Aktualnie przeglądasz:Co teraz rośnie…

W życiu piękne są tylko chwile – smardzówki czeskie

Żeby owijać w bawełnę , po uzyskaniu informacji przemieściłem się w miejsca wyrastania naparstniczka czeska – Verpa bohemica, moje pierwsze tego gatunku Zdarzały się w parkach blisko i ciut dalej od siebie. miałem tyle szczęścia co gonzo, ale wartości zbliżone do , które prezentowała Sysunia Na...

Nowe stanowisko czarki austriackiej

Dzisiejszy wypadzik do lasu zaowocował nowym, bogatym stanowiskiem czarki austriackiej. Na kartę załapały się też nieliczne świeżynki ( chociaż kruchaweczek znalazłem kilkadziesiąt w trzech punktach ) i kilka „staroci” gonzo     Wyświetleń:...

Smardz stożkowaty w moim obiektywie.

Słowackie smardze stożkowate w moim obiektywie. 11.04.2016 Fotografowanie smardzy nigdy mi się nie nudzi… to piękne grzyby.     Zenit   Wyświetleń:...

Mój pierwszy smardz jest „miastowy”

Cieszę się, że wreszcie mogę dołączyć do grona szczęśliwych smardzofotozbieraczy Oto on: Mój pierwszy smardz jest „miastowy” i rośnie na skwerku jakieś 200 m od mojego domu A ja go szukałam w jednym lesie, drugim, w chaszczach i różnych dziwnych miejscach Dobrze Zenit radził, że trzeba szukać...

Popołudniowa wyprawa do lasu

W sobotę lało, na szczęście, bo i tak nie mogłam iść do lasu. W niedzielę było niewiele lepiej, ale po południu śmignęłam w krzaczorki. Na początek zahaczyłam o miejscówkę czarek, a potem szło na zasadzie: co w oko/ obiektyw wpadnie. Co oczywiste, moim celem było naparstniczkowe [a będę taka poprawna w...

Trzygodzinny wypadzik…i taka różnorodność

W sobotę lało, na szczęście, bo i tak nie mogłam iść do lasu. W niedzielę było niewiele lepiej, ale po południu śmignęłam w krzaczorki. Na początek zahaczyłam o miejscówkę czarek, a potem szło na zasadzie: co w oko/ obiektyw wpadnie. Co oczywiste, moim celem było naparstniczkowe [a będę taka poprawna w...