Ostatniego grzybobranie z prawdziwego zdarzenia…

Ostatniego grzybobranie z prawdziwego zdarzenia…

Postanowiłam się sprężyć i napisać relację z ostatniego mojego grzybobrania z prawdziwego zdarzenia, które odbyłam w dniu 19 października, bo później to były tylko wyjazdy w innym celu i szukanie grzybków po drodze. Nie były to więc typowe grzybobrania. :)
Grzybków było wystarczająco bo w 4 osoby nazbieraliśmy 4 kobiałki, więc na każdego wypadło po jednej a nasz pobyt w lesie trwał ponad 3 godziny.
Pogoda dopisała, grzybki też były różnorodne bo łaziliśmy po różnych lasach, nie tylko tych podgrzybkowych.
Trafił się nawet jeden borowik i jeden koźlarz pomarańczowożółty, pewnie ostatnie na pożegnanie sezonu. :(
Spotkałam na tym grzybobraniu dużo par i to różnorodnych a klejówka różowa z sitarzem była najczęstsza. :ok:

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Zaliczyłam na tym grzybobraniu grzyby, które w realu zobaczyłam po raz pierwszy. Bardzo lubię takie spotkania. :jupi:
Tym razem był to żylak trzęsakowaty i galaretek kolczasty. :)

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Rezultaty tego grzybobrania. :ok:

Obrazek Obrazek

Reszta grzybów w mojej galerii, zapraszam. :)

Obrazek

Wyświetleń: 1387

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *