Sprzątanie szlaków na terenie Ojcowskiego Parku Narodowego

Sprzątanie szlaków na terenie Ojcowskiego Parku Narodowego
Udostępnij:
  •  
  •   
  •  

Galeria foto – Zenit
W ubiegłą niedzielę mimo straszenia deszczem i burzami przez wszechwiedzące pogodynki, udaliśmy się na akcję Czyste Góry – |Czyste Szlaki. Akcja już od kilku lat organizowana jest przez Klub Podróżniczy Śródźiemie Kraków i po raz pierwszy organizator zwrócił się z zaproszeniem do grzybiarzy. Odzew grzybiarzy był można powiedzieć bardzo mały, bo żaden grzybiarz nie śmieci i pewnie doszedł do wniosku, że jeśli nie śmieci to nie dla niego ta akcja…
Wychodzi na to, że tylko 3 osoby doszły do wniosku, mimo że nigdy po sobie nie pozostawiają w lasach i na szlakach śmieci to warto w takiej akcji uczestniczyć Wiem, wiem że termin tego sprzątania był niefortunny bo i padać miało jak z cebra a i wyjątkowa uroczystość w Watykanie była prawdopodobnie powodem niewielkiej frekwencji.
Mam nadzieje, że kolejna tego typu akcja która odbędzie się w trzeci weekend maja w Beskidach, cieszyć się będzie znacznie większym powodzeniem.
Dla tych którzy wezmą w niej udział w ramach zachęty zdradzę kilka dobrych miejscówek w Beskidach 🙂 Wiem że są tacy którzy uczestniczyliby w tego typu akcjach gdyby wiązało się to z jakimiś korzyściami materialnymi, ale czy nie warto zrobić coś bezinteresownie dla siebie i Ziemi.
Powracając do naszego niedzielnego sprzątania szlaku muszę przyznać, że drogi które wybraliśmy nie były bardzo „zaśmiecone”. W tym roku odwiedziłem pięć Krakowskich Dolinek, które w porównaniu ze szlakami na terenie Ojcowskiego Parku Narodowego były przysłowiowymi wysypiskami śmieci. Trzy worki śmieci które zebraliśmy na dziesięciu km szlaku zawierały najczęściej: plastykowe opakowania po napojach, puszki i butelki z piwa. Idąc szlakiem konkurowaliśmy w dwóch dyscyplinach: wyszukiwaniu najciekawszych śmieci i wypatrywaniu ciekawych grzybów.
Dzięki ostatnio sprzyjającej pogodzie grzybów było pod dostatkiem, co obrazują te zdjęcia

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Otaczający nas wiosenny las i piękno Ojcowskiego Parku Narodowego sprawiał że obiektów do fotografowania było co niemiara…
Około godziny 12.00 po czterogodzinnym przejściu szlakami (najpierw zielonym potem żółtym) zameldowaliśmy się na biwaku. Tu piekliśmy kiełbaskę no i oczywiście rozmawialiśmy o grzybach… Miałem przy okazji kolejny raz przekonać się że nasza ogólna wiedza na temat grzybów sprowadza się do stwierdzeń że wszystkie grzyby są jadalne… a niektóre tylko raz… Ten co jest najbardziej trujący to ten w czerwone kropki , lisówka pomarańczowożółta (podobna do rydza J 🙂 ma podobne działanie jak grzybki zbierane późną jesienią na górskich łąkach…

Wniosek: dobrze spotkać się z fachowcami od turystyki i porozmawiać o grzybach aby choć przez chwilę ich „grzybowo poedukować”.
Cóż napisać na koniec… Chyba tyle że jestem chętny na kolejną taką akcję, tym razem pod Babią Górą gdzie zapraszam w imieniu organizatora wszystkich grzybiarzy a zarazem miłośników górskich wycieczek. Mam w planie przejście całej Babiej Góry z jednej strony a zejście z drugiej. W tej wersji trasy dobrze aby było nas trochę więcej bo logistycznie pasuje aby środki lokomocji były po dwóch stronach Babiej Góry.

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Tak więc nadszedł ten dzień, i uzgodnione wcześniej spotkanie doszło do skutku.
Dzisiejszego ranka kończyłem swój 24 godzinny dyżur, a Wiesiek wraz z małżonka przyjechał po mnie.
Jak się później okazało, to przemiła, o ciepłym głosie kobieta. Teraz rozumie, dlaczego w dialogu wciąż używał słowa „kochanie” :ok:
W Ojcowie byliśmy troszkę przed czasem w jednym z punktów wyznaczonych, jednak po chwili okazało się, że musimy się przemieścić w punkt nr.2
Na polance pod ruinami zamku przywitali nas organizatorzy tej akcji. Byliśmy pierwsi na tym „zlocie”. Pogoda w miarę, choć ciągle wydawało się, że w każdej chwili może lunąć. Zabraliśmy worki, rękawiczki, i postanowiliśmy wrócić z powrotem na parking przy wjeździe do Parku, by przejść szlaki wcześniej wytypowane przez Wieśka i Danutę.

Kilka fotek z naszej trasy
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Zastawialiśmy się, czy to czyjś grób, i czy to nie przypadkiem ujęcie wody na drugiej fotce
Obrazek Obrazek

Na tym zdjęciu widać, jak marnie zarząd Parku dba o własny teren
Obrazek

Danuta i Wiesław w akcji, ja miałem marne szanse na obfite zbiory :)
Obrazek Obrazek

A tu grzybki jakie spotkaliśmy na swojej drodze
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek Obrazek

Na zakończenie otrzymaliśmy dyplomy :)
Obrazek

Po powrocie, na miejscu spotkania było kilkanaście osób, nie dopisała zbytnio frekwencja, może to wpływ pogody, a może z powodu wyjątkowego dnia. Nie ważne. Tak się zastanawiałem nad tym, że nawet ze strony naszego portalu był odzew praktycznie zerowy. Ale to indywidualna sprawa każdego z nas.
Spędziliśmy jeszcze godzinkę przy ognisku, kiełbaski były wyborne, nie mówiąc już o chlebku własnego wyrobu. Dzięki :)
Otrzymaliśmy dyplomy, i drobne upominki w podziękowaniu za wzięcie udziału w tej akcji.
Było miło i sympatycznie.
Pozdrawiam – Robert.

Wyświetleń: 881


Udostępnij:
  •  
  •   
  •  

Dodaj komentarz