Strona 8 z 10

: poniedziałek, 15 października 2012, 19:43
autor: ewar
Ronka,

W porządku!! :*

: poniedziałek, 15 października 2012, 19:47
autor: Hudy
ewar pisze:Może spotkam się z Wami w trakcie drugiego spotkania?
Nie może tylko na pewno :roll:

: poniedziałek, 15 października 2012, 19:52
autor: ewar
Hudy,

:roll: :tak:

: poniedziałek, 15 października 2012, 23:11
autor: Nadir
Fajne fotusie :ok:
Ronka, a ja Ciebie od razu "rozpoznałem" (choć nigdy Cię wcześniej nie widziałem) :D
Jakieś wspólne fale, albo telepatia czy cuś... :| ;)

Gratuluję Wam wszystkim udanego spotkania, widzę że las Wam grzybów nie poskąpił :D :brawo: :brawo:

: poniedziałek, 15 października 2012, 23:26
autor: Ayrr
I ja dziękuję za spotkanie, miło było Was poznać.
Udało się też znaleźć kilka grzybków, może bez szaleństw, ale z pewnością ciekawie. Niestety w zasadzie nie robiłem zdjęć, mogę się tylko pochwalić staruszkiem borowikiem znacznych rozmiarów :)

Obrazek

Do zobaczenia gdzieś na leśnych szlakach :)

AZ

: wtorek, 16 października 2012, 00:27
autor: Ronka
Grzybozbieracz, dzięki za rozpoznanie. Jednak musiałeś mnie już wcześniej widzieć na fotkach z ubiegłorocznego I spotkania Łodziaków zorganizowanego przez Wojtaslodz.

A nadawanie na tych samych falach lub telepatii bardzo ale to bardzo mi się podoba. ;)

: wtorek, 16 października 2012, 00:28
autor: Nadir
Ayrr, ale wielki :shock: zdjęcie nie mieści mi się na ekranie :shock:
;)
Pokaźny grzybas :brawo:

: wtorek, 16 października 2012, 09:19
autor: Pan K.
Ayrr pisze:mogę się tylko pochwalić staruszkiem borowikiem znacznych rozmiarów :)
No, niezły był, poszedł na wystawę :)
Ayrr, Andrzej, jeszcze raz dzięki że przyjechałeś :ok: :) :beer:
acha i od razu chciałbym sprostować moją wcześniejszą pomyłkę:
Pan K. pisze:11.Ayrr Łódź
oczywiście Andrzej jest z Warszawy ale nie obraził się że przypisaliśmy go do Łodzi :D :beer:

: wtorek, 16 października 2012, 09:52
autor: Hudy
Pan K. pisze:oczywiście Andrzej jest z Warszawy ale nie obraził się że przypisaliśmy go do Łodzi
Czyli Warszawa wygrała :mrgreen:

: wtorek, 16 października 2012, 09:55
autor: Rodzina
Myślę, że wszyscy należymy do jednej rodziny "grzybniętych" ..... i tej wersji się trzymajmy :D
Pan K. pisze:oczywiście Andrzej jest z Warszawy ale nie obraził się że przypisaliśmy go do Łodzi
Zdjęcia ze wspinaczki Hudego na Andrzeju po http://www.nagrzyby.pl/galeria/v/users2" onclick="window.open(this.href);return false; ... 2.JPG.html pojechały na południe :D

Do zobaczenia na szlaku :lol: :borowik:

: wtorek, 16 października 2012, 10:02
autor: Hudy
Rodzina pisze:pojechały na południe
Jak na południe? :) Baśka Ci aparat zabrała? :o

: wtorek, 16 października 2012, 10:19
autor: Rodzina
Hudy pisze:Baśka Ci aparat zabrała?


Nie.Oddałem jej kartę pamięci :D

: wtorek, 16 października 2012, 10:25
autor: Hudy
Rodzina pisze:
Hudy pisze:Baśka Ci aparat zabrała?


Nie.Oddałem jej kartę pamięci :D
No to niech wstawia ładnie foteczki a nie się obija :D
Czyli odzyskasz dopiero w listopadzie?

: wtorek, 16 października 2012, 12:37
autor: Pan K.
Moi drodzy, poniżej relacja z naszego spotkania :)

Pomysł takiego spotkania już dwa lata temu zapodał Hudy z Warszawy, miało ono na celu zintegrowanie naszego środowiska grzybiarskiego,
szczególnie tych udzielających się na tym portalu i forum ale nie tylko, miała być to bardzo dobra okazja do poznania się w realu,
wspólnego grzybobrania i wymiany doświadczeń.
Pomysł pomysłem a realizacja to już inna sprawa.
Od początku na miejsce spotkania wybraliśmy Puszczę Bolimowską, a to z powodu jej położenia, tak gdzieś pośrodku naszych miast,
miało być sprawiedliwie jeżeli chodzi o odległość.Trudno było nam do tego roku jakoś się zebrać ale tego lata powiedzieliśmy sobie, że robimy i koniec :)
W tym roku to ja jako reprezentant Łodzi zabrałem się organizację, kolejnym zajmnie się Warszawa i tak na zmianę, termin wybraliśmy na połowę października, można by rzec szczyt sezonu :)
Okazuje się że okolice te nie są zbyt "zurbanizowane" jeśli chodzi o agroturystykę, po trudnych poszukiwaniach znaleźliśmy jeden ośrodek jeszcze czynny o tej porze i gotowy nas przyjąć za rozsądne dla nas pieniądze, jest to Ośrodek Edukacji Ekologicznej i Wypoczynku w Budach Grabskich, w samym centrum Puszczy.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Ośrodek naprawdę położony przepięknie, do lasu parę kroków, tak więc samochody zostały nie używane przez dwa dni co wielu ucieszyło :mrgreen: :)

Na przyjazd zdecydowały się cztery osoby z Łodzi, pięć z Warszawy i dwoje z Krakowa :)

Większość zaplanowała przyjazd w piątek po południu, najwcześniej przyjechała Rodzina, do tego jeszcze po drodze stanęli aby nazbierać ciekawych grzybków na wystawę, :brawo: :ok:
Następnie przyjechała Łódź i reszta Warszawy, dopiero po północy dotarła Baśka i Bubu z Krakowa.
Wieczorne spotkanie przy grillu przeciągnęło się do późnych godzin wieczornych, mieliśmy okazję do poznania się i integracji :D

W sobotę zaraz po śniadaniu ustawiliśmy na zewnątrz stół i wyłożyliśmy pierwsze egzemplarze grzybków przywiezione przez Rodzinę , początek mini wystawy gotowy :)
Obrazek Hudy i Baśka jeszcze przed wymarszem do lasu postanowili ofocić egzemplarz mega-grzyba na łące obok naszego domu
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek W końcu ruszyliśmy do lasu, po nocnych opadach deszczu buło dość mokro więc większość ubrała się adekwatnie do sytuacji, jednak z każdą godziną pogoda poprawiała się aż w końcu koło południa słońce na dobre zagościło na niebie.
Obrazek Obrazek Obrazek Po powrocie był czas na zamówiony obiad po którym ( a było już popołudnie) był czas wolny na zajęcia "w grupach" :)
Najpierw wspólnymi siłami uzupełniliśmy wystawę w egzemplarze zebrane przed południem, następnie część postanowiła pójść na spacer po okolicy a pozostali zostali na ośrodku odpocząć, pogadać itp :)
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Dzień zakończyliśmy przy grillu, rozmawialiśmy znów do późnych godzin o minionym dniu, wyprawie do lasu, wymienialiśmy doświadczenia, rozpoznawaliśmy w miarę możliwości co ciekawe egzemplarze grzybów z wystawy, tutaj duże podziękowania dla Baśki gdzie jej wiedza i doświadczenie często były nieocenione :ok:

Kolejny dzień oczywiście również rozpoczęliśmy od wypadu do lasu, tym razem udaliśmy się w inne rejony niż w sobotę i tu od razu wielka niespodzianka, Andrzej tuż obok miejsca gdzie parkują samochody okolicznych grzybiarzy ( zresztą p pobliżu naszego ośrodka znalazł przepięknego ogromnego prawdziwka :o :o , zresztą popatrzcie sami
Obrazek Obrazek Obrazek Jak widać jego radość jest naprawdę uzasadniona :)
Kawałek dalej, jeszcze przed wejściem do lasu mijaliśmy małe "minizoo" toteż nie omieszkaliśmy zrobić trochę fotek :)
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Wypad był trochę krótszy bo trzeba było wcześnie wrócić aby przygotować sie do wyjazdu, choć w grzybki równie owocny co dnia poprzedniego, dla niektórych nawet bardziej :) .
Co do naszej mini wystawy to mogę powiedzieć, że dla nas wszystkich była dobrą lekcją poglądową, zawsze warto coś takiego zrobić, choćby dla nas samych, dla poszerzenia naszej wiedzy. Poza tym ta nasza praca przydała się też i innym, ludziom z zewnątrz którzy chętnie zaglądali do nas z zainteresowaniem, zarówno w sobotę jak i w niedzielę, gdyż w tym czasie na ośrodku odbywały się dwie duże imprezy plenerowe.
Podsumowując, impreza udała się wyśmienicie, myślę że wszyscy są zadowoleni, żal było się rozstawać ale przecież jeszcze się spotkamy :) myślę że nie raz na różnych imprezach.
Do obejrzenia pozostałych zdjęć zapraszam TUTAJ
Jeszcze raz wszystkim serdecznie dziękuję za spotkanie i do zobaczenia :) :papa:

: wtorek, 16 października 2012, 12:47
autor: Rodzina
http://www.nagrzyby.pl/galeria/v/users2" onclick="window.open(this.href);return false; ... 2.JPG.html

Zapewniam wszystkich czytajacych-ogladających ,że uśmiech na mojej twarzy n i e jest "firmowym" :lol:

Pan K., super relacja :brawo: Daj na stronę główną :D


P.S. Borowik szlachetny był całkowicie zdrowy i ważył 600g :shock: