Uwaga kleszcze!


machanek
Zarodnik
Zarodnik
Posty: 23
Rejestracja: niedziela, 29 lipca 2012, 20:49
Imię: Grzegorz
Ulubione grzyby: Rydze
Lokalizacja: Niepołomice
Pochwalony: 8 razy

Post autor: machanek » sobota, 2 sierpnia 2014, 09:17

Polecam preparat 3M ULTRATHON ( można dostać na znanym portalu aukcyjnym ), ostatnio w lesie używałem Brosa i niestety musiałem się szybko przemieszczać, a przy każdej próbie zrobienia zdjęcia obsiadały mnie całego.


Awatar użytkownika

Mazowszanka
Grzybeczek
Grzybeczek
Posty: 74
Rejestracja: wtorek, 29 lipca 2014, 14:28
Ulubione grzyby: Podgrzybki, borowiki, koźlarze, maślaki, piaskowce
Lokalizacja: Mazowsze
Pochwalony: 37 razy

Post autor: Mazowszanka » sobota, 2 sierpnia 2014, 13:15

machanek pisze:Polecam preparat 3M ULTRATHON ( można dostać na znanym portalu aukcyjnym ), ostatnio w lesie używałem Brosa i niestety musiałem się szybko przemieszczać, a przy każdej próbie zrobienia zdjęcia obsiadały mnie całego.
No właśnie o tym mówiłam, że Bros jest do kitu :/


Awatar użytkownika

viragolo
Hubiak przyrośnięty
Hubiak przyrośnięty
Posty: 733
Rejestracja: środa, 19 października 2011, 11:50
Lokalizacja: Lewin Brzeski
Pochwalił: 5 razy
Pochwalony: 105 razy

Post autor: viragolo » poniedziałek, 15 września 2014, 14:50

Wklejam pewien survivalowy sposób na komary, ale również i kleszczory:

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=Qh-UbPaSnyU[/youtube]


Człowiek nie przestaje się bawić bo się starzeje, tylko starzeje się bo przestaje się bawić
Awatar użytkownika

Sensibility
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 18797
Rejestracja: wtorek, 12 lutego 2008, 19:30
Imię: Grażyna
Ulubione grzyby: borowik kania koźlarz
Lokalizacja: Wielkopolska
Pochwalił: 1374 razy
Pochwalony: 5879 razy
Kontakt:

Post autor: Sensibility » poniedziałek, 15 września 2014, 16:59

To i ja zabiorę głos w sprawie kleszczy. :?
Do tej pory temat mi był całkiem obcy. Mimo, ze ciągle biegałam po lasach w życiu kleszcza do domu nie przyniosłam. Nawet się nie oglądałam po przyjściu z lasu a w tym roku jest inaczej. I to w sensie negatywnym. :x
Dagaj7, tak samo, jak ty zaczynam się bać tego dziadostwa. Z kilku ostatnich wypadów przywiozłam je do domu ale złapałam łażące, które jeszcze nie zdążyły się wbić. Przez to szukanie grzybów w innych lasach, gdzie nigdy nie chodziłam zaczynam " przygody" z kleszczami.
Pewnie muszę wrócić do swoich lasów. :placze:
Niedawno jeden ( niewidoczny gołym okiem) bo takie też są, wbił mi się pod kolano. Wielkości kropki, którą stawiam na końcu zdania. W życiu bym nie pomyślała, że to może być kleszcz? Nie dorosły osobnik, nie nimfa tylko jakaś larwa , wielkości kropki. :?
Zabolało mnie cos pod kolanem i zaczęłam drążyć temat. Pod lupą i w 3 parach okularów mąż i córka się przyglądali i nie wiedzieli czy to kleszcz czy coś innego? Ja spanikowana kazałam wyciągać pincetą i wyjęli coś wielkości kropki, bez żadnych nóżek, nic gołym okiem nie było widać. Więc wzięłam aparat i zrobiłam tej kropce zdjęcie w makro i wtedy po zblizeniu dojrzałam jakieś odnóza więc to był jednak kleszcz.
Teraz ciągle o tym myślę, chociaż mi tę kropkę wyjęli ale mam tam jakies maleńkie zaczerwienienie jak po ukłuciu komara więc panikuję.
A zaczęłam się już od kilkunastu dni dokładnie oglądać i przeczesywać włosy. Kupiłam też jakieś środki na kleszcze, których nigdy nie używałam.
Mam na ich tle jakąś obsesję, jak pomyślę o nich to strach mnie paraliżuje.
Pojechałam dziś do lasu dębowego, zabezpieczona jak rycerz w zbroi. Chustka na głowę, wszystko spryskanie OFFEm i jakimś innym środkiem, koszula i spodnie też, gumiaki w taki upał, myslałam, ze tam ducha wyzionę z gorączki.
Nie przywiozłam ani grzybów, bo nie było takich do zjedzenia ani kleszczy ale córce 1 chodził we włosach i go zdążyliśmy strzepnąc a drugiego sobie sama złapała na szyi.
Boję się jeździć do lasu przez to dziadostwo. :placze: :placze: :?



Spike
Grzyb prosty
Grzyb prosty
Posty: 246
Rejestracja: niedziela, 15 września 2013, 22:37
Ulubione grzyby: wszystkie
Pochwalony: 33 razy

Post autor: Spike » poniedziałek, 15 września 2014, 20:30

a grzyby w tym roku też wyjątkowo robaczywe ................

zastanawiam sie co ma wpływ na pojawienie sie kleszczy np w danym lesie


Awatar użytkownika

Nadir
Administrator
Administrator
Posty: 17926
Rejestracja: wtorek, 5 października 2010, 23:55
Imię: Piotr
Ulubione grzyby: co roku inne
Lokalizacja: Chełm
Pochwalił: 14106 razy
Pochwalony: 3136 razy

Post autor: Nadir » wtorek, 16 września 2014, 00:24

Sensibility, nie rezygnuj z poznawania nowych lasów, tylko wypróbuj któryś z solidnych środków zawierający "deet", czyli np. "ultrathon", o ktorym kiedyś pisalem tylko w innym, starszym wątku o komarach i kleszczach. Off-y, bross-y i inne typowe środki kleszczy nie wzruszają, więc szkoda się łudzić. One są dobre, ale na komary, ew. meszki - jak się siedzi na działce przy grillu. I na tym koniec :D
Ultrathon kiedyś był do kupienia w aptekach, potem tego zakazali i wycofano go w aptekach ze sprzedaży. Gdy mi się wyczerpały "zapasy", to sam poszukiwałem gdzie by go lokalnie kupić bez pomocy internetu i płacenia za przesyłki. A sprawa jest prosta. Trzeba szukać w sklepach ogrodniczych (głównie w dużych, ale i w małych można trafić), tylko w takich sklepach typowo ogrodowych, a nie we wszystko mających marketach. Czasem trzeba ''uszczegółowić" pytanie i pytać o środek, ale taki "mocny", taki "dla leśników". Bo sprzedawcy czasem nie umieją skojarzyć o co chodzi i będą zapamiętale wciskać nam zwykłego off-a. U nas jak zapytałem o preparat "dla leśników", pani od razu poszła w zupełnie inny zakątek sklepu niż ten gdzie stoją zwykłe środki i przyniosła w dłoni to co chciałem :)
W tym roku kupiłem sobie dwie butle, żeby do przyszłej wiosny nie zbrakło ;) Jedna sztuka kosztowała mnie 35zł, ale ma 170g i z powodu swej wydajności oraz skuteczności wystarcza na dłuuugo... Myślę, że każdemu w zupełności jedna taka butelacha wystarczy na cały letnio-jesienny grzybowy sezon, no chyba że ktoś gania do lasu co dzień i to w dodatku w samych slipkach, to będzie zużywał tego więcej :lol: Cena za sztukę może na dzień dobry odstraszająca, ale naprawdę warto, bo to jest cena za skuteczność. Odkąd tego używam, to mam spokój z kleszczami (także z komarami, meszką, muchami, jusznicami itp.), no chyba że się byle jak spryskam, to wtedy one sobie znajdują drogę do świeżego mięska :eat: ;)
Dodam jeszcze, ze ostatnio wypróbowałem to to na mrówkach, tzn. podczas pewnych prac ziemnych oblazły mnie po rękach czerwone mrówy i kilka mnie nieprzyjemnie haratnęło, więc zaraz poleciałem po specyfik. Spryskałem ręce tylko od dłoni do łokci i efekt był taki że każda mrówa, która się odważyła wejść na rękę to zaraz spadała jak dojrzała śliwka z drzewa.
Jak dotąd to jedyne owady, które sobie z tym radzą to są strzyżaki. Radzą sobie o tyle, że nie spadają jak np. wspomniane mrówki, tylko łażą zawzięcie po ciele, ale chyba jednak nieźle je ten preparat "odurza" bo wcale nie gryzą.

Oczywiście są też inne preparaty zawierające "deet" i mają go też w różnym stężeniu, więc trzeba po prostu wypróbować. Trzeba też sprawdzić na samym początku po kupieniu, czy nie ma się na specyfik uczulenia, bo to są dość silne wynalazki potrafiące nawet uszkodzić niektóre rodzaje materiału (odzieży), więc w kontakcie z wrażliwą skórą mogą być nieprzyjemności.


Awatar użytkownika

damianeczunieczek
Grzybobiorca
Grzybobiorca
Posty: 1321
Rejestracja: sobota, 19 lipca 2014, 13:36
Ulubione grzyby: Opieńka Miodowa
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Pochwalił: 18 razy
Pochwalony: 556 razy
Kontakt:

Post autor: damianeczunieczek » wtorek, 16 września 2014, 10:17

Nadir, Zgadzam się z powyższym w 100% kupiłem sobie wiem że działa nawet gzy mnie już nie męczą. A kleszcza widziałem ostatnio dawno. Choć wiadomo zawsze po powrocie z lasu czuje się czasami jak by coś łaziło.


https://nagrzyby.pl/galeria/v/users2 ... zunieczek/" onclick="window.open(this.href);return false;

:cool2: :beer: :hyhy: :piwo: 8)
Awatar użytkownika

Sensibility
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 18797
Rejestracja: wtorek, 12 lutego 2008, 19:30
Imię: Grażyna
Ulubione grzyby: borowik kania koźlarz
Lokalizacja: Wielkopolska
Pochwalił: 1374 razy
Pochwalony: 5879 razy
Kontakt:

Post autor: Sensibility » wtorek, 16 września 2014, 10:59

Nadir, dzięki, wiem ze pisałeś o tym w innym temacie ale wtedy nie myślałam o kleszczach. Dziękuję za przypomnienie i na pewno polecę w tej sprawie na miasto. :ok:
Nie wiem co mnie napadło z tymi innymi lasami, muszę potulnie wrócić do swoich. :?
Zawsze miałam w nich fajne grzyby i coś do odłożenia na zimę. :)
A teraz nie dosyć, że grzybów jadalnych mało tam wywęszę to zaczęłam mieć problem kleszczowy. :?
Za to znajduję różne rzadkie grzyby, też prawda, które widzę niekiedy po raz pierwszy. Coś za coś. ;)
damianeczunieczek, dzięki za potwierdzenie. :)


Awatar użytkownika

Sensibility
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 18797
Rejestracja: wtorek, 12 lutego 2008, 19:30
Imię: Grażyna
Ulubione grzyby: borowik kania koźlarz
Lokalizacja: Wielkopolska
Pochwalił: 1374 razy
Pochwalony: 5879 razy
Kontakt:

Post autor: Sensibility » wtorek, 16 września 2014, 14:49

Dorwałam ten środek, o którym pisałeś i to w markecie po 2 stronie ulicy. :jupi:
Mam nadzieję, ze to ten i ważny 3 lata od daty produkcji a data produkcji to marzec 2014 rok. Na dodatek z 50% obniżką ceny. Chyba skoczę po jeszcze jeden na zapas póki są w sprzedaży. :ok:
Obrazek


Awatar użytkownika

damianeczunieczek
Grzybobiorca
Grzybobiorca
Posty: 1321
Rejestracja: sobota, 19 lipca 2014, 13:36
Ulubione grzyby: Opieńka Miodowa
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Pochwalił: 18 razy
Pochwalony: 556 razy
Kontakt:

Post autor: damianeczunieczek » wtorek, 16 września 2014, 15:22

Tak to ten a cena ? tak dla porównania ?


https://nagrzyby.pl/galeria/v/users2 ... zunieczek/" onclick="window.open(this.href);return false;

:cool2: :beer: :hyhy: :piwo: 8)
Awatar użytkownika

Sensibility
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 18797
Rejestracja: wtorek, 12 lutego 2008, 19:30
Imię: Grażyna
Ulubione grzyby: borowik kania koźlarz
Lokalizacja: Wielkopolska
Pochwalił: 1374 razy
Pochwalony: 5879 razy
Kontakt:

Post autor: Sensibility » wtorek, 16 września 2014, 17:00

Cena 13,99 zl za 177 ml :ok:
Już kupiłam następny, zostało tylko 8 sztuk w sklepie. :P


Awatar użytkownika

damianeczunieczek
Grzybobiorca
Grzybobiorca
Posty: 1321
Rejestracja: sobota, 19 lipca 2014, 13:36
Ulubione grzyby: Opieńka Miodowa
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Pochwalił: 18 razy
Pochwalony: 556 razy
Kontakt:

Post autor: damianeczunieczek » wtorek, 16 września 2014, 17:13

Dobra cena też bym kupił za taką :)


https://nagrzyby.pl/galeria/v/users2 ... zunieczek/" onclick="window.open(this.href);return false;

:cool2: :beer: :hyhy: :piwo: 8)
Awatar użytkownika

Sensibility
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 18797
Rejestracja: wtorek, 12 lutego 2008, 19:30
Imię: Grażyna
Ulubione grzyby: borowik kania koźlarz
Lokalizacja: Wielkopolska
Pochwalił: 1374 razy
Pochwalony: 5879 razy
Kontakt:

Post autor: Sensibility » wtorek, 16 września 2014, 18:32

To sprawdź u was w Carrefourze, może jeszcze są. ;)


Awatar użytkownika

damianeczunieczek
Grzybobiorca
Grzybobiorca
Posty: 1321
Rejestracja: sobota, 19 lipca 2014, 13:36
Ulubione grzyby: Opieńka Miodowa
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Pochwalił: 18 razy
Pochwalony: 556 razy
Kontakt:

Post autor: damianeczunieczek » wtorek, 16 września 2014, 21:04

Sensibility pisze:To sprawdź u was w Carrefourze, może jeszcze są. ;)
o nie za daleko nie jadę ;) mam jeszcze zapas.

ale dzięki za nazwę sklepu widziałem że tam są.


https://nagrzyby.pl/galeria/v/users2 ... zunieczek/" onclick="window.open(this.href);return false;

:cool2: :beer: :hyhy: :piwo: 8)
Awatar użytkownika

Nadir
Administrator
Administrator
Posty: 17926
Rejestracja: wtorek, 5 października 2010, 23:55
Imię: Piotr
Ulubione grzyby: co roku inne
Lokalizacja: Chełm
Pochwalił: 14106 razy
Pochwalony: 3136 razy

Post autor: Nadir » wtorek, 16 września 2014, 22:30

Sensibility pisze:Nie wiem co mnie napadło z tymi innymi lasami
To zjawisko nazywa się ciekawość :lol:
Sensibility pisze:Dorwałam ten środek, o którym pisałeś i to w markecie po 2 stronie ulicy. :jupi:
Dokładnie ten :D
Zanim będziesz używać, to przeczytaj butelkę dookoła ze trzy razy ;) i weź sobie opis do serca :D
To świństwo nieźle daje w łepetynę, raz się tego niechcący nawdychałem.
Słowo "odlot" będzie tu nie na miejscu, muliło mnie jak basistę po weselu :? :? :? :lol:
Sensibility pisze:To sprawdź u was w Carrefourze, może jeszcze są. ;)
Oooo... :shock: to ja tu się wywnętrzam, że trzeba po ogrodniczych szukać a tu proszę... i jeszcze pół darmość :D Aż sam u nas sprawdzę czy tam nie ma, chociaz to już trochę by była pazerność kupować gdy mam jeszcze jedną pełną butelachę :D


ODPOWIEDZ Poprzedni tematNastępny temat