Ryby słodkowodne, morskie i zwierzęta żyjące w wodzie

Awatar użytkownika

Zenit
Założyciel strony oraz forum
Założyciel strony oraz forum
Posty: 73058
Rejestracja: sobota, 26 listopada 2005, 22:30
Imię: Wiesław
Ulubione grzyby: Smardze...
Lokalizacja: Kraków
Pochwalił: 48852 razy
Pochwalony: 9010 razy
Kontakt:

Ryby słodkowodne, morskie i zwierzęta żyjące w wodzie

Post autor: Zenit » niedziela, 5 czerwca 2016, 23:33

Wojtas pisze:QR_BBPOST dodam że jest pierwszą rybą którą zabrałem do domu od 01.05.2016.
to liczymy na fotki potrawy z tej ryby :) Boleń w borowikach np :)


Zenit - Wiesław Kamiński Grzyboznawca nr 1561
http://www.NaGrzyby.pl
Galeria 2005-2016 -> https://nagrzyby.pl/galeria/main.php


Człowiek jest wielki, nie przez to co ma, lecz przez to kim jest, nie przez to co posiada, lecz przez to czym dzieli się z innymi.
Awatar użytkownika

hittmanka
Grzybiarz gawędziarz
Grzybiarz gawędziarz
Posty: 2403
Rejestracja: poniedziałek, 27 kwietnia 2015, 09:52
Imię: Zosia
Ulubione grzyby: podgrzybki i prawdziwki... innych jeszcze nie zbieram :(
Lokalizacja: Zabrze
Pochwalił: 669 razy
Pochwalony: 1068 razy
Kontakt:

Ryby słodkowodne, morskie i zwierzęta żyjące w wodzie

Post autor: hittmanka » czwartek, 16 czerwca 2016, 12:03

Zdjęcia robione głównie na plaży w Rhossili :) Ślimaczki i inne żyjątka zasiedlają skały i podczas odpływu można nimi nacieszyć oczy :)




meduzy niestety martwe ...ale ich rozmiar powala :zdziwiony: poniżej odbita stopa nr 45



A to żyjątko było przepiękne :) powyżej wody to ta błyszcząca, brązowa kulka a w wodzie kolczasta piękność :)






+ bonus



Żadna inna rzecz nie da Ci tyle wolności, co pasja.
Szczęście, które dostajesz zupełnie za darmo...
Awatar użytkownika

Włóczykij
Moderator
Moderator
Posty: 2270
Rejestracja: niedziela, 6 kwietnia 2008, 17:36
Imię: Mirosław
Ulubione grzyby: opieńka prawdziwek podgrzybek
Lokalizacja: wodzisław śląski
Pochwalił: 71 razy
Pochwalony: 600 razy

Ryby słodkowodne, morskie i zwierzęta żyjące w wodzie

Post autor: Włóczykij » czwartek, 16 czerwca 2016, 13:49

A to ostatnie zdjęcie to raczej nie jest wodne zyjatko?


Ciekawość to pierwszy stopień do znalezienia grzyba.
Awatar użytkownika

hittmanka
Grzybiarz gawędziarz
Grzybiarz gawędziarz
Posty: 2403
Rejestracja: poniedziałek, 27 kwietnia 2015, 09:52
Imię: Zosia
Ulubione grzyby: podgrzybki i prawdziwki... innych jeszcze nie zbieram :(
Lokalizacja: Zabrze
Pochwalił: 669 razy
Pochwalony: 1068 razy
Kontakt:

Ryby słodkowodne, morskie i zwierzęta żyjące w wodzie

Post autor: hittmanka » czwartek, 16 czerwca 2016, 13:53

Włóczykij jeżeli chodzi o bonus to był to jakiś około 1,5 metrowy silnik czy cuś.... a jeżeli chodzi o trawkę to w tle jakieś żyjątka można dojrzeć :P


Żadna inna rzecz nie da Ci tyle wolności, co pasja.
Szczęście, które dostajesz zupełnie za darmo...
Awatar użytkownika

Włóczykij
Moderator
Moderator
Posty: 2270
Rejestracja: niedziela, 6 kwietnia 2008, 17:36
Imię: Mirosław
Ulubione grzyby: opieńka prawdziwek podgrzybek
Lokalizacja: wodzisław śląski
Pochwalił: 71 razy
Pochwalony: 600 razy

Ryby słodkowodne, morskie i zwierzęta żyjące w wodzie

Post autor: Włóczykij » czwartek, 16 czerwca 2016, 15:30

Trawka? Z czymś mnię się skojarzyło. :lol:


Ciekawość to pierwszy stopień do znalezienia grzyba.
Awatar użytkownika

Wojtas
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 8093
Rejestracja: środa, 23 czerwca 2010, 16:07
Imię: Wojciech
Ulubione grzyby: Borowiki
Lokalizacja: Łódź
Pochwalił: 587 razy
Pochwalony: 2663 razy
Kontakt:

Ryby słodkowodne, morskie i zwierzęta żyjące w wodzie

Post autor: Wojtas » czwartek, 16 czerwca 2016, 21:22

hittmanka, Fajne fotki, lubię takie klimaty. :ok:


Awatar użytkownika

Bukowy
Hubiak przyrośnięty
Hubiak przyrośnięty
Posty: 481
Rejestracja: czwartek, 25 lipca 2013, 19:27
Imię: Wojtek
Ulubione grzyby: Prawdziwki, zielonki
Lokalizacja: Szczecin
Pochwalił: 246 razy
Pochwalony: 252 razy
Kontakt:

Ryby słodkowodne, morskie i zwierzęta żyjące w wodzie

Post autor: Bukowy » niedziela, 31 lipca 2016, 18:46

Chińczycy mają kurczaka "o pięciu smakach", ja rybę "trzech smaków" :) :lol:
Pierwszy- smak zwycięstwa w walce i holu. Drugi - smak radości z ryby Smak trzeci - smak zadowolenia z darowanego życia.


Niech Bóg zmiłuje się nad moimi wrogami, bo ja z pewnością tego nie zrobię
Awatar użytkownika

Wojtas
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 8093
Rejestracja: środa, 23 czerwca 2010, 16:07
Imię: Wojciech
Ulubione grzyby: Borowiki
Lokalizacja: Łódź
Pochwalił: 587 razy
Pochwalony: 2663 razy
Kontakt:

Ryby słodkowodne, morskie i zwierzęta żyjące w wodzie

Post autor: Wojtas » niedziela, 31 lipca 2016, 18:49

Bukowy,
:beer:
:beer:
:beer:


Awatar użytkownika

hittmanka
Grzybiarz gawędziarz
Grzybiarz gawędziarz
Posty: 2403
Rejestracja: poniedziałek, 27 kwietnia 2015, 09:52
Imię: Zosia
Ulubione grzyby: podgrzybki i prawdziwki... innych jeszcze nie zbieram :(
Lokalizacja: Zabrze
Pochwalił: 669 razy
Pochwalony: 1068 razy
Kontakt:

Ryby słodkowodne, morskie i zwierzęta żyjące w wodzie

Post autor: hittmanka » piątek, 12 sierpnia 2016, 21:29

pewnie już zanudzam ale trzeci raz w tym roku moje zbrojniki mają jajka :rotfl: poprzednie mioty w większości mieszkają z nami bo się do nich przyzwyczaiłam i znowu będą małe.... mam teraz akwarium ryb przydennych , same zbrojniki i kirysy, żadnej pływającej ryby :ehehe:


Żadna inna rzecz nie da Ci tyle wolności, co pasja.
Szczęście, które dostajesz zupełnie za darmo...
Awatar użytkownika

Paweł
Grzyb chroniony!
Grzyb chroniony!
Posty: 26723
Rejestracja: czwartek, 6 stycznia 2011, 18:43
Lokalizacja: Poznań - Winiary
Pochwalił: 8305 razy
Pochwalony: 20006 razy
Kontakt:

Ryby słodkowodne, morskie i zwierzęta żyjące w wodzie

Post autor: Paweł » piątek, 12 sierpnia 2016, 21:34

hittmanka, :nie: będziesz używała preparatów , to zbrojniki się wyżywią :) , a na sałatę chyba Ciebie stać , skoro lubisz stać na krześle reżyserskim :hihi:


