z obawy o pogodę (miało padać cały dzień). Udokumentowałem tylko pozysk (zdjęcie przy okazji – jak zrzucę z aparatu).

Wyświetleń: 3209


Udostępnij:
  •  
  •   
  •  

2 komentarzy

Dodaj komentarz