Za i przeciw - dyskusje na temat atlasów grzybów

Awatar użytkownika

Autor tematu
Zenit
Założyciel strony oraz forum
Założyciel strony oraz forum
Posty: 73057
Rejestracja: sobota, 26 listopada 2005, 22:30
Imię: Wiesław
Ulubione grzyby: Smardze...
Lokalizacja: Kraków
Pochwalił: 48844 razy
Pochwalony: 9010 razy
Kontakt:

Za i przeciw - dyskusje na temat atlasów grzybów

Post autor: Zenit » czwartek, 7 grudnia 2006, 10:51

Wczoraj „zrobiłem” sobie prezent Mikołajkowy nabyłem taki atlasik grzybów Minikompedium Atlas grzybów.
Obrazek

Wydawca: RTW
Data wydania: 28 lipca 2005
Liczba stron: 192
Wymiary: 110 mm x 155 mm
Oprawa miękka
Waga: 199 g
cena od 7-12 zł

Ciekaw jestem opinii na temat tego atlasiku. Cena ok. 12 zł choć może ktoś ma już swoje zdanie na temat tej publikacji. Mnie zdziwiło kilka opinii w tym atlasiku i postaram się w najbliższym czasie je przedstawić.

Kilka złotych myśli z tego atlasu:

W opisie muchomara sromotnikowego (zielonkawego - dopisek szkoda że autor jako główną nazwę nie podał aktualnej nazwy - zielonkawy)
w opisie : Występowanie: typowo leśny często występujący w lasach wilgotnych w pasie pagórkowatym.
Trochę mnie dziwi że tak szczegółowo określa się występowanie tak śmiertelnego grzyba... czy to prawda że rośnie tylko w pasie pagórkowatym? (co w/g autora to znaczy pas pagórkowaty?) Ja osobiście spotkałem go w Puszczy Niepołomickiej gdzie spotykam pogórków...

Czyatając na temat czubajki kani dowiadujemy się kilku rewelacji:
Wartość spożywcza: jedynie kapelusz tego cennego grzyba jest jadalny, lecz po uprzednim starannym usunięciu łusek mój koment (czy faktycznie usuwacie łuski?).
Ciąg dalszy tekstu: Młody kapelusz może być spożywany na surowo np. w sałatce.
czy ktoś jadł młode kanie na surowo?

W uwagach na temat borowika ceglastoporego po wspominaniu że nie dokładnym gotowaniu i niedosmażeniu powoduje poważne dolegliwości jelitowo-żołądkowe, lepiej nie zbierać tego gatunku. i na koniec opisu... Podobno smaczny. Śmieszy mnie że ktoś kto piszę o danym grzybie nie spróbuje go a pisze co inni piszą na temat jego smaku :)
Podobno smaczny.

Dziwi mnie tak wielka ostrożność w stosunku borowika ceglastoporego w zestawieniu do grzybówki czystej która jest grzybem trującym (tak podawana jest między innymi na planszach w sanepidu) a w tym atlasie jest podawana tylko jako niejadalna... ale za to w opisie czytamy: W Polsce raczej uznana za niejadalną lub bardzo niskiej wartości. Z kapeluszy można przyżądzać gulasz grzybowy. W ostatnim czasie zwrócono uwagę na szkodliwość muskaryny na układ nerwowy - grzyb ten wykazuje znaczne stężenie tej substancji.
Rozumie z tego gulasz grzybowy tak muskaryna nie!
Wiem że jest to przedruk z atlasu z Francji ale atlas u nas sprzedawany powinien dodawać co u nas obowiązuje w Polsce... dziwię się że konsultant mikologiczny dopuszcza taki mętlik niejadalny, jadalny... a u nas trujący. W tego radzaju wątpliwościach lepiej nie pisać o gulaszach grzybowych... no chyba że nasi klubowi eksperymentarzy chcieliby poświęcić sie dla nauki... :) i sprawdzić to osobiście :)


Zenit - Wiesław Kamiński Grzyboznawca nr 1561
http://www.NaGrzyby.pl
Galeria 2005-2016 -> https://nagrzyby.pl/galeria/main.php


Człowiek jest wielki, nie przez to co ma, lecz przez to kim jest, nie przez to co posiada, lecz przez to czym dzieli się z innymi.
Awatar użytkownika

Ząbek
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 10804
Rejestracja: środa, 8 marca 2006, 23:31
Ulubione grzyby: wszystkie
Lokalizacja: Jaworzno
Pochwalony: 519 razy
Kontakt:

Post autor: Ząbek » czwartek, 7 grudnia 2006, 13:03

Taa. Pamiętam ten atlas z Zawoi. Aga będąc na zakupkach wypatrzyła go w kiosku. Chwała Jej za to że zwraca uwagę na grzybowe tematy a nie tylko "babskie gazety" :wink: Przejrzałem go wówczas i będę pisał z pamięci gdyż został on w hacjendzie...gdzieś w okolicach kominka bo uważałem go świetny materiał do ...rozpałki. :wink:
Z tego co pamiętam to były tam podawane nazwy grzybów w jęz. francuskim, włoskim no i w łacinie. Fakt że to się często w atlasach nie zdarza. Co tam jeszcze...Acha, były również ciekawostki jak konkretne grzyby były podawane w innych krajach. Co do "zdjęć" i rysunków ( nie pamiętam czego było więcej ) to jakość ich była delikatnie mówiąc tragiczna. Co do złotych myśli Zenita to muszę sobie to przetrawić jeszcze. Prosty powód - obowiązki tragarza zakupowego mnie wzywają. :mrgreen:


Leśny samotnik z nieodłącznym aparatem w łapie :)
Nikon D-90 - Radość fotografowania :)
Nikon Nikkor AF-S DX 18-105 mm f/3.5-5.6 VR ED
Nikon Nikkor AF- 70-300 mm f/4-5.6 D VR ED
Nikon Nikkor AF-S 105mm f/2.8G ED-IF VR Macro

Galeria ( od 2006 r. ) https://nagrzyby.pl/galeria/v/users/ ... g2_page=16" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika

Zygmunt
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 6724
Rejestracja: niedziela, 30 października 2005, 01:52
Ulubione grzyby: Boletus edulis, Lactarius deliciosus, Boletus erythropus, Russula cyanoxantha
Lokalizacja: Biecz
Pochwalił: 149 razy
Pochwalony: 1632 razy
Kontakt:

Post autor: Zygmunt » czwartek, 7 grudnia 2006, 13:18

Niestety, nie miałem w ręku tego atlasu, więc poprzestanę tylko na przytoczonych wyżej przykładach.
szkoda że autor jako główną nazwę nie podał aktualnej nazwy - zielonkawy
Czy ktoś widział atlasy z nazwami gatunków proponowanych (podkreślenie moje) przez polską "czeklistę"? Bo ja jeszcze nie i nie spodziewam się tego prędko... Nie mówiąc już o tym, że nawet uporządkowaniem nazw/synonimów łacińskch nie ma się kto zająć nawet w całkiem nowych atlasach. A swoją drogą to szkoda mi niektórych polskich nazw bardzo zakorzenionych i powszechnych - np. Sadówka podsadka, muchomor sromotnikowy, maślanka, pierścieniak, wieruszka. Ale to kolejny temat-rzeka...
w pasie pagórkowatym
Dosłowne tłumaczenie atlasu?
lecz po uprzednim starannym usunięciu łusek
Nie usuwam ich nawet z muchomora czerwonawego, ale widocznie co kraj, to obyczaj...
Młody kapelusz (kani - przypis mój) może być spożywany na surowo
Kania na surowo wg większości autorów może zaszkodzić! Nie będę sprawdzał...
Nie jem żadnych grzybow na surowo, nie licząc ostrożnych prób smakowych niektórych gołąbków. I nie polecam nawet galaretka kolczastego bez uprzedniego sparzenia (bąblowiec!!!)

Borowik ceglastopory :lol: - no comment...

Grzybówka czysta - jest trująca! Autor atlasu (czy też przekładu) coś wyraźnie błądzi, j.w.

Przykład z innych atlasów. W owocnikach podblaszka zrosłego, przez niektórych autorów do niedawna podawanego za gat. jadalny, wykryto ostatnio niebezpieczne substancje mutogenne (liofilina)!!!.
Że nie wspomnę o olszówkach, zasłonakach i wielu innych podstępnych gatunkach, nie do końca jeszcze rozpoznanych...

I niech ktoś pisze, co chce, niech sie chwali jedzeniem takich, czy innych wynalazków, a ja do znudzenia będę powtarzał, że nie wszystko, co jest (uważane za) jadalne, musimy jeść!!!
Szkoda tylko, że trudno byłoby tak proste stwierdzenie znaleźć w tym, czy wielu innych atlasach...


Awatar użytkownika

Termit
Grzyb chroniony!
Grzyb chroniony!
Posty: 22555
Rejestracja: niedziela, 24 października 2004, 00:00
Ulubione grzyby: Boletus erythropus
Lokalizacja: M Kotlinka
Pochwalił: 14 razy
Pochwalony: 1458 razy
Kontakt:

Post autor: Termit » czwartek, 7 grudnia 2006, 14:39

ale jaja :lol: :lol: :lol: :lol: to powinno sie publikowac w humorze grzybowym a nie jako atlas, :? :? :?


Dopiero poniedziałek, a tyle się zdarzyło...

""""Może się spotkamy znów po kilku latach
Może właśnie tutaj lub na końcu świata-
Zapamiętaj tylko, że się nie zmieniłem
Myślę, co myślałem, wierzę w co wierzyłem""""
Awatar użytkownika

Dorota
Grzybas znakomity
Grzybas znakomity
Posty: 3785
Rejestracja: sobota, 14 stycznia 2006, 08:56
Lokalizacja: Kraków
Pochwalony: 30 razy

Post autor: Dorota » czwartek, 7 grudnia 2006, 15:51

To jest atlasik tłumaczony z włoskiego. Może we Włoszech niektóre gatunki jada się nieco inaczej niż u nas? Np. kanie. Trochę nieścisłości mogło się pojawić w trakcie tłumaczenie. :wink:


Zimowych zbiorów nadszedł czas...
Awatar użytkownika

Ząbek
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 10804
Rejestracja: środa, 8 marca 2006, 23:31
Ulubione grzyby: wszystkie
Lokalizacja: Jaworzno
Pochwalony: 519 razy
Kontakt:

Post autor: Ząbek » czwartek, 7 grudnia 2006, 17:41

zygmunt pisze:Nie usuwam ich nawet z muchomora czerwonawego, ale widocznie co kraj, to obyczaj...
Ja usuwam. O ile pamiętam to Asza mi tak mówiła żeby tak robić.
zenit pisze:Młody kapelusz może być spożywany na surowo np. w sałatce.
Nie jadłem na surowo i pierwsze słyszę.
zygmunt pisze:I nie polecam nawet galaretka kolczastego bez uprzedniego sparzenia (bąblowiec!!!)
Cholera, ja zeżarłem ale żyję. Więcej nie spróbuję, nie tylko dlatego że Zygmunt wspomina o bąblowcu ale również dlatego że jest...taki bez smaku.
zygmunt pisze:I niech ktoś pisze, co chce, niech się chwali jedzeniem takich, czy innych wynalazków, a ja do znudzenia będę powtarzał, że nie wszystko, co jest (uważane za) jadalne, musimy jeść!!!
Szkoda tylko, że trudno byłoby tak proste stwierdzenie znaleźć w tym, czy wielu innych atlasach...
Jestem za.


Leśny samotnik z nieodłącznym aparatem w łapie :)
Nikon D-90 - Radość fotografowania :)
Nikon Nikkor AF-S DX 18-105 mm f/3.5-5.6 VR ED
Nikon Nikkor AF- 70-300 mm f/4-5.6 D VR ED
Nikon Nikkor AF-S 105mm f/2.8G ED-IF VR Macro

Galeria ( od 2006 r. ) https://nagrzyby.pl/galeria/v/users/ ... g2_page=16" onclick="window.open(this.href);return false;

Marta
Grzybobiorca
Grzybobiorca
Posty: 1372
Rejestracja: piątek, 25 lutego 2005, 19:26
Lokalizacja: Kraków
Pochwalony: 14 razy

Post autor: Marta » czwartek, 7 grudnia 2006, 19:38

To minikompendium przywiozłam sobie jako pamiatkę z Mazur 2 lata temu. Po pobieżnym przeczytaniu, rzuciłam tym w ciemny kąt.
Po info Zenita chyba znów przeglądnę g:)
Znalazłam - lakówka ametystowa niejadalna ( ale zastanawiam się czy nie miało być "niejadana", bo później jest taki przymiotnik ).
Koźlarz czerwony dobry jeśli przed gotowaniem zostanie usunięte hymenium rurkowe g:~ Rurki mamy usuwać też u maślaka żółtego.
Goryczak jest trujący ( oznaczony trupią czaszką ).



asza
Hubiak przyrośnięty
Hubiak przyrośnięty
Posty: 936
Rejestracja: poniedziałek, 25 października 2004, 14:25
Pochwalony: 25 razy

Post autor: asza » czwartek, 7 grudnia 2006, 20:14

ząbek pisze:Ja usuwam. O ile pamiętam to Asza mi tak mówiła żeby tak robić.
Rzeczywiście tak mówiłam i tak robię, a to z prostej przyczyny. Skórka muchomora czerwonawego ściąga się bardzo łatwo i grzyb pozostaje czystym, nie trzeba go już myć. Wszystkie grzyby, które mogę tylko oczyścić, gotuję lub smażę bez mycia :)

[ Dodano: 2006-12-07, 20:19 ]
zygmunt pisze:A swoją drogą to szkoda mi niektórych polskich nazw bardzo zakorzenionych i powszechnych - np. Sadówka podsadka, muchomor sromotnikowy, maślanka, pierścieniak, wieruszka. Ale to kolejny temat-rzeka...
Wystawiając certyfikat na grzyby w obrocie handlowym grzyboznawca, czy też klasyfikator w przypadku świeżych, ma obowiązek wpisywać nadal stare nazwy grzybów. Ja zdecydowanie wolę te stare :)


Awatar użytkownika

Pafcio grzyb
Hubiak przyrośnięty
Hubiak przyrośnięty
Posty: 919
Rejestracja: środa, 4 stycznia 2006, 12:38
Lokalizacja: Kielce
Pochwalony: 10 razy

Post autor: Pafcio grzyb » piątek, 28 marca 2008, 07:44

Dostałem ostatnio w prezencie dosyć ciekawy atlas grzybasów:
"Kieszonkowy atlas grzybów"
Autorzy: Shelley Evans, Geoffrey Kibby
Tłumaczenie i korekta naukowa: dr Marta Wrzosek
Wydawca: SOLIS Andrzej Koper
ISBN 978-83-87112-55-4

Kilka słów o atlasie.
Atlasik opisuje 440 gatunków grzybasów, w tym sporo wynalazków.
Duży plusik dla wydania polskiego (tłumacza) za uwzględnienie nowego nazewnictwa zaproponowanego przez prof. Wojewodę, za dość przejrzysty opis i dobrej jakości fotografie....... i na tym koniec plusów.
Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to opis i fotografia Psilocybe semilanceata - uważam że to niewłaściwe - każdy domorosły adept narkomani może z powyższą książką iść na spacarek w łąki i nazbierać surowca (wiecie po co).
Druga sprawa to moim zdaniem mało przejrzysta forma atlasu - atlas podzielono na 3 części: grzyby kapeluszowe, huby i grzyby o nietypowych kształtach, jednak w obrębie poszczególnych części brak jest podziału na gatunki, np. umieszczenie po "sąsiedzku" mleczaja rydza, pieprznika jadalnego i zasłonaka żółtozłotego !
Po trzecie - maślaki zaliczono do rodziny klejówkowatych, dlaczego ?
Szukałem w innych atlasach i wszędzie Suillusy zaliczane są do Boletaceae, w tym jednak Suillus luteus należy do Gomphidiaceae, choć w tym samym atlasie poroblaszek żółtoczerwony został sklasyfikowany prawidłowo do boletusów.

Ciekaw jestem Waszychopini na ten temat.


Raduje się serce, raduje się dusza
Gdy Pafcio i spółka na wyprawę rusza.
Awatar użytkownika

Autor tematu
Zenit
Założyciel strony oraz forum
Założyciel strony oraz forum
Posty: 73057
Rejestracja: sobota, 26 listopada 2005, 22:30
Imię: Wiesław
Ulubione grzyby: Smardze...
Lokalizacja: Kraków
Pochwalił: 48844 razy
Pochwalony: 9010 razy
Kontakt:

Post autor: Zenit » piątek, 28 marca 2008, 08:16

Nie mialem w ręce tego atlasu ale przy jakieś okazji zobaczę go w jakieś księgarni. Obrazek


Zenit - Wiesław Kamiński Grzyboznawca nr 1561
http://www.NaGrzyby.pl
Galeria 2005-2016 -> https://nagrzyby.pl/galeria/main.php


Człowiek jest wielki, nie przez to co ma, lecz przez to kim jest, nie przez to co posiada, lecz przez to czym dzieli się z innymi.
Awatar użytkownika

Pafcio grzyb
Hubiak przyrośnięty
Hubiak przyrośnięty
Posty: 919
Rejestracja: środa, 4 stycznia 2006, 12:38
Lokalizacja: Kielce
Pochwalony: 10 razy

Post autor: Pafcio grzyb » piątek, 28 marca 2008, 08:29

Dzięki za foto Zenit


Raduje się serce, raduje się dusza
Gdy Pafcio i spółka na wyprawę rusza.
Awatar użytkownika

Gabi
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 15395
Rejestracja: czwartek, 16 marca 2006, 14:58
Ulubione grzyby: Smardze, borowiki, kanie ...
Lokalizacja: Dijon
Pochwalił: 24 razy
Pochwalony: 2090 razy

Post autor: Gabi » piątek, 28 marca 2008, 09:07

Ja mam taki sam, ale wersja francuska. Zdjecia sa bardzo dobre, ale klasyfikacja i podzial grzybkow dla mnie jest niezrozumiala.
Pafcio grzyb pisze:Druga sprawa to moim zdaniem mało przejrzysta forma atlasu - atlas podzielono na 3 części: grzyby kapeluszowe, huby i grzyby o nietypowych kształtach, jednak w obrębie poszczególnych części brak jest podziału na gatunki, np. umieszczenie po "sąsiedzku" mleczaja rydza, pieprznika jadalnego i zasłonaka żółtozłotego !
tez to zauwazylam raz mamy cortinarius, raz mycena, potem russula i tak caly czas.
Suillus luteus należy do Gomphidiaceae,
u mnie jest w rodzinie Boletacae :?


W zyciu trzeba wszystkiego poprobowac
Awatar użytkownika

Hudy
Moderator
Moderator
Posty: 21781
Rejestracja: czwartek, 9 sierpnia 2007, 17:44
Ulubione grzyby: drożdże... upłynnione ;)
Lokalizacja: Wilga
Pochwalony: 314 razy

Post autor: Hudy » piątek, 28 marca 2008, 09:08

Mam ten atlas, ale w zagadkach go w ogóle nie używam. Może przez ten układ, o którym piszesz Pafcio grzyb. Takie pomieszanie gatunków z jednego rodzaju po całej książce nie ułatwia szukania. Co do Psilocybe to jest ona również w A1000 :) A sama wiedza, że coś ma działanie narkotyczne nie oznacza jeszcze większego zainteresowania spożyciem owego :) Trochę trudno mi również wyobrazić sobie narkomana latającego z koszykiem i atlasem po lesie :D Ale wracając do książki, plusem jest jeszcze zobrazowanie wielkości owocnika na tle wielkości książki :) Podoba mi się dział "Huby" - gdyby tylko było wszystko uporządkowane, rodzinami, rodzajami... No i jeszcze 440 gat. to trochę mało.


Moja nauka poszła w las :)
Awatar użytkownika

Pafcio grzyb
Hubiak przyrośnięty
Hubiak przyrośnięty
Posty: 919
Rejestracja: środa, 4 stycznia 2006, 12:38
Lokalizacja: Kielce
Pochwalony: 10 razy

Post autor: Pafcio grzyb » piątek, 28 marca 2008, 09:18

Małe sprostowanie Hudy. Owszem, w A1000 Ewald'a Gerhardt'a są opiasane 2 grzybasy rodziny Psilocybe jednak zgrabnie pominięto P. semilanceata.
Poza tym skoro w wielu popularnych atlasach akurat tego grzybasa nie ma to chyba ma to jakąś przyczynę.


Raduje się serce, raduje się dusza
Gdy Pafcio i spółka na wyprawę rusza.
Awatar użytkownika

Waldemar
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 10648
Rejestracja: środa, 1 grudnia 2004, 10:41
Lokalizacja: Skawina
Pochwalony: 847 razy

Post autor: Waldemar » piątek, 28 marca 2008, 09:20

Hudy pisze:Co do Psilocybe to jest ona również w A1000
też jestem zdania iż tego grzbka "ukrywać" się nie powinno. Zainteresowani jego konsumpcją doskonale orientują się w temacie. A poza tym grzybek ten częsty nie jest... :)


Waldek,
ODPOWIEDZ Poprzedni tematNastępny temat