spełnianie marzeń


Autor tematu
cywka
Grzyb prosty
Grzyb prosty
Posty: 239
Rejestracja: czwartek, 6 stycznia 2005, 09:53
Lokalizacja: Łódź
Pochwalony: 9 razy

spełnianie marzeń

Post autor: cywka » wtorek, 28 lipca 2015, 00:02

Kochani, szukam odważnych, chcących realizować marzenia... Moje zamierzenia to:
wyjazd na Kamczatkę
wyjazd do Jakucji do kopalni diamentów
wyjazd nad Bajkał
wyjazd na Islandię
i najbardziej niedorzeczny - wyjazd na Antarktydę.

Szukam kogoś, kto by chciał pomyśleć o takiej wyprawie i wybrać się ze mną.

Prędzej, czy później - pojadę; nawet sama (jeśli mi tylko zdrowie pozwoli :)), ale ... łatwiej i milej jest dzielić z kimś wszystko - i radości i trudy. Więc... Czekam na jakiś odzew od Was. Grzyby są fantastyczne, ale jest jeszcze tyle na świecie do zobaczenia, poznania... Może się ktoś pokusi?

Pozdrawiam - Cywka


Elżbieta Cywko
Awatar użytkownika

Włóczykij
Moderator
Moderator
Posty: 2270
Rejestracja: niedziela, 6 kwietnia 2008, 17:36
Imię: Mirosław
Ulubione grzyby: opieńka prawdziwek podgrzybek
Lokalizacja: wodzisław śląski
Pochwalił: 71 razy
Pochwalony: 600 razy

Post autor: Włóczykij » sobota, 1 sierpnia 2015, 18:40

Cywka ambitne plany i godne pochwały,życzę powodzenia w realizacji.


Ciekawość to pierwszy stopień do znalezienia grzyba.

Autor tematu
cywka
Grzyb prosty
Grzyb prosty
Posty: 239
Rejestracja: czwartek, 6 stycznia 2005, 09:53
Lokalizacja: Łódź
Pochwalony: 9 razy

spełnianie marzeń

Post autor: cywka » środa, 12 sierpnia 2015, 01:34

Włóczykij,
Dzięki za życzenia. Ale ja naprawdę żyję po to aby spełniać marzeń ile się uda.... Zorzę zobaczyłam, na Spitsbergenie byłam (i było super!!!), Kambodżę też już pokonałam ze zjedzeniem usmażonej tarantuli. Resztę po troszku - mam nadzieję, że zdrowie pozwoli - zamierzam zrealizować.
A co do grzybobrania - to niestety pierwszy raz od ok. 30 lat nie pojadę.... Bo nie mam z kim :(. Trochę się pozmieniało z uwagi na odejście na Wieczne Grzybobranie naszego najstarszego uczestnika tych wypadów - a ja się nie mam do kogo do domku "przypiąć" :(. Mieliśmy być z p. Janeczkiem, ale on już zbiera grzybki w innym, cudnym lesie. Reszta rodzinki "grzybowej" (tej mojej) nie pojedzie... i to jest zrozumiałe. A ja też się ostałam bez ... Ale za rok mam nadzieję, że wszystko wróci do normy. Jakiejś normy... bo bez p. Janeczka to nigdy już nie będzie to samo (.


Elżbieta Cywko
ODPOWIEDZ Poprzedni tematNastępny temat