Awatar użytkownika

hittmanka
Grzybiarz gawędziarz
Grzybiarz gawędziarz
Posty: 2403
Rejestracja: poniedziałek, 27 kwietnia 2015, 09:52
Imię: Zosia
Ulubione grzyby: podgrzybki i prawdziwki... innych jeszcze nie zbieram :(
Lokalizacja: Zabrze
Pochwalił: 669 razy
Pochwalony: 1068 razy
Kontakt:

Ryby słodkowodne, morskie i zwierzęta żyjące w wodzie

Post autor: hittmanka » piątek, 12 sierpnia 2016, 21:39

Paweł pisze:QR_BBPOST skoro lubisz stać na krześle reżyserskim
bardzo śmieszne, dzisiaj był ostatni raz :figielek:
żadnej chemii nie używam, akwa w pełni naturalne :ok: poza pokarmem gotowym dostają szpinak, cukinię a nawet arbuza ... raz dałam im sałatę ale nie chciały jeść :) Niedługo muszę pomyśleć o nowym domu dla nich bo nie chcę, żeby między sobą się :sex: ale jakoś tak je polubiłam, że jeszcze przeciągam tą chwilę :)


Żadna inna rzecz nie da Ci tyle wolności, co pasja.
Szczęście, które dostajesz zupełnie za darmo...
Awatar użytkownika

Bobik
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 7016
Rejestracja: sobota, 11 grudnia 2004, 19:13
Ulubione grzyby: Każdy, byle nie trujący :)
Lokalizacja: N 49°38′57″ - E 019°49′48″
Pochwalił: 1996 razy
Pochwalony: 1460 razy
Kontakt:

Ryby słodkowodne, morskie i zwierzęta żyjące w wodzie

Post autor: Bobik » wtorek, 18 października 2016, 07:00

Giganty podwodnego świata

Valdis Pejpiņš

Brzuchonogie małże z rodziny stożków są uważane za jedne z najjadowitszych morskich stworzeń. Niektóre z nich wyrzucają do wody mieszaninę toksyn, które okrążają i całkowicie obezwładniają ofiarę.
W maju 2015 roku, z Wielkiej Brytanii przyszedł taki news. Tam u wybrzeży hrabstwa Devon, w pobliżu Plymouth, został złapany gigantyczny węgorz (Anguilla anguilla) o długości 21 ft/6,4 m i wadze 131 lb/59,4 kg. Ten potwór po prostu zaplątał się w sieci trawlera MS Hope, i został wyciągnięty przez rybaków na świat Boży. Największy w historii węgorz został złapany przez Vica Evansa także u wybrzeży Devonshire, nieopodal Brixham, w 1995 roku. Waga jego połowu wynosiła 133 lb 4 oz/60,5 kg. W tymże samym roku, statek MS Electric Blue w okolicy Plymouth ponoć złowił w sieci, ale potem utracił, węgorza o masie 150 lb/68 kg. A zatem być może, że w wodach Wszechoceanu spotyka się jeszcze większe, gigantyczne węgorze.

[Przypomina się kanadyjski film sci-fi „Podwodna Odyseja” reż. Daniela Petrie (1973), w którym grupa naukowców spotyka się z gigantycznymi węgorzami zamieszkującymi głębiny rowu oceanicznego… - uwaga tłum.]

Wybrzeża gigantów

Nikołaj Niepomniwszczyj w swej książce pt. „Na tropach węża morskiego” pisze:
…jeszcze w 1830 roku, genialny Rafinesk założył, że niektóre węże morskie mogłyby być rodzicami ryb z gatunku Synbranhus marmoratus, które nie będąc formalnie węgorzami mają dokładnie taki wygląd.
Ze swej strony Charles Good w swych „Mitycznych potworach” zebrał mnóstwo dowodów o obserwacji węgorzy o długości >6 m w morzu w okolicach Singapuru. Jeżeli posłucha się pisarza-naturalisty Alpheusa Hyatta Verrilla, to jego ojciec Addison Emery Verrill – który stał się sławnym po opisaniu przezeń ogromnego kalmara – wierzył w istnienie dwóch rodzajów węża morskiego: pierwszego - podobnego do plezjozaura i drugiego – podobnego do morskich węgorzy. Jednakże to wszystko były tylko hipotezy.
W latach 1928-1930, pod patronatem rządu duńskiego wysłano ekspedycję dookoła świata statkiem RV Dana, którą kierował znany duński ichtiolog Johannes Schmidt. Kiedy w 1930 roku, na Atlantyku z RV Dana prowadzono sondowanie dna morskiego w pobliżu skrajnego południowego punktu Afryki, na Płyciźnie Agulhas, z głębiny ok. 300 m była wydobyta larwa węgorza (leptocefal, tj. węgorz w szczególnym stadium rozwoju larwalnego) o długości 1,84 m! Ten paradoksalny egzemplarz został zakonserwowany i wysłany do laboratorium biologii morskiej w Charlottenburg Slot w Danii. W połowie lat 50., ten cenny eksponat został utracony…

[Zadziwiające jest to, że wszelkie tego rodzaju eksponaty z reguły giną bez śladu i to w niewyjaśnionych okolicznościach, jak było to z wieloma niewygodnymi z tych czy innych względów artefaktami czy znaleziskami archeologicznymi, zoologicznymi, paleontologicznymi, które przeczyły temu, co głosi „oficjalna” nauka czy religia – uwaga tłum.]

Natomiast w dniu 16.VII.1958 roku, w rejonie South Westland (Nowa Zelandia) wyłowiono leptocefala o długości 3 stóp. Był to wprawdzie skromniejszy, ale i tak cenny dowód na istnienie larw-gigantów, który pojawił się wśród specjalistów.
Wiadomo, że małe – liczące wszystkiego 8-10 cm długości – larwy atlantyckich węgorzy, przekształcają się w osobniki dorosłe o długości 2 m. To znaczy, że rozmiary larwy do osobnika dorosłego mają się tak, jak 1 : 20 – 1 : 23. Jeżeli trzymać się tego sposobu myślenia, to z 90-centymetrowej larwy powinien wyrosnąć osobnik dorosły o długości 20 m, zaś mający rozmiary 1,8 m powinien doróść do 40 m!

Zagadkowe mureny

Nauce jest znanych około 350 gatunków ryb węgorzowatych, mających 22 rodziny. Do węgorzowatych zalicza się znany wszystkim drapieżnik – murena – Murena helena – z jej paskudną reputacją. Ta zła sława ciągnie się za murenami jeszcze od czasów Starożytnego Rzymu. Rzecz w tym, że Rzymianie cenili sobie mięso tych ryb. Dlatego też były one trzymane w osobnych, specjalnych akwariach czyli piscynach (od słowa pisces – ryby). Kiedy niejaki Vidius Pollinus dowiedział się, że najlepszą karmą dla nich jest jakoby ludzkie mięso, to karmił on je swoimi niewolnikami. A szalony cesarz Neron często wrzucał niewolników do basenu z murenami dla rozweselenia swych równie zwariowanych przyjaciół. Tak więc za murenami wlecze się sława ludożerców.
Ale czy są one takie krwiożercze w normalnych warunkach? Oczywiście – szczególnie jak się murenę przestraszy – to o na jak każde żywe stworzenie może zareagować agresją. Jednakże ludzie zamieszkujący w miejscach występowania tych ryb mówią, że mureny nie atakują człowieka niesprowokowane. A zgodnie z niektórymi obserwacjami, to one nawet na odwrót – są nader spokojne i nawet mogą się zaprzyjaźnić z człowiekiem. O tym także dobrze wiedziano w starożytnym Rzymie. I tak Rzymianin Crassus napisał, że w jednym stawie mieszkała ogromna i piękna murena, którą on bardzo lubił i ozdabiał złotymi płytkami. Ona poznawała jego głos, podpływała do niego i brała jedzenie z jego rąk. Crassus był tak przywiązany do tej mureny, że kiedy usnęła, pochował ją, długo opłakiwał i nosił po niej żałobę.
Już w naszych czasach, młoda kobieta-nurek z Georgetown – Ann Javes nauczyła murenę jeść ze swych rąk. A mureny oswojone przez uczestnika ekspedycji Thora Heyerdahla łodziami Ra i Ra-2 – Jorge Soriala jadły mu wprost z ust!
Rozmiary licznych gatunków muren mogą wahać się od 60 cm do 3 m, zaś waga może dochodzić do 40 kg. Ryby te zachowują się czasami dość dziwnie – wielu naocznych świadków opowiadają o skokach i nurkach przez nie wykonywanymi. Czasami mureny wyskakują z wody na połowę długości swego ciała, ślizgają się po powierzchni wykonując ogonem wężowe ruchy, które napędzają je jak śruba. Wygląd ich przedniej części może przypominać wygląd legendarnego węża morskiego, szczególnie jeżeli dorastają one do dużych rozmiarów.

Niezwykły połów

Niektórzy z uczonych wierzą w istnienie wielkich węgorzy, które swymi rozmiarami pasują do rozmiarów węża morskiego, inni zaś nie. Specjalista od biologii oceanu z Uniwersytetu Południowej Kalifornii – dr Robert J. Menzies – nie tylko wierzy w istnienie takiego węża morskiego i nawet chciał go upolować. Wraz ze swym duńskim kolegą – dr Antonem Bruunem - uważał, że Rów Peruwiańsko-Chilijski w Oceanie Spokojnym jest jedną z najbogatszych w plankton stref Wszechoceanu i powinien być miejscem występowania gigantycznych węgorzy. W stoczni został wykonany ogromny stalowy haczyk o długości około metra, który przymocowano do końca liny stosowanej w głębokowodnych sondażach i trałowaniu. Amerykański uczony pragnął złapać swego węża morskiego na wędkę! Lina miała nośność 2,5 tony i przymocowano ja do masywnego kołowrotu. Operacja miała przebiegać w zimną, bezksiężycową noc, tak jak to sobie wyobrażał dr Menzies, stworzenie to miałoby wypłynąć z głębin na powierzchnię, gdy warunki będą podobne do tych, do których przywykł.
- Nawlekłszy na haczyk dużego kalmara złapanego uprzednio – opowiadał dr Menzies – przyczepiłem do liny 15-kilogramową kulę ołowianą w charakterze ciężarka u wędki. Moim jedynym pomocnikiem w tym połowie był Tom Doe, który sterował kołowrotem. O godzinie 2-giej w nocy zarzucił on przynętę – największą na świecie. Kabestan opuścił ją na głębokość 360 m – największą głębokość, na której ktokolwiek łowił ryby przy pomocy wędki i haczyka.
W czasie długiego oczekiwania zdenerwowanie obu wędkarzy wzrastało, i naraz potężne szarpnięcie pociągnęło kabel ze straszną siłą. Wędkarze rozejrzeli się ze zdumieniem. Cokolwiek by nie było na drugiej stronie liny, potężnie szarpało za przynętę na metrowym haczyku, piętnastokilogramowy obciążnik i linę o długości 1/3 kilometra! Uruchomiono kabestan i lina poszła do góry. Po pewnym czasie naprężenie liny osłabło, co oznaczałoby, że ryba się urwała. I rzeczywiście, kiedy wyciągnięto haczyk, reflektory statku oświetliły jego pogięte kształty… i nic ponadto. Być może ich wąż morski stał się pierwszym w historii legendarnym potworem morskim, który popróbował przynęty przygotowanej przez człowieka.
Do tego nie jest wykluczone, że to był akurat wielki węgorz. Zabrać się za kalmara mógłby także kaszalot. Pogiąć metrowy hak z głowonogiem i wyciągnąć jak strunę 360-metrową stalową linę, to akurat było w jego mocy. Francusko-belgijski uczony dr Bernard Huevelmans pisze, że taka siłę mają także orki (Orcinus orca), których dorosłe osobniki mogą doróść do 8,5 m i masy ciała 3 ton. Spośród rekinów, na których też mogłoby paść podejrzenie o próbę pożarcia przynęty, zoolog przypomina żarłacza białego (Carcharodon carcharias) i rekina tygrysiego (Galeocerdo cuvier), których rozmiary niejednokrotnie przewyższają 6 m. Są one rozżarte i okrutne, a ich muskularne wielotonowe ciała dysponują tytaniczną siłą. A może to jednak był 40-metrowy węgorz?

[A może to był największy rekin wszech czasów - Megalodon – (Carcharodon megalodon), który także ponoć ukrywa się w głębokich rowach w wodach Wszechoceanu? – zob.: http://wszechocean.blogspot.com/2014/10 ... nieje.html – uwaga tłum.]

Tekst i ilustracje – „Tajny XX wieka” nr 47/2015, ss.30-31
Przekład z rosyjskiego - ©Robert K. Leśniakiewicz


Hittmanka - przepiękne meduzy, czy mogę wykorzystać Twoje foty na moim blogu "Wrzechocean" ??


Credo quia absurdum NON est!
http://www.wszechocean.blogspot.com" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.grzybypl.blogspot.com" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.echojordanowa.wordpress.com" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika

hittmanka
Grzybiarz gawędziarz
Grzybiarz gawędziarz
Posty: 2403
Rejestracja: poniedziałek, 27 kwietnia 2015, 09:52
Imię: Zosia
Ulubione grzyby: podgrzybki i prawdziwki... innych jeszcze nie zbieram :(
Lokalizacja: Zabrze
Pochwalił: 669 razy
Pochwalony: 1068 razy
Kontakt:

Ryby słodkowodne, morskie i zwierzęta żyjące w wodzie

Post autor: hittmanka » sobota, 19 listopada 2016, 17:07

A ja dzisiaj oddałam ostatnie siedem, ładnie odchowanych zbrojników z mojego chowu ;) Smutno mi było ale nie było rady, zostawiłam sobie tylko dwa najmniejsze. Trafiły do dobrego, zaprzyjaźnionego sklepu zoologicznego gdzie będą "pracować" :) W związku z tym mogłam sobie kupić inne rybki a wybór trafił na brzanki. Cztery zielone, dwie sumatrzańskie i dwie sumatrzańskie albinosy ... ładne są ale strasznie żarłoczne, swoje zjadły a teraz wyżerają kirysowe jedzonko :D


Żadna inna rzecz nie da Ci tyle wolności, co pasja.
Szczęście, które dostajesz zupełnie za darmo...
Awatar użytkownika

hittmanka
Grzybiarz gawędziarz
Grzybiarz gawędziarz
Posty: 2403
Rejestracja: poniedziałek, 27 kwietnia 2015, 09:52
Imię: Zosia
Ulubione grzyby: podgrzybki i prawdziwki... innych jeszcze nie zbieram :(
Lokalizacja: Zabrze
Pochwalił: 669 razy
Pochwalony: 1068 razy
Kontakt:

Ryby słodkowodne, morskie i zwierzęta żyjące w wodzie

Post autor: hittmanka » sobota, 19 listopada 2016, 17:10

Bobik pisze:QR_BBPOST Hittmanka - przepiękne meduzy, czy mogę wykorzystać Twoje foty na moim blogu "Wrzechocean"
jak to mówią lepiej późno niż wcale :mrgreen: dopiero teraz to odczytałam . Bobik, wszystkie zdjęcia które tu zamieszczam są moje, no może poza "humorem"... nie musisz pytać, masz zgodę na wszystko. :ok:


Żadna inna rzecz nie da Ci tyle wolności, co pasja.
Szczęście, które dostajesz zupełnie za darmo...
Awatar użytkownika

Bobik
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 7016
Rejestracja: sobota, 11 grudnia 2004, 19:13
Ulubione grzyby: Każdy, byle nie trujący :)
Lokalizacja: N 49°38′57″ - E 019°49′48″
Pochwalił: 1996 razy
Pochwalony: 1460 razy
Kontakt:

Ryby słodkowodne, morskie i zwierzęta żyjące w wodzie

Post autor: Bobik » niedziela, 20 listopada 2016, 08:28

Hittmanka - dziękuję Ci bardzo :*


Credo quia absurdum NON est!
http://www.wszechocean.blogspot.com" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.grzybypl.blogspot.com" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.echojordanowa.wordpress.com" onclick="window.open(this.href);return false;
ODPOWIEDZ Poprzedni tematNastępny temat