Przywiozłam Wam parę grzybków z Rumuńskich Karpat.

Przywiozłam Wam parę grzybków z Rumuńskich Karpat.

Przywiozłam Wam parę grzybków z Rumuńskich Karpat. :) Czasu na rozglądanie się za nimi, szczerze mówiąc, za bardzo nie miałam, więc tylko te, o które się potknęłam. ;) Zaskoczyły mnie opieńki – nie za wcześnie na nie? :zhm:

   
   
 

A dziś znajoma wyciągnęła mnie do lasu „na kurki”, bo usłyszała, że ponoć rosną. Sucho dramatycznie, dwa dni opadów niewiele zmieniło. Ale o dziwo trafiłyśmy na ładną rodzinkę niedużych prawdziwków, okazałego ceglaka, kilka wielkich, lekko zasuszonych kurek (a raczej kur) i pieniek z łuszczakiem zmiennym. Przy okazji znalazłam też po raz pierwszy świadomie maślankę, więc mogłam ją sobie porównać z łuszczakiem.

Wyświetleń: 258

do “Przywiozłam Wam parę grzybków z Rumuńskich Karpat.”

  1. Ela Kołodziej napisał(a):

    Napisz mi jak po rumuńsku nazywają się opiekielakolodziej56@ gmail.com

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *