autor: GwitonTą wyprawę planowaliśmy już od kwietnia… Niestety, pogoda płatająca figle i dni wolne od pracy, które nie chciały się zsynchronizować, skutecznie odwlekały spotkanie z Termitem. Dopiero pierwszy dzień lata dał okazję do długo oczekiwanego wyjazdu w Góry Sowie.Jarek czeka na nas na Przełęczy Sokolej, gdzie pozostawia zaparkowane auto. Dalej jedziemy już w trójkę na Przełęcz Jugowską, z której osiągnięcie szczytu Wielkiej Sowy wiąże się z dłuższym spacerem aczkolwiek różnica…

Czytaj dalej

91/91

Suszarki do grzybów