Słowackie smardze na finiszu…

Słowackie smardze na finiszu…

Galeria foto
W środku tygodnia mało kto jeździe na grzyby… dlatego aby wykorzystać ostatnią szansę na tegoroczne smardzowanie na Słowacji dziś rano pojechałem na poszukiwanie smardzy. Uzbrojony w aparat fotograficzny i koszyk przemierzałem samotnie przez kolejne smardzowe miejsca… W większości miejscówek były pustki… może nie z tego powodu że ktoś wcześniej odwiedził te miejsca ale z powodu pogody. W tym roku w górach mimo że było dużo wilgoci gwałtowne ocieplenie nie sprzyjało jakiemuś wielkiemu wysypowi smardzy.
Dwa tygodnie temu będąc w żoną na smardzowym rekonesansie znalazłem super miejsce gdzie zaczęły rosnąć malutkie białe smardzyki. Dziś odwiedziłem to miejsce i okazało się że wszystkie smardze rosną sobie najlepsze… Widać nikt do tej pory nie odkrył tej „miejscówki”. W wielu miejscach smardze były już bardzo stare i rozpadające się. W zimniejszych miejscach pojawiły się maleńkie smardze ale nie wróżę im dobrze. Smardze nie lubią zbyt wysokich temperatur i słońca. Myślę że w większości miejsc na Słowacji smardze mimo opóźnienia spowodowanego przedłużającą się zimą szybko się skończą. Pora rozglądać się za borowikami… 🙂

Wyświetleń: 675

Sklep z materacami

do “Słowackie smardze na finiszu…”

  1. agorszczyk pisze:

    gratuluję udanej wyprawy

  2. sensi pisze:

    Oglądam twoje słowackie smardze i bardzo mi się podobają. Szczególnie jak są pokazane z kolorowymi akcentami, tu np. z kaczeńcem: http://www.galeria.nagrzyby.pl/d/1046433-2/DSCF4441.jpg czy z fiołkami.:)
    Faktycznie mamy tu cały przekrój od najmłodszych do najstarszych.
    Udana wyprawa, gratuluję.
    Ja znalazłam sobie nową miejscówkę ze stożkami. Newsa już napisałam. Na starej rósł tylko jeden, samotny smardz.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *