"Grzybiada"

O klubie i klubowiczach

Jesteś pierwszy raz na naszym forum? Przywitaj się >> Poznajmy się bliżej
Awatar użytkownika

Autor tematu
Sysunia
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 7498
Rejestracja: sobota, 4 stycznia 2014, 11:13
Imię: Krystyna
Ulubione grzyby: z Czerwonej listy
Pochwalił: 3824 razy
Pochwalony: 7006 razy
Kontakt:

Post autor: Sysunia » sobota, 17 stycznia 2015, 22:34

meryt, Margolcia, dzięki. Margolcia,
ale wypaśne emotki! :o
Sensibility pisze:Sysunia, będzie jeszcze ten ostatni raz,
Jasne, niewiele brakowało a byłyby dwa razy, bo coś mi się "kran rozszczelnił". :lol:
Pieśń szósta
Hajże na Boletusa!
Czyli
Wiekopomna chwiła


Las patrzy zadziwiony, zamarły też kleszcze -
Żaden dzisiaj krwi ludzkiej nie napił się jeszcze!
Ucichł dzięcioł i sójka, nie kuka kukułka,
Za to z rzadka zapiszczy gdzieś w górze pustułka.
I piszczą też z zachwytu dziewczyny do wtóru:
Sensi, Barbra i Ewka włącza się do chóru.

Nogi wędrowców toną we mchach poza kostki,
Zapach wokół żywiczny, balsamiczny, boski…
Przez drzew korony światło się sennie przesiewa,
Już temu i owemu słodko w duszy śpiewa,
Już nieważne są kosze zapchane po ucha,
Już się śmieją gębusie od ucha do ucha.
Działa magia! Czar działa! Taka cisza błoga,
Że się ulatnia każdy stres, każda trwoga,
Co czasem serca podgryza, podżera,
Tutaj milknie, lecz potem znowu nam doskwiera.
[Wybacz, mój Czytelniku, te dygresje smętne,
Czasem trzeba pokazać, co jest w lesie piękne.]

Jak na skrzydłach przed siebie Sensi gna z Wojtasem -
Z radości sobie podśpiewują czasem,
Zenit z Nadirem milcząc, KaDanka z Gwitonem,
Który się zjawił, jak duch puszczy jaki,
Ubrany w moro, tak dla niepoznaki,
Margolcia z Mefiu, JanuSzem i Ewką,
Każdemu w sercu lekko.
I tak śmigają „Czerwoni”, „Brązowi”,
I oczywista także „Atlasowi”.
„Zielonych” wcięło! Podobno od rana
Znowu testują. Co? No nie wiem sama!

Nagle ciszę tę wonną, ciszę aksamitną,
Przerwał… gwizd? Czyżby to zwierzę rykło?
Czy to straszą potwory leśne jakieś może?
Drżą dziewczyny, chłopaki wyciągają noże,
By w szranki stanąć, cokolwiek się zdarzy,
Ci najmniej młodzi i ci najmniej starzy.
Bo każdy grzybiarz, bez względu na pesel,
Do walki jest wyrywny. Powalczy choć z biesem!

Już otoczyli kołem swe kobiety,
Zaraz wroga przemielą niczym na kotlety!
Już czupryny się jeżą, już jeżą się wąsy,
Już prężą się muskuły, na twarz biją pąsy.
Już te dusze sarmackie słodycz walki czują,
Już im w oczach się sceny heroiczne snują.
I gdy adrenalina bije, że aż strzyka w plecach,
Rozległ się nagle… sygnał przyjścia sms-a.

Zenit drgnął, wiadomość przeczytał
I aż mu się grzybowo rozświetliła micha,
Po czym, jakby go użądliła osa:
- Hajże na boletusa! - Ryknął pod niebiosa.
I ruszył równym, ale bystrym krokiem,
Nie patrząc, czy i kto podąża jego tropem.
Kultowe Wodza śmigają kalosze…
Ja w tym sezonie też różowe noszę
I modzie tejże uległa Rodzina,
Sensi i Ronka. A zazdrosna mina
Wielu dowodzi, że też mają chęć
Na różowiutkie, ale nie chcą spięć,
Noszą więc szare, bure i brązowe,
A tylko we snach wkładają różowe.

A jakże, zaraz wartko ruszyła wataha,
Nikt się tutaj nie leni ani nikt nie waha.
Głośno trzaskają drobne pod nogą gałązki,
Uciekają komary, kleszcze i pajączki.
I już za moment pod wodzą Zenita,
Na ogromną polanę wkroczyła ekipa.

Aż jęknęła z zachwytu Muza ma grzybowa,
Bo gdzie spojrzeć – prawdziwek, tu i ówdzie „sowa”,
Tam czerwone koźlarze, tu żółciutkie kurki…
Każdy na co innego już ostrzy pazurki:
Mefiu zbiera gołąbki, Lobaria ceglasie,
Które tu rosną w wielkim bogactwie i krasie.
Gonzo - siatkusie, Włóczykij - podgrzybki,
A jeszcze inni „koszą” na wyrywki.
A Prezes? Prezes, moi złoci,
Rozłożył sprzęcior i foci, i foci…
Oj, będzie szalał nocami w zagadkach,
Skoro się taka tu trafiła gratka!

W koszach już pełno. Na polanie jeszcze
Nowe się grzybki zjawiają w najlepsze.
Czy to są czary? Jak to jest możliwe,
Że każdy zbiera, a wciąż grzyb przy grzybie?
Może to jakaś jest fatamorgana?
Może polana ta zaczarowana?

I kiedy domysł za domysłem goni,
Zza drzewa wyszli Emilos i Johnny
Ze Stąporkowa. Dziwne dają znaki,
Jakby wabiły nas w las te junaki.
[Emilos zbrojnym jest ramieniem Janka -
Na koszyk Janka dybie każda fanka!]

Ten i ów zerka zezem na Zenita…
Prezes uśmiechem ich szerokim wita.
O, już z daleka pachnie nam tu nową,
Niespotykaną grzybową przygodą!
I choć zmęczenie trochę w kość już daje,
Wszyscy są chętni na grzybowe raje.

Gdy już jesteśmy w świetlistej buczynie,
Rozpoznać łatwo po „grzybniętych” minie:
O tym spotkaniu marzyli po cichu.
Psttt! O królewskim mowa borowiku!
Edulis regius jak władca na tronie,
Dostojny olbrzym w maluchów koronie,
Wraz z całym dworem innych borowików,
Zacnych podgrzybków, rozsiadł się po cichu,
Wtulony we mchy i w cienie paproci.

Kiedy szok minął, każdy zaczął focić.

- Tylko poproszę zdjęcia bez retuszu! –
Ryknął bojowo, w swym brąz kapeluszu,
stanowczym tonem „Bolo” Badius w złości,
Rzecznik prasowy Imć Królewskiej Mości.
I stanął „Bolo” groźny, z wielkim gnatem
Niczym Chuck Norris – tuż przed Majestatem.

Kiedy szok minął, zaraz, moi złoci,
Każdy z zapałem zaczął znowu focić.

Już słońce za horyzont powoli zapada,
Już do końca się zbliża ta nasza „Grzybiada”,
Lecz nim ostatnie przebrzmią i ucichną rymy,
Nim zamilkną chłopaki, zamilkną dziewczyny,
Pozwólmy jeszcze mojej pohasać tu Muzie,
Zwłaszcza że teraz będzie już na luzie,
Bo pełne przecież anużki, koszyki,
Nawet zapchane są też bagażniki.
Będą zupy grzybowej ogromniaste garnki.
Będą do rana szumieć wypchane suszarki,
Będą cudnej urody i smaku sosiki
Oraz pełne po wręby wielgaśne słoiki.

Wiele się jeszcze tego dnia zdarzyło!
Było grzybowo, przyjaźnie i miło,
Były „słit focie”, rozmówki, pogwarki,
Powstały grupy, podgrupy i parki.

Były „granaty” z kiszonym ogórrem,
Które grzybiarze pochwalili chórem,
Były Kombiego pychoty z wędzarni,
I Włóczykija halászlé picante.
Mucio picante! Nie oddadzą słowa,
Ział jak smok każdy, chociaż nie z Krakowa.

Sama Królowa serwowała kanie,
Na które smaczek miały wszystkie panie,
Mefiu szaszłyki a bigos Lobaria.

Już na obżarstwo ten i ów sarka,
Tu się wątroba, tam żołądek zżyma,
Że już tej uczty dłużej nie wytrzyma!
Imć cholesterol po żyłach się klepie:
- A jedzcie, jedzcie! Niech będzie mi lepiej!
Aż go Włóczykij zbeształ bez sumienia:
Jak cię nie widać, znaczy, że cię nie ma!
A cholesterol na te słowa zbladł
I, moi państwo, skurczył się i… spadł!

Siła by gadać, co się jeszcze działo,
Będzie się dłuuugo potem wspominało.
Czas wracać! Pora trąbić wsiadanego,
A ci, co nie prowadzą, spełnią strzemiennego
Tym, co tak zawsze smutki nam osładza:
Złocistą strugą „napoju grzybiarza”.

I ja tam byłam, strzemiennego piłam,
Co widziałam, słyszałam – skrzętnie uwieczniłam.

[Koniec! :mrgreen: :papa: ]


Awatar użytkownika

damianeczunieczek
Grzybobiorca
Grzybobiorca
Posty: 1321
Rejestracja: sobota, 19 lipca 2014, 13:36
Ulubione grzyby: Opieńka Miodowa
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Pochwalił: 18 razy
Pochwalony: 555 razy
Kontakt:

Post autor: damianeczunieczek » sobota, 17 stycznia 2015, 22:55

Sysunia,
:shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :o :o :o :o :o :o :o :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock:

:brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo:


https://nagrzyby.pl/galeria/v/users2 ... zunieczek/" onclick="window.open(this.href);return false;

:cool2: :beer: :hyhy: :piwo: 8)
Awatar użytkownika

Zenit
Założyciel strony oraz forum
Założyciel strony oraz forum
Posty: 73058
Rejestracja: sobota, 26 listopada 2005, 22:30
Imię: Wiesław
Ulubione grzyby: Smardze...
Lokalizacja: Kraków
Pochwalił: 48852 razy
Pochwalony: 9010 razy
Kontakt:

Post autor: Zenit » sobota, 17 stycznia 2015, 22:59

Sysunia, :brawo: :brawo: :brawo: :tak: :tak: :tak: :ok:


Zenit - Wiesław Kamiński Grzyboznawca nr 1561
http://www.NaGrzyby.pl
Galeria 2005-2016 -> https://nagrzyby.pl/galeria/main.php


Człowiek jest wielki, nie przez to co ma, lecz przez to kim jest, nie przez to co posiada, lecz przez to czym dzieli się z innymi.
Awatar użytkownika

Wojtas
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 8093
Rejestracja: środa, 23 czerwca 2010, 16:07
Imię: Wojciech
Ulubione grzyby: Borowiki
Lokalizacja: Łódź
Pochwalił: 587 razy
Pochwalony: 2663 razy
Kontakt:

Post autor: Wojtas » sobota, 17 stycznia 2015, 23:40

Sysunia, Miło się czytało, wspomnienia wracały a tego co nie było być może doczekamy. Sysunia, nie przypominam sobie abyś poznała już kogoś z forum osobiście. Mnie już kilka osób ze strony udało się spotkać, kilka wspólnych grzybobrań i strzemiennych zaliczyłem, miło te chwile wspominam. W Twojej Grzybiadzie jest wiele prawdy i jak to pisze damianeczunieczek, jest moc :beer: :brawo:


Awatar użytkownika

Autor tematu
Sysunia
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 7498
Rejestracja: sobota, 4 stycznia 2014, 11:13
Imię: Krystyna
Ulubione grzyby: z Czerwonej listy
Pochwalił: 3824 razy
Pochwalony: 7006 razy
Kontakt:

Post autor: Sysunia » niedziela, 18 stycznia 2015, 10:18

damianeczunieczek, Zenit, Wojtas, dzięki. :beer: :beer: :beer:
Wojtas, nie, nie miałam przyjemności spotkania w realu nikogo z portalu. Czytałam stare relacje ze wspólnych grzybobrań i teraz ja powiem, jak damianeczunieczek, jest w nich moc. :ok: :beer:


Awatar użytkownika

Rodzina
Hubiak przyrośnięty
Hubiak przyrośnięty
Posty: 720
Rejestracja: wtorek, 20 lipca 2010, 10:55
Ulubione grzyby: Borowiki,kożlarze
Lokalizacja: spod Warszawy
Pochwalony: 224 razy
Kontakt:

Post autor: Rodzina » niedziela, 18 stycznia 2015, 16:33

Sysunia pisze:Bo każdy grzybiarz, bez względu na pesel,
:brawo: :brawo: :brawo:
Sysunia pisze:Zenit drgnął
Sysunia pisze:I ruszył równym, ale bystrym krokiem,
Nie patrząc, czy i kto podąża jego tropem.
A gdzie kultowe Zenita różowe kaloszki :?:

Sysunia jestem pod tak wielkim wrażeniem dla Twojej twórczości ,że ................brak słów ( jakby powiedział Grigorij z " Czterech pancernych...") :brawo: :brawo: :brawo:
CZAPKI Z GŁÓW
Sysunia pisze:[Koniec! ]
O nie ................................


Awatar użytkownika

Autor tematu
Sysunia
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 7498
Rejestracja: sobota, 4 stycznia 2014, 11:13
Imię: Krystyna
Ulubione grzyby: z Czerwonej listy
Pochwalił: 3824 razy
Pochwalony: 7006 razy
Kontakt:

Post autor: Sysunia » niedziela, 18 stycznia 2015, 17:37

Rodzina, dzięki. :oops: :)
Rodzina pisze: A gdzie kultowe Zenita różowe kaloszki :?:
Celna uwaga. :ok: Poprawiam się. :lol: I apel do jakiegoś "Pana/Pani przycisków wszelakich" o wstawienie w odpowiednie miejsce po wersie:
Nie patrząc, czy i kto podąża jego tropem.
Kultowe Wodza śmigają kalosze…
Ja w tym sezonie też różowe noszę
I modzie tejże uległa Rodzina,
Sensi i Ronka. A zazdrosna mina
Wielu dowodzi, że też mają chęć
Na różowiutkie, ale nie chcą spięć,
Noszą więc szare, bure i brązowe,
A tylko we snach wkładają różowe.


Awatar użytkownika

Rodzina
Hubiak przyrośnięty
Hubiak przyrośnięty
Posty: 720
Rejestracja: wtorek, 20 lipca 2010, 10:55
Ulubione grzyby: Borowiki,kożlarze
Lokalizacja: spod Warszawy
Pochwalony: 224 razy
Kontakt:

Post autor: Rodzina » niedziela, 18 stycznia 2015, 20:11

Sysunia, Twoja wena jest super :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: ..................................


Awatar użytkownika

Ronka
Grzybas znakomity
Grzybas znakomity
Posty: 3640
Rejestracja: niedziela, 7 sierpnia 2011, 12:24
Ulubione grzyby: zbierać koźlarze czerwone, jeść gąski
Lokalizacja: Łódź
Pochwalił: 826 razy
Pochwalony: 2395 razy
Kontakt:

Post autor: Ronka » niedziela, 18 stycznia 2015, 22:41

Sysunia, jestem pod dużym wrażeniem Twojej "Grzybiady". Wspaniale się czytało. Masz mój podziw do końca świata i jeden dzień dłużej. GRATULUJĘ. :brawo: :brawo: :brawo: :* :flowers:


Awatar użytkownika

Nadir
Administrator
Administrator
Posty: 17926
Rejestracja: wtorek, 5 października 2010, 23:55
Imię: Piotr
Ulubione grzyby: co roku inne
Lokalizacja: Chełm
Pochwalił: 14107 razy
Pochwalony: 3136 razy

Post autor: Nadir » poniedziałek, 19 stycznia 2015, 00:10

Sysunia, wedle życzenia uzupełnione :)

...to teraz sobie poczytam od samego początku :D


Awatar użytkownika

Nadir
Administrator
Administrator
Posty: 17926
Rejestracja: wtorek, 5 października 2010, 23:55
Imię: Piotr
Ulubione grzyby: co roku inne
Lokalizacja: Chełm
Pochwalił: 14107 razy
Pochwalony: 3136 razy

Post autor: Nadir » poniedziałek, 19 stycznia 2015, 03:21

Sysunia, poczytałem sobie jeszcze raz całą tę Twoją piękną "balladę" :) i jestem pod wielkim wrażeniem, nie tylko Twoich umiejętności poetyckich, ale też Twoje spostrzegawczości na temat osób i wydarzeń dziejących się na forum oraz godną pozazdroszczenia pamięć :)
Zatem jeszcze raz pokłony i brawa dla Ciebie :witam: :poklon: :brawo: :poklon: :brawo: :jupi: :beer: :beer: :beer:

Ponieważ jednak w całej tej opowieści zrobiłaś "karygodnego mijaka" (pewnie już się domyślasz o co, a raczej o kogo mi chodzi :D ), a także aby uhonorować Twój talent - pozwoliłem sobie skrobnąć skromne zakończenie do tej jakże zacnej opowieści. Pozwoliłem sobie też nazwać je epilogiem, ale jeśli masz coś przeciw, to zmienię ten tytuł :)
A zatem do dzieła...

Grzybiady zakończenie
epilogiem zwane,
by ukoronować to co tak pięknie
przez Sysunię zostało spisane
Cudna jest ta opowieść poezją pisana
i słusznie też została Grzybiadą nazwana,
lecz coś mi tutaj nie chce w tym wszystkim pasować...
...już się połapałem, pragnę więc sprostować!

Tyleż słów tam padło o grzybowej braci
lecz gdzie jest tam "zwieńczenie dla iglastej naci"?
Siedzę, czytam od nowa i myślę "O Boże,
Sysuni tam brakuje - a tak być nie może!"

Prędziutko zatem łapię za cyfrowe pióro
(przez innych czasem szumnie zwane klawiaturą)
i gnam już do rymowych mej głowy przestworzy
by hołd oddać Sysuni, co pięknie tak tworzy.

Wśród pięknych i ciekawych prosto z lasu treści
różne też inne skarby portal nasz tu mieści
Nie tylko znawców wszelkich grzybowych sekretów,
lecz także nie mniej wprawnych grzybowych poetów
Sysunia nasza miła prym im tutaj wiedzie
i wśród "rymiarzy" grona - cały czas na przedzie!
Jak inni, też w tych rymach myśli zatopiłem
...nie bylem w tym samotny, że się zachwyciłem

Piękna ta Grzybiada nam się tutaj snuje,
świat nasz oraz pasję wartko opisuje,
Lecz patrzcie ludzie, patrzcie... a niech to cholera!
Najważniejszej postaci rym ten nie zawiera!

A postać to zaiste jest nietuzinkowa
bo czy ma czas, czy nie ma, chora czy też zdrowa
- ciągle nam towarzyszy w naszych dyskusyjach
i żadnych ważnych wątków nigdy nie omija
Uważnie sobie czyta, przegląda rozmówki,
lecz nigdy i nikomu nie czyni wymówki
Co uważa za ważne - zaraz skomentuje,
a co jest "takie sobie" - milczkiem pokonuje

Lecz gdy do lasu idzie, to jest niezła draka,
bo okiem czujnym zawsze coś wypatrzy z krzaka
Nie tylko grzyby widzi, lecz inne roślinki
co czasem się chowają pod swe pelerynki
Zwierzątka różnej maści - ładne i te wstrętne
- żadne naszej Sysuni nie są obojętne
Idąc tak po lesie złote myśli snuje,
a gdy już stamtąd wróci - nic, tylko rymuje.

Sysuniu, Duszo Ty nasza co tu jesteś z nami
i życie nam umilasz swoimi rymami,
chcę Ci podziękować skromną wierszowanką
za to że tutaj jesteś, nasza koleżanko.
Za to, że zawsze piszesz to co w sercu czujesz
i za to, że nam tak pięknie tutaj dziś rymujesz
Podziękować Ci pragnę skromnym swym wierszydłem,
co - mam nadzieję wielką - nie jest tu straszydłem
(lecz tak już mam niestety, że to co poczuję
najłatwiej mi opisać, gdy sobie zrymuję).

Tak mi się przypomniało w mej łysinie jeszcze,
żeś mnie tu kiedyś szumnie nazywała Wieszczem
i jużem nawet skłonny był uwierzyć...
gdyby Twej Grzybiady nie przyszło mi przeżyć
Teraz już wiem, a co tam, ja to nawet czuję!
- kto tu najbardziej na to miano zasługuje
Pozwolę sobie zatem skromnie agitować
i Ciebie naszym Wieszczem od dzisiaj mianować!

Grzybowa Twa opowieść z nóg mnie powaliła
co w sercu to i w rymie, w tym jest Twoja siła
I marzę o tym żeby choć raz kiedyś jeszcze
takie jak przy Grzybiadzie poczuć tutaj dreszcze
I wierzę ja w to skrycie (pewnie się nie mylę),
że gdy natchnienie znajdziesz oraz czasu chwilę,
to zachwycisz nas znowu poezji swej nutą
bajecznie w Twoje wersy dla nas tu osnutą

Na razie już kończę, by nudy nie było
(bom się do cyfro-pióra dorwał z całą siłą)
i mam tylko nadzieję, a piszę to szczerze
że kiedyś się spotkamy, lecz już tak w plenerze
Że kiedyś wespół z Tobą zwiedzimy ostępy,
pagórki i doliny, roślinności kępy...
A gdy już z tej ciekawej wyprawy wrócimy
napoje grzybiarza wspólnie obalimy,
otoczeni grzybów pełnymi koszami
znów będziemy ciskać grzybnymi zwrotkami!

Zanim więc się spotkamy wśród przyrody łona, zanim plecak spakuję...
- bywaj pozdrowiona!

:flowers: :papa:


Awatar użytkownika

damianeczunieczek
Grzybobiorca
Grzybobiorca
Posty: 1321
Rejestracja: sobota, 19 lipca 2014, 13:36
Ulubione grzyby: Opieńka Miodowa
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Pochwalił: 18 razy
Pochwalony: 555 razy
Kontakt:

Post autor: damianeczunieczek » poniedziałek, 19 stycznia 2015, 10:29

Nadir, :brawo: :brawo: pojechałeś równo ;) (tylko do równo nie rymuj :lol: )


https://nagrzyby.pl/galeria/v/users2 ... zunieczek/" onclick="window.open(this.href);return false;

:cool2: :beer: :hyhy: :piwo: 8)
Awatar użytkownika

Nadir
Administrator
Administrator
Posty: 17926
Rejestracja: wtorek, 5 października 2010, 23:55
Imię: Piotr
Ulubione grzyby: co roku inne
Lokalizacja: Chełm
Pochwalił: 14107 razy
Pochwalony: 3136 razy

Post autor: Nadir » poniedziałek, 19 stycznia 2015, 13:06

damianeczunieczek pisze:tylko do równo nie rymuj :lol:
Szkoda, bo taki jeden ładny rym ciśnie mi się na usta, a raczej pcha się na klawiaturę :mrgreen:


Awatar użytkownika

Autor tematu
Sysunia
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 7498
Rejestracja: sobota, 4 stycznia 2014, 11:13
Imię: Krystyna
Ulubione grzyby: z Czerwonej listy
Pochwalił: 3824 razy
Pochwalony: 7006 razy
Kontakt:

Post autor: Sysunia » poniedziałek, 19 stycznia 2015, 15:22

No to na początek się pochwalę: upisałam się jak głupia i mi zeżarło. Całkiem jak w moich początkach na forum. :placze: Ronka, dziękuję za tak miłe słowa i cieszę się, że czytanie sprawiło Ci radość. :* :)
Nadir, dzięki za skorzystanie z Mocy Admińskiej . :ok:
Rzadko tak mam, ale mowę mi odebrało, po prostu. I rzecz kolejna: niebezpiecznie się wzruszyłam, a jak wiadomo Sysunie są twarde. Niby. Bo tu klops, łezka w oku i takie tam. Wiadomo, że konwencja naszych tekstów zakłada idealizację, ale fajnie się czyta takie komplementy, że aż się chce wrzucić w swój podpis: Сегодня я гений. Na szczęście mam do tego dystans, a „wierszoklectwo” uważam tylko za dobrą zabawę. Pewnie, że nie wykluczam, że sobie jeszcze kiedyś nie „rymnę”. A co! :lol:
Nadir pisze: "zwieńczenie dla iglastej naci"?
Bezcenne :!: rotfl rotfl rotfl
Doceniam, że nie uzupełniłeś Grzybiady motywem szyszki w poniższych kontekstach:
- rzut szyszką do celu
- rozdeptywanie szyszki
- wydłubywanie nasionek z szyszki
- słuchanie trzaskania szyszki w plonącym ognisku itp.
Nadir pisze:i Ciebie naszym Wieszczem od dzisiaj mianować!
Wieszcze - słowo złowieszcze, ciut napawa dreszczem. Sysunia wystarczy. Zdecydowanie. :roll: ;)
Nadir pisze:żeś mnie tu kiedyś szumnie nazywała Wieszczem
Jakby co, to wieszczów mieliśmy trzech, więc i tak jest wakat. :mrgreen:
A gdy już z tej ciekawej wyprawy wrócimy
napoje grzybiarza wspólnie obalimy,
otoczeni grzybów pełnymi koszami....
Jest moc, jak by powiedział damianeczunieczek :brawo: :brawo: :brawo:
Nadir, naprawdę po tym peanie zastanawiam się, czy nie prosić o zmianę nicka na Szycha. :mrgreen: :)Teraz powiem śmiertelnie poważnie - wielką radość mi sprawiłeś. :) Dziękuję. :beer: :beer:
damianeczunieczek pisze:tylko do równo nie rymuj :lol:
:beer: :beer: :beer:


Awatar użytkownika

Sensibility
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 18788
Rejestracja: wtorek, 12 lutego 2008, 19:30
Imię: Grażyna
Ulubione grzyby: borowik kania koźlarz
Lokalizacja: Wielkopolska
Pochwalił: 1374 razy
Pochwalony: 5878 razy
Kontakt:

Post autor: Sensibility » poniedziałek, 19 stycznia 2015, 19:59

Sysunia, Nadir, poetyczne z was duszyczki. :brawo: :jupi: :ok: :beer:
Ja zawsze miałam kłopoty z poezją i w szkole się chowałam za plecy koleżanek podczas analizy wierszy. Nigdy nie wiedziałam o co autorowi chodziło i się dziwiłam, że inni wyrwani do odpowiedzi jakoś sobie z tym radzili. :lol:
Niemniej z waszymi poematami nie miałam problemu i je doskonale zrozumiałam. :)
Dobrze, że Nadir dodał ten epilog, bo jakże można było pominąć tak barwną postać, jaką jest nasza Sysunia. :ok:
Ubolewam, że to już koniec ale znając twoją inwencję twórczą wierzę, że nam coś ciekawego jeszcze wymyślisz. ;)
Pozdrawiam. :witam: :drunk: :gitara:


ODPOWIEDZ Poprzedni tematNastępny temat