Domowa biblioteczka

Awatar użytkownika

Autor tematu
Waldemar
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 10648
Rejestracja: środa, 1 grudnia 2004, 10:41
Lokalizacja: Skawina
Pochwalony: 847 razy

Domowa biblioteczka

Post autor: Waldemar » poniedziałek, 19 grudnia 2005, 11:30

Przeglądając, przy okazji świątecznych porządków moją biblioteczkę przeczytałem (po raz kolejny) jedną ze swoich najstarszych książek:

PIAST czyli pamiętnik technologiczny obeymuiący przepisy dla gospodarstwa domowego i wieyskiego, ogrodnictwa, sztuk pięknych, rękodzielń i rzemiosł; niemniéy lekarstwa domowe, pospolite i zwierzęce. Za pozwoleniem Cenzury Rządowéy. Warszawa 1829 w drukarni przy ulicy Mazowieckiéy.

Znalazłem w niej kilka ciekawych artykułów, również na temat grzybów. Przedstawię tutaj kilka fragmentów - starając się równocześnie zachować pisownię oryginalną - łącznie z błędami orograficznymi (przynajmniej dzisiaj tak traktowanymi). Doskonała rzecz dla miłośników historii (w szególności historii języka).

Jest to mój pierwszy temat więc proszę o wyrozumiałość. Nie wiem czy do dobrej kategorii wpisałem temat, ale nie mogłem się nigdzie "dopasować".


Sposób otrzymania pieczarek (1826).

Pieczarki, będące z gatunku grzybów, są na wierzchu białe i gładkie, pod spodem zaś brunatno czerwonawe, liściaste i prążkowate. Rosną, podobnie iak inne grzyby na łąkach i innych wilgotnych miéyscach, na słabéy osadzone szypułce. Dla bardzo przyiemnego smaku, oraz możności ich uprawiania, maią pierwszeństwo przed wszystkiemi innemi grzybami iadalnemi. Chcąc otrzymać pieczarki podług upodobania, trzeba w miesiącu Czerwcu aż do Sierpnia, zwyczayny inspekt założyć, używaiąc końskiego gnoiu, albo też w mieyscu, w którém maią bydź grzędy na pieczarki robione, drobno roztartego gnoiu końskiego nakłaść, dla przygotowania którego, należy takowy przez 5 lub 7 dni podług tego iak pora czasu iest gorąca lub sucha, wodą często skrapiać i widłami przewracać, ażeby woda mogła wszędzie iednakowo dosięgnąć. Po uskutecznieniu tego, robią się trzy pokłady, co trzy tygodnie ieden po drugim, każden 3 do 4 stóp szeroki: dla powiększenia zaś tęgości grząd, dodaie się cokolwiek gnoiu końskiego świeżego ze stayni i z tymże mięsza. Tym sposobem zrobiony pokład, polewa się co drugi dzień, osobliwie w czasie posuszy. We trzy tygodnie robi się drugi pokład i znowu po upłynieniu takiego czasu, trzeci pokład, który powinien bydź o 1 stopę wyższy od drugiego. Po dopełnieniu tego, kładzie się na wierzch, zachowuiąc zawsze odległość trzech stóp iednego miéysca od drugiego, nawóz, który od miesieca Lutego na kupie leżał i iuż zgnił; takowy zakopuie się pomiędzy innym nawozem, a potém cała grzęda okrywa się gnoiną ziemią, nie grubiéy atoli iak na ieden cal. Następnie kładzie się nawóz ze świeżéy podściełki, i powtarza się to działanie, dopóki się grzęda chłodzić będzie.
Z początkiem Sierpnia gnóy nabiera koloru białęgo, i formuią się wnim drobne białe korzonki, które około słomy obwiiaią i zapewne zaród pieczarek stanowią. Te korzonki zwolna staią się grube i okrągłe iak guziki, a potém wyrastaią z nich pieczarki.
Gnóy ten, staiąc się, iak się iuż wyżey powiedziało, białym, utraci nieprzyiemny zapach, w mieysce którego, dostaie innego, podobnego do zapachu iaki maią pieczarki.

CDN..

http://www.forum.nagrzyby.pl/viewtopic" onclick="window.open(this.href);return false;. ... sc&start=0
Ostatnio zmieniony wtorek, 2 lutego 2010, 00:40 przez Waldemar, łącznie zmieniany 1 raz.


Waldek,
Awatar użytkownika

Zenit
Założyciel strony oraz forum
Założyciel strony oraz forum
Posty: 73058
Rejestracja: sobota, 26 listopada 2005, 22:30
Imię: Wiesław
Ulubione grzyby: Smardze...
Lokalizacja: Kraków
Pochwalił: 48859 razy
Pochwalony: 9011 razy
Kontakt:

Post autor: Zenit » poniedziałek, 19 grudnia 2005, 12:20

Zaiste ciekawe skąd w tym gnoju bez sczepienia grzybnią znalazły się zarodniki pieczarek... ale pewnikiem w owych czasach konie pasac się na łąkach na których rosły pieczarki pożerały je przez przypadek (lub nie bez przypadek ino z własnego upodobania) i zarodniki lądowały w końskim gnoiu. Zaiste historyje ciekawe z wiejką ciekawością czekam na dalszy ciąg... z takich ksiag można zaiste dużo ciekawych historyi się dowiedzieć.
Minęły już niestety bezpowrotnie czasy gdy do uprawy pieczarek służył wyłącznie nawóz koński. Dziś w technologii zamieniono go na łatwo dostępny nawóz kur... kani niestety w świecie coraz mniej a duża część naszych koników kończy na włoskich stołach...


Zenit - Wiesław Kamiński Grzyboznawca nr 1561
http://www.NaGrzyby.pl
Galeria 2005-2016 -> https://nagrzyby.pl/galeria/main.php


Człowiek jest wielki, nie przez to co ma, lecz przez to kim jest, nie przez to co posiada, lecz przez to czym dzieli się z innymi.
Awatar użytkownika

Bobik
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 7016
Rejestracja: sobota, 11 grudnia 2004, 19:13
Ulubione grzyby: Każdy, byle nie trujący :)
Lokalizacja: N 49°38′57″ - E 019°49′48″
Pochwalił: 1996 razy
Pochwalony: 1460 razy
Kontakt:

Post autor: Bobik » poniedziałek, 19 grudnia 2005, 14:09

zenit pisze:a duża część naszych koników kończy na włoskich stołach...
To tylko świadczy o naszej degeneracji, bowiem prawdziwi Polacy [glow=red]ZAWSZE [/glow]kochali się w koniach i psach!
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 19 grudnia 2005, 14:10 przez Bobik, łącznie zmieniany 1 raz.


Credo quia absurdum NON est!
http://www.wszechocean.blogspot.com" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.grzybypl.blogspot.com" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.echojordanowa.wordpress.com" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika

Autor tematu
Waldemar
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 10648
Rejestracja: środa, 1 grudnia 2004, 10:41
Lokalizacja: Skawina
Pochwalony: 847 razy

Post autor: Waldemar » poniedziałek, 19 grudnia 2005, 14:10

(...)

Ten iest sposób, którego we Francyi używaią do otrzymania pieczarek. W Niemczech zaś następuiący iest zwyczayny.
Zamiast zakładania inspektu, wykopuie się w miesiącu Maiu, w mieyscu ciepłém, i na słońcu wystawioném , 4 stopy széroki rów, a którego długość od upodobania zależy.
Wierzchniéy ziemi wydobytéy z dołu, kładzie się na 2 cale do owéy wklęsłości, potém się końską uryną oblewa i zgniłym końskim nawozem na 6 cali wysokości okrywa. Na to znowu przychodzi iedna stopa dobréy ziemi, a na nię 1 ½ stopy wysokości maiący pokład ze zgniłego nawozu końskiego, który się ieszcze raz ziemią nakrywa, w końcu zaś mieysce do koła, tak daleko świeżym nawozem końskim wypełnia, ażeby cała powierzchnia była równa.
Na tę grzędę bierze się podobnież pokład z naylepszéy ziemi gnoynéy , a dla zapobieżenia rozsypywaniu się, zamknąć należy grzędę w deski 1 ½ stopy wysokie.
W reszcie daie się dwa cale wysoki pokład nawozu, a na ten , ziemia do wysokości 6 cali. Następnie wszystko się oblewa codziennie końską uryną.
Chcąc mieć pieczarki w zimie, należy przeznaczoną na nie grzędę w miesiącu Wrześniu, wsklepieniu n.p. w piwnicy wolne powietrze maiącéy, i ku południowi położonéy, albo w skrzyni szklannéy, przyrządzić.

Sposób prędkiego wygubienia gąsienic i innych szkodliwych owadów.

Bierze się :
½ funta szarego mydła
½ funta siarczanego kwiatu (?)
2 funty grzybów muchomorami zwanych,

i kładzie się do piętnastu garcy wody, która się tém wszystkiem na wolnym ogniu stawia i przez parę godzin, przy ciągłém mięszaniu, gotuie. Poczém chcąc gąsiennice lub inne szkodliwe owady wygubić, skrapia się tą wodą zagony z włoszczyzną i drzewa owocowe, na których się takowe zagęściły, a natychmiast okaże się skutek pożądany.

Pozdrawiam (jak coś jeszcze ciekawego doczytam to przepiszę - OCR odpada :D


Waldek,
Awatar użytkownika

Bobik
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 7016
Rejestracja: sobota, 11 grudnia 2004, 19:13
Ulubione grzyby: Każdy, byle nie trujący :)
Lokalizacja: N 49°38′57″ - E 019°49′48″
Pochwalił: 1996 razy
Pochwalony: 1460 razy
Kontakt:

Post autor: Bobik » poniedziałek, 19 grudnia 2005, 14:17

Waldemar pisze:½ funta siarczanego kwiatu (?)
Ależ wspaniały jest ten język! A co do kwiatu siarczanego, to jest on doskonałym insektycydem (pestycydem) i fungicydem. (Ten pytajnik tam jest niepotrzebny) To jest po prostu rodzima siarka zestalona po sublimacji. Używa się jej w cieczach kalifornijskiej i bordowskiej wraz z wapnem i siarczkami oraz siarczanami miedzi. To jest bardziej ekologiczne, niż te wszystkie współczesne środki grybobójcze! Stosuje się je m.in. w ochronie upraw leśnych przed szkodliwymi grzybami-mączniakami i osutkami.


Credo quia absurdum NON est!
http://www.wszechocean.blogspot.com" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.grzybypl.blogspot.com" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.echojordanowa.wordpress.com" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika

Autor tematu
Waldemar
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 10648
Rejestracja: środa, 1 grudnia 2004, 10:41
Lokalizacja: Skawina
Pochwalony: 847 razy

Post autor: Waldemar » poniedziałek, 19 grudnia 2005, 14:48

A co do kwiatu siarczanego, to jest on doskonałym insektycydem (pestycydem) i fungicydem. (Ten pytajnik tam jest niepotrzebny) To jest po prostu rodzima siarka zestalona po sublimacji.


Dziękuję za informację - nie wiedziałem o tym.

Język jest rzeczywiście piękny. Czytając tego typu pozycje aż łezka się w oku kręci.. Historia...


Waldek,
Awatar użytkownika

Zygmunt
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 6724
Rejestracja: niedziela, 30 października 2005, 01:52
Ulubione grzyby: Boletus edulis, Lactarius deliciosus, Boletus erythropus, Russula cyanoxantha
Lokalizacja: Biecz
Pochwalił: 149 razy
Pochwalony: 1633 razy
Kontakt:

Post autor: Zygmunt » poniedziałek, 19 grudnia 2005, 17:21

Przypomniało mi się jeszcze jedno ważne zastosowanie SIARCZANEGO KWIATU, wyczytane w jakimś starym poradniku. W przypadku rozbicia termometru lekarskiego i wycieku rtęci ten miałki proszek służy do wysypywania szczelin w podłodze, dywanów i t. p. w miejscach, gdzie rtęć być może się "ukryła", oczywiście po skrupulatnym pozbieraniu tych kropelek, które dało się zauważyć. Siarka według autora porady zwiąże ten trujący, łatwo parujący w temperaturze pokojowej metal (pary też bardzo toksyczne) i utworzy nielotny już siarczek rtęci.


Awatar użytkownika

Termit
Grzyb chroniony!
Grzyb chroniony!
Posty: 22555
Rejestracja: niedziela, 24 października 2004, 00:00
Ulubione grzyby: Boletus erythropus
Lokalizacja: M Kotlinka
Pochwalił: 14 razy
Pochwalony: 1458 razy
Kontakt:

Post autor: Termit » poniedziałek, 19 grudnia 2005, 18:15

zygmunt, to bardzo stara i skuteczna metoda na Hg


Dopiero poniedziałek, a tyle się zdarzyło...

""""Może się spotkamy znów po kilku latach
Może właśnie tutaj lub na końcu świata-
Zapamiętaj tylko, że się nie zmieniłem
Myślę, co myślałem, wierzę w co wierzyłem""""
Awatar użytkownika

Zygmunt
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 6724
Rejestracja: niedziela, 30 października 2005, 01:52
Ulubione grzyby: Boletus edulis, Lactarius deliciosus, Boletus erythropus, Russula cyanoxantha
Lokalizacja: Biecz
Pochwalił: 149 razy
Pochwalony: 1633 razy
Kontakt:

Post autor: Zygmunt » poniedziałek, 19 grudnia 2005, 18:40

zenit pisze:Zaiste ciekawe skąd w tym gnoju bez sczepienia grzybnią znalazły się zarodniki pieczarek... ale pewnikiem w owych czasach konie pasac się na łąkach na których rosły pieczarki pożerały je przez przypadek (lub nie bez przypadek ino z własnego upodobania) i zarodniki lądowały w końskim gnoiu...
Przy dawniejszej obfitości pieczarek dzikich przed założeniem hodowli pieczarek zbierano dojrzałe owocniki i po rozdrobnieniu dodawano koniom do obroku - nie pamiętam niestety, gdzie to wyczytałem. Czy to koniom odpowiadało, nie wiadomo, ale w rezultacie otrzymywano nawóz podobno doskonale zaszczepiony zarodnikami, niestety, hodowlę można było zakładać tylko w sezonie występowania dzikiej pieczarki...


Awatar użytkownika

Urania
Grzybiarz gawędziarz
Grzybiarz gawędziarz
Posty: 2376
Rejestracja: poniedziałek, 24 października 2005, 21:10
Lokalizacja: Kraków
Pochwalony: 33 razy
Kontakt:

Post autor: Urania » poniedziałek, 23 stycznia 2006, 17:08

Chciałabym sobie kupić jakiś atlas książkowy do oznaczania grzybów. Czy ktoś może jakiś polecić? :D


Urania
Przyroda to moje hobby!
Awatar użytkownika

grzyby.net
Hubiak przyrośnięty
Hubiak przyrośnięty
Posty: 635
Rejestracja: niedziela, 24 października 2004, 18:56
Ulubione grzyby: kania, rydze na masełku, prawdziwki w śmietanie :-)
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski
Pochwalony: 3 razy

Post autor: grzyby.net » poniedziałek, 23 stycznia 2006, 17:26

Ja oznaczam grzybki na podstawie niemieckiego atlasu, który zawiera 1200 gatunków na 1200 fotografiach, więc tym sposobem znajduję nazwę łacińską, a potem wpisuję ją w Google i znajduję nazwę polską :-)

Polecam ten atlas, jeśli będziesz miała okazję go kupić w Niemczech:

"Der grosse Kosmos Pilzfuehrer - Alle Speisepilze mit ihren giftigen Doppelgaengern", autor: Hans E.Laux

W ogóle Niemcy mają wiele atlasów zawierających zdjęcia i opisy ponad 1000 gatunków, więc nie musi to być koniecznie akurat ten :-) Chociaż przeglądałem wiele i ten miał najlepsze zdjęcia :mrgreen:

Pozdrawiam,
Jarek

[ Dodano: 2006-01-23, 17:27 ]
kosztował 20 euro, gdyby Cie to zaciekawiło :lol: czyli ok. 80 złotych.
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 27 marca 2006, 21:43 przez grzyby.net, łącznie zmieniany 1 raz.


Jarosław Orłowski
Awatar użytkownika

Termit
Grzyb chroniony!
Grzyb chroniony!
Posty: 22555
Rejestracja: niedziela, 24 października 2004, 00:00
Ulubione grzyby: Boletus erythropus
Lokalizacja: M Kotlinka
Pochwalił: 14 razy
Pochwalony: 1458 razy
Kontakt:

Post autor: Termit » środa, 25 stycznia 2006, 23:17

ja bym polecał mały nie zajmuje dużo miejsca przy grzybobraniu atlasik Edmund Garnweidner Encyklopedia Kieszonkowa- Grzyby


Dopiero poniedziałek, a tyle się zdarzyło...

""""Może się spotkamy znów po kilku latach
Może właśnie tutaj lub na końcu świata-
Zapamiętaj tylko, że się nie zmieniłem
Myślę, co myślałem, wierzę w co wierzyłem""""
Awatar użytkownika

Zygmunt
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 6724
Rejestracja: niedziela, 30 października 2005, 01:52
Ulubione grzyby: Boletus edulis, Lactarius deliciosus, Boletus erythropus, Russula cyanoxantha
Lokalizacja: Biecz
Pochwalił: 149 razy
Pochwalony: 1633 razy
Kontakt:

Post autor: Zygmunt » piątek, 27 stycznia 2006, 13:36

Urania - Może Ci się przyda link do bibliografii w znanym netowym atlasie. Głównie starsze książki, takie do szukania na Allegro, ale i kilka nowszych. Przy niektórych tytułach króciutkie opisy.
http://grzyby.strefa.pl/bibliografia/indexb.html" onclick="window.open(this.href);return false;
Na razie nie znalazłem innych linków na ten temat :roll:
Pozdrówka :-)


Awatar użytkownika

grzyby.net
Hubiak przyrośnięty
Hubiak przyrośnięty
Posty: 635
Rejestracja: niedziela, 24 października 2004, 18:56
Ulubione grzyby: kania, rydze na masełku, prawdziwki w śmietanie :-)
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski
Pochwalony: 3 razy

Post autor: grzyby.net » piątek, 27 stycznia 2006, 14:57

To prawda, atlas który podał Termit jest dosyć dobry - poręczny, z aż 414 gatunkami (jak na skromne polskie warunki, to niemal encyklopedia hehe). Mam wydanie liczące sobie już 15 lat i bardzo sobie chwalę tę książeczkę :lol:


Jarosław Orłowski
Awatar użytkownika

Urania
Grzybiarz gawędziarz
Grzybiarz gawędziarz
Posty: 2376
Rejestracja: poniedziałek, 24 października 2005, 21:10
Lokalizacja: Kraków
Pochwalony: 33 razy
Kontakt:

Post autor: Urania » piątek, 27 stycznia 2006, 15:10

Dziękuję za odpowiedzi Termit i Zygmuncie i Tobie Jarku za tą wcześniejszą w innym temacie. :D Na pewno skorzystam z podpowiedzi! :D


Urania
Przyroda to moje hobby!
ODPOWIEDZ Poprzedni tematNastępny temat