Grzybowe relacje Gonza

Grzybowe relacje Gonza

 

Wczoraj po południu postanowiłem wyskoczyć do moich kustrzebeczek zobaczyć jak się mają. Zaopatrzyłem się w kilka butelek wody, dla nich :) bo te zapowiadane na wtorek, czy środę, opady to „śmiech na sali”. Na miejscu panowały suchości a stan kustrzebeczek wskazywał na marazm.

Wylałem im zatem całą wodę i ponieważ był to cel główny to, zahaczając jeszcze tylko o stanowisko smardzówek, pojechałem do domciu. Na owym stanowisku, oprócz wypatrzonych już wcześniej dwóch okazów, znalazłem jeszcze jeden okaz smardzówki

  

W drodze do kustrzebeczek odwiedziłem również dwa inne stanowiska smardzówek, ale udało mi się wypatrzeć, na jednym z nich, tylko jeden skromny owocnik



I tak coś mi się wydaję, że ten rok to smardzówki sobie darują. Nawet jeśli popada, to takie temperatury to już dla nich za gorąco i jedynie owocniki które już „wykiełkowały” postarają się spełnić swój „obowiązek”. Ale może się mylę :) i tego należy się trzymać :D ;)


Ja dzisiaj odwiedziłem 5 stanowisk smardzówek, robiąc prawie 50 km i znalazłem raptem dwie sztuki na jednym z nich. W ubiegłym roku było tam ponad 50 sztuk :) Na szczęście „asortyment” wiosennych grzybasków był dzisiaj bogatszy :) Szczególnie cieszy mnie nowe stanowisko boczniaka czapeczkowatego trafione na pustym stanowisku smardzówek :)
   
   
   
   
   
   

Awatar użytkownika

gonzo

Wyświetleń: 64

Sklep z materacami

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *