ZIMA 2013/14 - mapka pogody

Wraz z mapą pogody
Awatar użytkownika

Mefiu
Grzybas znakomity
Grzybas znakomity
Posty: 3223
Rejestracja: niedziela, 23 czerwca 2013, 21:59
Ulubione grzyby: Gołąbki ...
Lokalizacja: Rzeszów
Pochwalił: 376 razy
Pochwalony: 1731 razy

Post autor: Mefiu » sobota, 1 lutego 2014, 10:15

W ciągu 1 godziny temperatura się zmieniała z -6 na +4 i zaczął wiać ciepły wiatr


Awatar użytkownika

Autor tematu
Bobik
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 7016
Rejestracja: sobota, 11 grudnia 2004, 19:13
Ulubione grzyby: Każdy, byle nie trujący :)
Lokalizacja: N 49°38′57″ - E 019°49′48″
Pochwalił: 1996 razy
Pochwalony: 1460 razy
Kontakt:

Post autor: Bobik » sobota, 1 lutego 2014, 20:39

Jordanów - wieje halny, +6,6*C.


Credo quia absurdum NON est!
http://www.wszechocean.blogspot.com" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.grzybypl.blogspot.com" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.echojordanowa.wordpress.com" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika

Autor tematu
Bobik
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 7016
Rejestracja: sobota, 11 grudnia 2004, 19:13
Ulubione grzyby: Każdy, byle nie trujący :)
Lokalizacja: N 49°38′57″ - E 019°49′48″
Pochwalił: 1996 razy
Pochwalony: 1460 razy
Kontakt:

Post autor: Bobik » niedziela, 2 lutego 2014, 11:06

POGODOWE PODSUMOWANIE 2013 ROKU

Rok ubiegły przebiegł pod znakiem kolejnych i groźnych anomalii klimatycznych, które męczyły ludzi i inne istoty żywe na naszej planecie. Na szczęście dotknęły one Jordanów w stopniu minimalnym i w zasadzie nie było jakichś groźnych zjawisk atmosferycznych, poza tymi, o których poniżej. I tak:

STYCZEŃ – nowy rok i nowy miesiąc powitał nas jaskrawym słońcem i wiatrem halnym. 1.I z Niepołomic było widać Tatry jak na dłoni! Niestety – był to pierwszy i ostatni ładny dzień w styczniu 2013 roku. Wbrew przepowiedniom bożonarodzeniowym – styczeń był wyjątkowo pochmurny i nieprzyjemny. Przez niemal wszystkie dni występowała biała ciemność: chmury, śnieg i mgła. Insolacja wynosiła zaledwie 0,21! Na szczęście temperatura nie była czymś uciążliwym – minimalna wyniosła jedynie -16,8°C rano i 27.I był najmroźniejszym dniem. Drugim zimnym dniem był 8.I w którym było -12,5°C, zaś maksymalna +8°C była w Nowy Rok przy wietrze halnym. Opady śniegu były właściwie przez cały czas i ich suma wyniosła 69,26 l/m². Mglistych dni było za to aż 15! Maksymalna grubość pokrywy śnieżnej wyniosła 25-35 cm. 18.I - klęska oblodzeń drzew szczególnie koło Jerzmanowic. Nie stwierdzono gwałtownych skoków ciśnienia atmosferycznego i nie było jakichś gwałtownych wichur i śnieżyc, które tak dawały się we znaki w USA i Europie, jednakże przez kilka najzimniejszych dni odnotowano wiatry z kierunku północnego i północno-wschodniego – z uchylonych drzwi syberyjskiej zamrażarki… Krótko mówiąc – przepowiednia borowikowa sprawdziła się co do joty!
Od 30.I do 2.II była odwilż nawet pola prześwitywały.
LUTY – wbrew przepowiedniom, ten miesiąc też był wyjątkowo mglisty i pochmurny, ale – wbrew obawom – wcale nie tak okrutny, jak mówi jego nazwa. Temperatura minimalna -7,7°C miała miejsce w dniu 12.II, zaś maksymalna +10,1°C w dniu 24.II! Popadało też zdrowo śniegiem, i w tym roku dzieci nie mogły się uskarżać na jego brak – łącznie opadów było 44,31 l/m² w postaci śniegu, którego największy opad odnotowano w dniach 6 i 7.II. Jak w styczniu, tak i w lutym mieliśmy 15 mglistych dni „białej ciemności”, a insolacja wyniosła też 0,21. Jeżeli idzie o wiatry, to w lutym była przewaga wiatrów zachodnich i północno-zachodnich, które przynosiły opady śniegu, zamiecie i zawieje śnieżne. I znów – Jordanów i Jordanowszczyzna wyszły z tego obronną ręką. Cień opadowy i aerodynamiczny Pasma Babiogórskiego daje znać o sobie i możemy się tylko cieszyć, że mieszkamy tutaj i teraz…
Co do zmian ciśnienia atmosferycznego, to 2.II mieliśmy rekordowo niskie ciśnienie – 983 hPa, najniższe tej zimy, zaś III dekada miesiąca obfitowała w ostre „jazdy” barometrów w górę i dół – co związane było w paradami głębokich niżów atlantyckich nad Bałtykiem. Cierpieli jak zwykle sercowcy i reumatycy.
No i mieliśmy znowu emocje związane z bliskim przejściem asteroidu oznaczonego jako 2012 DA14, która w dniu 15.II przeleciała w odległości zaledwie 26.000 km od naszej planety. Poza nią ludzie emocjonowali się deszczem meteorytów nad Czelabińskiem, i mniejszymi meteorami obserwowanymi nad Kubą i Kalifornią. Po raz pierwszy właściwie wszyscy ludzie zobaczyli na własne oczy – przy pomocy TV – jak niebezpieczne mogą być materialne siły Wszechświata i nie ma na Ziemi miejsce bezpiecznego przed kosmicznym obstrzałem, który może się zdarzyć w każdej chwili!
MARZEC – pod względem pogody zmieścił się w przysłowiowym garncu: pierwsza dekada ze stopniowym wzrostem temperatury dnia od +1,2°C do +12,4°C, a od 7 do 11.III temperatury nocne już były na plusie. W dniu 7.III pojawił się pierwszy trzmiel. W dniu następnym – pierwszy krokus. 10.III zaobserwowano przelot czapli nad doliną Skawy. Pogoda załamała się 12.III i zaczął się epizod zimowy, który trwał aż do końca miesiąca. Temperatura minimalna osiągnęła -16,5°C w nocy 16/17.III, zaś największe opady śniegu miały miejsce w dniu 15.III, kiedy to spadło sumarycznie 19,46 l/m² opadów w postaci śniegu. Była to super-śnieżyca! W dniu 13.III bawiąc w Bytczy na Słowacji zauważyłem wielką ilość ptaków czekających na poprawę pogody na tamecznych polach. Najokropniejsza marcowa pogoda pojawiła się jednak w ostatnim dniu tego miesiąca: padał śnieg, grad i deszcz w mglisty dzień, przy niskim ciśnieniu wynoszącym 994 hPa.
Niestety nie dane nam było zobaczyć jasnej komety C/2011 L4 (PANSTARRS) maksimum blasku około -1 mag. w dniu 20.III, po zachodzie słońca, a to z powodu zachmurzenia, które w marcu dawało insolację 0,34. Suma opadów w tym miesiącu wyniosła 41,77 mm.
KWIECIEŃ – zaczął się od mrozu, który męczył nas przez cała I dekadę. Najniższą temperaturę -6,9°C odnotowano w dniu 3.IV, zaś od 3 do 9.IV zdarzały się niewielkie opady śniegu. Potem było już tylko lepiej, bo wiatry zmieniły swój kierunek z północnych na południowe i południowo-zachodnie. Temperatury poszły w górę i w dniu 17.IV po raz pierwszy osiągnęły +20,1°C, w najcieplejszej porze dnia. 11.IV zaobserwowano kwitnienie podbiałów i pierwszą żmiję zygzakowatą (odm. czarna). 13.IV pojawiły się deszczowe wiosenne „chaje” z wyładowaniami atmosferycznymi w Małopolsce. Dalej pogoda była już w miarę słoneczna i ciepła z temperaturami dnia dochodzącymi do +28,1°C – w dniu 27.IV. Ostatnie pięć dni miesiąca upłynęły pod ciepłym wiatrem halnym, który rozpoczął ostry spadek ciśnienia atmosferycznego w tempie 11 hPa/6 h! – co odczuli zwłaszcza meteoropaci. Suma opadów w kwietniu wyniosła 15,12 mm – a zatem było sucho, zaś nasłonecznienie wyniosło już 0,483.
Z ciekawostek warto odnotować opady śniegu na Półwyspie Iberyjskim…
MAJ – w dniach 2 i 3.V odnotowano wiosenne burze, których pięć przetoczyło się nad Jordanowem. Dały one znaczny opad wody – ok. 53 l/m². Następny burzliwy dzień odnotowano 7.V – i tutaj rzecz ciekawa – w tym i dwóch następnych dniach burze nas omijały. Wszystkie sześć burz przeszły torem północnym, a u nas spadło zaledwie 0,1 mm deszczu! Tzw. „zimni ogrodnicy” i św. Zofia nie byli wcale tacy źli – nie odnotowano żadnego przymrozka, temperatury trzymały się w granicach przyzwoitości. 18.V znów spadł śnieg w Hiszpanii!
19.V znalezione zostały pierwsze grzyby: prawdziwki oraz pociece! 21 i 22.V nawiedziły nas burze z niewielkim deszczem i gradem. Deszczowa pogoda trwała do 27.V, potem dwa dni pogodne i do końca miesiąca znowu deszcze. 24.V spadły śniegi we Francji i Niemczech, a 25.V śnieg spadł także we Włoszech! Ogółem w maju spadło 107,42 l/m² deszczu.

Klimatyczne lato rozpoczęło się u nas chłodno i deszczowo. Ja przed tym chłodem uciekłem na Hel, gdzie pracowałem w tamecznym Fokarium. Przez dwa tygodnie mieliśmy tam cudowną, letnią, słoneczną pogodę z rześkimi nocami i cieplutkimi dniami. Natomiast z przerażeniem wsłuchiwałem się w doniesienia z domu i z południa kraju, gdzie pogoda wprost oszalała: powódź w Sudetach, powodzie w Niemczech, Austrii i Czechach, podtopienia w Miechowie i pn. Małopolsce…
CZERWIEC - wedle zapisków Pana Stanisława Bednarza, przez I połowę czerwca pogoda w naszym regionie była koszmarna. Przez większość czasu było pochmurno i padał deszcz. Nieco lepiej było w II połowie czerwca, kiedy lało nieco mniej. Temperatura najwyższa +36,0°C została odnotowana w dniu 21.VI, zaś najniższa +6,0°C w dniu 2.VI. W dniu 10.VI uderzył w nasze miasto wiatr szkwałowy. Dnia 21.VI o godzinie 17:25 w mieście rozległ się przeraźliwy huk jakby wybuchu, ale nikt nie był w stanie stwierdzić, co było jego źródłem – czyżby jakiś meteor à la ten z Czelabińska??? Jedno jest pewne – coś się działo wokół Ziemi w tym okresie, bowiem będąc na Helu wieczorem 10.VI zaobserwowałem pojawienie się tzw. srebrzystych obłoków – zawieszonych na wysokości 80 km nad ziemią drobnych cząstek żelaza z pyłu pometeorytowego. A przecież w tym czasie zaledwie 5 rojów meteorytowych: omega-Skorpidy z częstotliwością 5 błysków/h; tau-Herkulidy – 2 b/h; Arietydy – 54 b/h; Sagittarydy – 5 b/h, theta-Opiuchidy – 2 b/h. Czyżby miało to związek z wydarzeniami w Czelabińsku, nad Kubą i Kalifornią na początku roku? Tymczasem dzięki obfitym deszczom rzęsiście sypnęło grzybami! – tylko w dniu 17.VI Pan Bednarz znalazł 60 borowików, ja – tylko 20… Sumarycznie w czerwcu spadło nam 133,77 l/m² wody w czasie 17 deszczowych dni i 10 burz.
LIPIEC – ten miesiąc był już o wiele łaskawszy, jeżeli idzie o ilość opadów, która wyniosła 61,06 l/m², które spadły w czasie 10 dni z deszczem i w czasie tylko 3 burz! Po 15.VII odnotowałem kolejny wysyp grzybów oraz pojawienie się czerwonych jagód na jarzębinie… Co do temperatury, to najwyższa i rekordowa zarazem miała miejsce w dniu 29.VII o godzinie 17:15 i wyniosła +38,3°C, co pobiło rekord odnotowany w dniu 21.VII.2007 roku, kiedy to termometr pokazał 38 kresek powyżej zera. Najniższa temperatura +11,0°C pojawiła się w dniach 8 i 22.VII. Należy dodać, że w czasie dni z temperaturą powyżej +25°C, a których odnotowałem 16, wilgotność powietrza spadła do 20% - czyli mniejszej niż kartka papieru! Co jeszcze ciekawsze – nie odnotowano drastycznych skoków ciśnienia, które trzymało się średniego poziomu 1013 hPa. Według amerykańskiej agencji NOAA ten lipiec był 341. miesiącem z temperaturą wyższą od średniej wieloletniej – co stanowi kolejny dowód na istnienie Efektu Globalnego Ocieplenia. No i…
…SIERPIEŃ – który rozpoczął się kontynuacją słonecznej i letniej pogody. Jeszcze w lipcu w Internecie pojawiła się głupawka puszczona przez jakiegoś półmózgiego panikarza, że jedna z rosyjskich bądź ukraińskich elektrowni jądrowych eksplodowała i mamy powtórkę z Czarnobyla. W I dekadzie przeprowadzałem regularne pomiary skażeń promienistych i nie stwierdziłem żadnych – wartości skażeń utrzymywały się na poziomie 0,05 – 0,18 μSv/h czyli na poziomie radioaktywnego tła Ziemi w naszym rejonie. W I dekadzie Pani Aura znowu zaszalała i w dzień mordowała nas wysoką temperaturą w granicach +28…+37,9°C. W dniu 6.VIII na terytorium naszego kraju ogłoszono – po raz pierwszy w historii – ALARM UPAŁOWY! – i skrócono godziny pracy niektórych urzędów… Wściekłe upały uspokoiły się trochę w dniu 9.VIII, kiedy to przeszły dwie burze, które po dwóch kolejnych burzach 10.VIII dały razem 18.72 mm deszczu. Potem temperatura znów poszybowała w górę, a wilgotność powietrza spadła. Dnia 21.VII NASA zaalarmowała media o gigantycznym wybuchu na Słońcu, z czego miała powstać straszliwa burza magnetyczna, która z kolei miała spowodować koniec naszej cywilizacji. Oczywiście świat nadal istnieje – wbrew nie-pobożnym życzeniom dziennikarskich półmózgów. Za to można było obserwować wspaniałe deszcze meteorów z rojów: Perseidów i Akwarydów – czyli tzw. łez św. Wawrzyńca… Za to w III dekadzie miesiąca powiało jesienią – temperatury nocne spadły poniżej +10°C, zaś dzienne nie przekraczają +20°C. Chmury, mgły i wciąż wiejące wiatry z północy – północnego-wschodu. W dniu 25.VIII doniesiono mi o tym, że w lasach Przykca pomimo upiornej suszy pojawiły się borowiki ceglastopore zwane pociecami i prawdziwki! – sprawdziłem na Ciosku i Końskich Ugorach, i faktycznie – miał miejsce pojaw borowikowatych w naszych lasach, niewielki ale zawsze to coś...

Ogółem lato jak lato, bywało gorzej – że wspomnę lipcowe powodzie i mordercze susze. Możemy się tylko cieszyć, że Natura oszczędziła nam tego, co było udziałem reszty kraju: powodzi, podtopień, gradobić czy trąb powietrznych, co wydaje się być zasługą Ojca Założyciela naszego miasta, który lokował Jordanów we wcale – jak się okazuje – bezpiecznym miejscu.
Jesień tego roku była – podobnie jak w ubiegłym – dla nas nader łaskawa. I niestety znowu dały się odczuć efekty ocieplenia klimatu w postaci rozmaitych kataklizmów pogodowych, która na szczęście ominęły nasze Miasto i Ziemię Jordanowską.

WRZESIEŃ – po suchym sierpniu, wrzesień nareszcie dał nam trochę więcej deszczu, aliści też niewiele – w ciągu tego miesiąca spadło nam zaledwie 123,27 l/m² wody z nieba. Temperatura maksymalna wyniosła +23,6°C w dniu 10.IX, zaś najniższa wyniosła -1°C w ostatnim dniu miesiąca, tym niemniej pierwsze nieśmiałe przymrozki miały miejsce już 6-8 i 28.IX, kiedy to wiał zimny, północny wiatr. Opady deszczu zabezpieczyły nam wreszcie solidny wysyp grzybów borowikowatych, który pojawił się około 9.IX. W dniu 12.IX spadł pierwszy śnieg w Tatrach, a zaś 18.IX śniegi pobieliły szczyt Babiej Góry. Należy tu odnotować, że w dniu 26.IX miała miejsce ostatnia burza w tym roku! Zmiany ciśnienia i rozkład pola barycznego spowodował, że często wiały dość silne wiatry z kierunków N i NE oraz SW. Te pierwsze przynosiły masy chłodnego powietrza, które doprowadzały do przymrozków. W omawianym okresie nie odnotowano jakichś gwałtownych zmian ciśnienia atmosferycznego, poza spadkiem do 1000 hPa w czasie burzy. W sumie ten wrzesień można uznać za udany.

PAŹDZIERNIK – rozpoczął się 2.X opadami śniegu w Rosji, Ukrainie i Rumunii, co było spowodowane zagonem arktycznego powietrza znad Bieguna Północnego nad Morze Czarne. U nas w tym czasie pojawił się przymrozek nocny do -1,7°C i ujemne nocne temperatury – nawet do -4,8°C – które trwały do 5.X. Po stosunkowo wilgotnym wrześniu, październik okazał się być wyjątkowo suchym miesiącem: suma opadów wyniosła u nas jedynie 23,67 mm! Dnia 11.X zima uderzyła w Austrię i Węgry, gdzie spadł śnieg. Tymczasem u nas temperatury utrzymywały się powyżej zera i mieliśmy piękną polską, złotą jesień. Temperatury maksymalne sięgnęły nawet do +24°C, co zawdzięczaliśmy wiatrowi halnemu dmuchającemu od 23 do 29.X, i w dniu 27.X temperatura w Makowie Podhalańskim dobiła nawet do +25,8°C! Niestety – wiatr halny wysuszył glebę i ściołę leśną, co spowodowało zakończenie masywnego wysypu grzybów borowikowatych. Tym niemniej w lasach wciąż były rydze i inne gołąbki, które zbierano przez cały czas. Ciekawostką był niemal całkowity brak kurek i goryczaków żółciowych, których w innych latach było zawsze pod dostatkiem. Wysypy grzybów borowikowatych zdają się sugerować przyjście ostrej zimy, jak w ubiegłym roku. Będziemy mogli zweryfikować tą ludową przepowiednię. Poza tym ciśnienie było dość wyrównane, poza silnymi spadkami czasie wiatru halnego, co atoli jest zjawiskiem naturalnym.

LISTOPAD – rozpoczął wiatr halny, który wiał do 3.XI. Poza tym halny wiał także w dniach 8 i 9.XI oraz 19-20 i 30.XI. Temperatura maksymalna sięgnęła do +15,5°C w dniu 1.XI, zaś minimalna spadła do -8,6°C w nocy 28.XI. W górach pojawiły się śniegi w dniu 4.XI na Babiej Górze i powyżej 1300 m n.p.m., zaś w następnym dniu śnieg zeszedł do wysokości 850 m. U nas pierwszy śnieg pojawił się w dniu 25.XI. i spadło ok. 5-10 cm świeżego puchu. Jednym słowem – zima pokazała swe forpoczty dość późno. Dość wspomnieć, że wcześniej, bo 24.XI, pojawiła się w Europie Zachodniej i to w Hiszpanii!!!
Listopad obfitował w groźne zjawiska atmosferyczne: tajfun Hayan, który spustoszył Filipiny, huragan Cleopatra, który zdemolował Sardynię i Środkowe Włochy, a potem przetoczył się przez Rodos… Hayan wiał z w porywach prędkością 376 km/h! U nas w dniu 19.XI.2004 roku wiało tylko prędkością 173 km/h, a jakie szkody przyniósł nam w miastach i drzewostanach. Ofiar na Filipinach jeszcze nie policzono – na dzień dzisiejszy – 3000 ludzi… Na Sardynii wiało tylko z prędkością 100 km/h, ale wiatrowi towarzyszyły opady deszczu, które włosi nazwali bomba d’aqua – bomba wodna. Zginęło około 20 osób. Poza tym na Sardynią zawitała zima – temperatura spadła tam do -11°C, co uderzyło wsady oliwne…
U nas opady wyniosły 71,7 mm i grzyby można było jeszcze zbierać nawet 18.XI – wraz ze zmianą fazy Księżyca pojawiły się poćcie oraz koźlarze. I znów przypomina się rok ubiegły, kiedy to potężne maślaki zbieraliśmy 15.XI!
No i zima. Jej pierwszy miesiąc przyniósł groźne zjawiska atmosferyczne. Natura znów pokazała swoją destrukcyjną moc:

GRUDZIEŃ – miesiąc stosunkowo ciepły. Podobnie jak w roku ubiegłym drugie śniegi pojawiły się w dniach 5-7.XII, co było związane z przejściem potężnego orkanu Xawery, któremu towarzyszył spadek ciśnienia do 991 hPa, wiatrem o prędkości powyżej 120 km/h. zainteresowanych odsyłam do opisu zjawiska zamieszczonego na stronie internetowej http://www.grzybypl.blogspot.com/2013/1 ... ery-1.html" onclick="window.open(this.href);return false; i dalszej. Spadło wtedy 17 cm śniegu. Efektem tego orkanu były także opady śniegu w Turcji i Izraelu w dniu 12.XII oraz 14.XII w Syrii, Jordanii, Izraelu i Egipcie!
Wszystkim tym zjawiskom towarzyszyły skoki ciśnienia oraz – w nocy 5/6.XII burza elektryczna, którą wywołało przejście chłodnego frontu z północnego-zachodu na południowy-wschód.
20.XII zaczęła się ostra zima w USA i Kanadzie. U nas było ciepło i sympatycznie – z temperaturami dziennymi sięgającymi +11,3°C przy umiarkowanie silnym wietrze halnym. Wiał on od 22 do 26.XII.
24.XII w Europę Zachodnią uderza orkan Teodoryk, który spowodował wielkie straty we Francji, Beneluksie i na Wyspach Brytyjskich.
Kolejna demonstracja potęgi żywiołów w naszym regionie miała miejsce w dniach 25 i 26.XII – tym razem uderzył potężny wiatr halny, który spowodował zaciemnienie Zakopanego, złamanie i wykrocenie 60.000 drzew na ogólną sumę 100.000 mp drewna, w powiatach: tatrzańskim, sądeckim, nowotarskim i suskim. Orkan wiał z prędkością 176,5 km/h w Zakopanem i 144 km/h w naszym powiecie. Szczegóły na stronie - http://www.grzybypl.blogspot.com/2013/1 ... niowa.html" onclick="window.open(this.href);return false;. Na szczęście nie doszło w naszym mieście do większych strat.
No i w ostatni wieczór roku zaobserwowano nad Jordanowem wtargnięcie w atmosferę czterech meteorów, które spaliły się dając efekt racy świetlnej. Być może były one związane z kometą ISON, a raczej z tą kupą „kamlotów”, która z niej pozostała?
Suma opadów w grudniu – 30,6 l/m².

W grudniu przeszła nam koło nosa kolejna kometarna atrakcja – kometa C/2012 S1 (ISON), która rozpadła się w punkcie przysłonecznym jej orbity i tyle ja widziano. Był to największy niewypał roku 2013!

W roku 2013 utwierdziła się też pewna prawidłowość – dawniej kierunek przeważających wiatrów był z zachodu i południowego-zachodu, a także wiał halny od południa. W ostatnich latach cyrkulacja powietrza się zmieniła, i wiatry wieją teraz albo z południa, albo z północy, a bardzo rzadko z innych kierunków. Oczywiście ma to wpływ na pogodę i najprawdopodobniej jest kolejnym dowodem na zmiany klimatyczne wywołane przez efekt globalnego ocieplenia (EGO) jak chcą jedni czy efekt globalnej zimy (EGZ) – jak chcą drudzy. Tak czy owak – jak wynika z tego zestawienia – w klimacie dzieje się coś bardzo złego, co daje o sobie znać wściekłymi grami żywiołów, których ofiarami stajemy się my sami. Nie wolno lekceważyć Natury i Jej praw – za to się płaci drogo i coraz drożej!


Credo quia absurdum NON est!
http://www.wszechocean.blogspot.com" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.grzybypl.blogspot.com" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.echojordanowa.wordpress.com" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika

Mefiu
Grzybas znakomity
Grzybas znakomity
Posty: 3223
Rejestracja: niedziela, 23 czerwca 2013, 21:59
Ulubione grzyby: Gołąbki ...
Lokalizacja: Rzeszów
Pochwalił: 376 razy
Pochwalony: 1731 razy

Post autor: Mefiu » poniedziałek, 3 lutego 2014, 06:46

ho ho Bobik bardzo obszerne podsumowanie zimy zapodałeś, wrócę z pracy to muszę siąść i na spokojnie przeczytać, tymczasem pod Rzeszowem w drodze do pracy było - 12 stopni, ale zapowiada się słoneczny dzionek.


Awatar użytkownika

Autor tematu
Bobik
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 7016
Rejestracja: sobota, 11 grudnia 2004, 19:13
Ulubione grzyby: Każdy, byle nie trujący :)
Lokalizacja: N 49°38′57″ - E 019°49′48″
Pochwalił: 1996 razy
Pochwalony: 1460 razy
Kontakt:

Post autor: Bobik » poniedziałek, 3 lutego 2014, 11:23

Jordanów - w nocy -4*C, ale teraz już +5,5*C i słonecznie! Wiaterek z południa.


Credo quia absurdum NON est!
http://www.wszechocean.blogspot.com" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.grzybypl.blogspot.com" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.echojordanowa.wordpress.com" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika

Autor tematu
Bobik
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 7016
Rejestracja: sobota, 11 grudnia 2004, 19:13
Ulubione grzyby: Każdy, byle nie trujący :)
Lokalizacja: N 49°38′57″ - E 019°49′48″
Pochwalił: 1996 razy
Pochwalony: 1460 razy
Kontakt:

Post autor: Bobik » wtorek, 4 lutego 2014, 18:02

Kolejny uśmiech wiosny?

Pogoda znów szaleje – Polska przedzielona na dwie połowy – zimną od północnego-wschodu i ciepłą od południowego-zachodu. Jak na razie nasze miasto znajduje się w tej cieplejszej. Od 1.II wieje nam od południa wiatr halny – noce są zimne – do -5°C, ale w dzień przy słońcu i ciepłym wietrze słupek rtęci dobija niemal do +10°C w cieniu. :)

Przyroda ożywiona znów głupieje – psy i koty zachowują się wiosennie, ptaki też ćwierkają jakby zimy miało już nie być. :lol: Mam nadzieję, że ta anomalia skończy się wraz z końcem wiatru halnego – synoptycy przewidują nadejście mroźnego wyżu znad Skandynawii i najwięksi pesymiści twierdzą, że temperatury spadną nawet do -20°C i niżej – nawet do -30°C. :shock: Mam nadzieję, że to tylko (nie)pobożne życzenia skretyniałych pismaków z niemieckich mainstreamowych tabloidów. :|

A tymczasem cieszmy się pogodą, słońcem i ciepłem. :ok:

Zdjęcia i filmik - http://www.grzybypl.blogspot.com/2014/0 ... iosny.html" onclick="window.open(this.href);return false;


Credo quia absurdum NON est!
http://www.wszechocean.blogspot.com" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.grzybypl.blogspot.com" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.echojordanowa.wordpress.com" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika

Autor tematu
Bobik
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 7016
Rejestracja: sobota, 11 grudnia 2004, 19:13
Ulubione grzyby: Każdy, byle nie trujący :)
Lokalizacja: N 49°38′57″ - E 019°49′48″
Pochwalił: 1996 razy
Pochwalony: 1460 razy
Kontakt:

Post autor: Bobik » czwartek, 6 lutego 2014, 08:00

Kraków: smog i śnieg

Wczoraj przejechaliśmy się do Krakowa. Przy pięknej, słonecznej pogodzie, bezchmurnym niebie i wciąż spadającym ciśnieniu, w wiejącym słabawo wietrze halnym. W doskonałych nastrojach przejechaliśmy przez Myślenice, Krzyszkowice, Mogilany i…

Aż się zatrzymałem i zrobiłem zdjęcia szarosinej chmury wiszącej nad widocznym z daleka Krakowem. Chmura smogu wisi nad Krakowem ZAWSZE. Problem w tym, że w zimie jest on szczególnie zjadliwy i gęsty. Dlatego nie dziwię się, że ktoś tam wydał zakaz palenia w paleniskach węglem.

No i śnieg. Ze zdumieniem stwierdziliśmy, że im bliżej do Krakowa – tym go więcej! U nas go prawie nie ma, w Krakowie była niemal dwucentymetrowa warstwa! W Krakowie w nocy było -3°C. Ale szybko owa warstwa zaczęła topnieć, kiedy termometr podskoczył do +10°C i tak było przez większość dnia…

Ale dzisiaj ciśnienie zaczyna się podnosić z 997 hPa i idzie powoli w górę, znak tego, że idzie zmiana pogody. Może wreszcie trochę posypie?

Zdjęcia - http://grzybypl.blogspot.com/2014/02/kr ... snieg.html" onclick="window.open(this.href);return false;


Credo quia absurdum NON est!
http://www.wszechocean.blogspot.com" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.grzybypl.blogspot.com" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.echojordanowa.wordpress.com" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika

Mefiu
Grzybas znakomity
Grzybas znakomity
Posty: 3223
Rejestracja: niedziela, 23 czerwca 2013, 21:59
Ulubione grzyby: Gołąbki ...
Lokalizacja: Rzeszów
Pochwalił: 376 razy
Pochwalony: 1731 razy

Post autor: Mefiu » czwartek, 6 lutego 2014, 08:20

W Rzeszowie teraz +4, słoneczko prześwituje ale mało go, śniegu jeszcze jest.


Awatar użytkownika

Autor tematu
Bobik
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 7016
Rejestracja: sobota, 11 grudnia 2004, 19:13
Ulubione grzyby: Każdy, byle nie trujący :)
Lokalizacja: N 49°38′57″ - E 019°49′48″
Pochwalił: 1996 razy
Pochwalony: 1460 razy
Kontakt:

Post autor: Bobik » niedziela, 9 lutego 2014, 19:03

Wszędzie szaro…

Dzisiejszy dzień to była typowa szara niedziela. Pogoda nieciekawa – niby trochę słońca, niby wiatr halny, (ten wiatr wieje już 10-ty dzień), ale wokół szaro i pusto. Temperatura +2,6°C w nocy i +11°C w dzień, przy ciśnieniu 989 hPa powoduje, że zlizało resztki śniegu jak ja loda w letni dzień, i na swej spacerowej trasie znaleźliśmy tylko 1 (słownie: jedno) miejsce, w którym zachowało się trochę lodu… :shock:

No i ta smutna, wszechogarniająca szarość. Nasza znajoma z Hiszpanii przesłała nam zdjęcia okolicy – cała różnica polega na tym, że u nas są jeszcze jakieś lasy, a tam – nie. Poza tym w ogrodach u nas zaczynają jakieś kosaćce – kolejny znak wczesnej wiosny… :)

Fotki - http://grzybypl.blogspot.com/2014/02/ws ... szaro.html" onclick="window.open(this.href);return false;


Credo quia absurdum NON est!
http://www.wszechocean.blogspot.com" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.grzybypl.blogspot.com" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.echojordanowa.wordpress.com" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika

Autor tematu
Bobik
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 7016
Rejestracja: sobota, 11 grudnia 2004, 19:13
Ulubione grzyby: Każdy, byle nie trujący :)
Lokalizacja: N 49°38′57″ - E 019°49′48″
Pochwalił: 1996 razy
Pochwalony: 1460 razy
Kontakt:

Post autor: Bobik » poniedziałek, 10 lutego 2014, 11:18

Pośnieżyło… i co z tego?

W dniu dzisiejszym spadł śnieg! Chyba tylko dlatego, że Kamil Stoch wyskakał złoty medal w Soczi! Dokładniej w nocy temperatura spadła do +1,7°C a potem zaczął padać deszcz ze śniegiem i śnieg. Niewiele tego było – zaledwie 1-2 cm – w sumie 6,24 l/m², nawet odgarniać tego nie było jak, ale pola się zrobiły białe! Nie na długo, bo wiatr z zachodniego znów wykręcił się na południowo-zachodni, a słońce zrobiło resztę – to znaczy niemiłosierną chlapę…

Na szczęście barometr szybko idzie do góry – z poziomu 993 hPa, co wróży słoneczną pogodę, ciepłe dni i mroźne (na szczęście) noce! Na wiosnę jest jeszcze czas.

Zdjęcia - http://grzybypl.blogspot.com/2014/02/po ... -tego.html" onclick="window.open(this.href);return false;


Credo quia absurdum NON est!
http://www.wszechocean.blogspot.com" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.grzybypl.blogspot.com" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.echojordanowa.wordpress.com" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika

Włóczykij
Moderator
Moderator
Posty: 2270
Rejestracja: niedziela, 6 kwietnia 2008, 17:36
Imię: Mirosław
Ulubione grzyby: opieńka prawdziwek podgrzybek
Lokalizacja: wodzisław śląski
Pochwalił: 71 razy
Pochwalony: 600 razy

Post autor: Włóczykij » poniedziałek, 10 lutego 2014, 15:16

Wodzisław Śląski,+ 7 i krokusy kwitną na klombach. :doh:


Ciekawość to pierwszy stopień do znalezienia grzyba.
Awatar użytkownika

Nadir
Administrator
Administrator
Posty: 17926
Rejestracja: wtorek, 5 października 2010, 23:55
Imię: Piotr
Ulubione grzyby: co roku inne
Lokalizacja: Chełm
Pochwalił: 14107 razy
Pochwalony: 3136 razy

Post autor: Nadir » poniedziałek, 10 lutego 2014, 20:17

Bobik pisze:W dniu dzisiejszym spadł śnieg!
A u nas wreszcie większość zasp wytopniała :D Wreszcie widać gdzie są ulice, pobocza, chodniki... :roll:
Bo niespełna dwa tygodnie temu jadąc autkiem (a raczej próbując jechać) poza miastem - tylko ciąg słupów służył za nawigację i tylko na ich podstawie było wiadomo czy jeszcze jedzie się drogą, czy już raczej po czyimś polu :|
O tym jak się "jeździło" w okolicach Hrubieszowa - tego chyba relacjonować nie muszę.
Krótko mówiąc - mnie już na tę zimę śniegu wystarczy. Na zdjęciach - owszem, chętnie pooglądam. Ale tylko na zdjęciach :roll: :)


Awatar użytkownika

Termit
Grzyb chroniony!
Grzyb chroniony!
Posty: 22555
Rejestracja: niedziela, 24 października 2004, 00:00
Ulubione grzyby: Boletus erythropus
Lokalizacja: M Kotlinka
Pochwalił: 14 razy
Pochwalony: 1458 razy
Kontakt:

Post autor: Termit » poniedziałek, 10 lutego 2014, 20:36

Nie jest tak żle pierwsze objawy wiosny w kotlince


Obrazek


Dopiero poniedziałek, a tyle się zdarzyło...

""""Może się spotkamy znów po kilku latach
Może właśnie tutaj lub na końcu świata-
Zapamiętaj tylko, że się nie zmieniłem
Myślę, co myślałem, wierzę w co wierzyłem""""
Awatar użytkownika

Mefiu
Grzybas znakomity
Grzybas znakomity
Posty: 3223
Rejestracja: niedziela, 23 czerwca 2013, 21:59
Ulubione grzyby: Gołąbki ...
Lokalizacja: Rzeszów
Pochwalił: 376 razy
Pochwalony: 1731 razy

Post autor: Mefiu » wtorek, 11 lutego 2014, 07:33

Rzeszów +5*, zachmurzenie duże, brak opadów.


Awatar użytkownika

Autor tematu
Bobik
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 7016
Rejestracja: sobota, 11 grudnia 2004, 19:13
Ulubione grzyby: Każdy, byle nie trujący :)
Lokalizacja: N 49°38′57″ - E 019°49′48″
Pochwalił: 1996 razy
Pochwalony: 1460 razy
Kontakt:

Post autor: Bobik » wtorek, 11 lutego 2014, 14:29

Jordanów - zachmurzenie duże, temperatura +7,5*C, ciśnienie stałe - 995 hPa.


Credo quia absurdum NON est!
http://www.wszechocean.blogspot.com" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.grzybypl.blogspot.com" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.echojordanowa.wordpress.com" onclick="window.open(this.href);return false;
Zablokowany Poprzedni tematNastępny temat