Maliny

Awatar użytkownika

Autor tematu
flyjok
Hubiak przyrośnięty
Hubiak przyrośnięty
Posty: 451
Rejestracja: poniedziałek, 29 maja 2006, 13:07
Ulubione grzyby: Wszystkie jadalne i dziwne
Lokalizacja: Ruda Śląska
Pochwalony: 4 razy
Kontakt:

Maliny

Post autor: flyjok » środa, 14 czerwca 2006, 09:19

Uprawiam już od 1996 roku maliny razem z rodziną.
Jest tego około 20 arów. Ale zbiory nie są zadowalające.
Używam saletry potasowej i magnezowej przed kwitnieniem (bo w czasie kwitnienia jak się wsypie to już całe maliny usychają!).
Używam jeszcze proszkowego nawozu superfosfat, i wieloskładnikowego hydrokompleksu
Opryski jakie stosuję to: Talstar, Euparen50, Teldor, Diazol, Basudin, Sumilex. Dawkuję jak na instrukcji a mimo to od 6-ciu lat plony nie są za wysokie.
Czy ktoś wie jak to trzeba dokładniej zrobić.
Z tych 20 arów przez lipiec miożna zebrać 2,8 tony malin, a u nas zbiera się około 900kg.


Awatar użytkownika

Pafcio grzyb
Hubiak przyrośnięty
Hubiak przyrośnięty
Posty: 919
Rejestracja: środa, 4 stycznia 2006, 12:38
Lokalizacja: Kielce
Pochwalony: 10 razy

Post autor: Pafcio grzyb » środa, 14 czerwca 2006, 09:37

Flyjok - te maliny to mają być do jedzenia ?
Jeśli tak to nie dawaj tyle nawozów i oprysków - potem taki owoc to sama chemia !
najwyżej będzie 400 kg - ale za to zdrowe :)


Raduje się serce, raduje się dusza
Gdy Pafcio i spółka na wyprawę rusza.
Awatar użytkownika

Autor tematu
flyjok
Hubiak przyrośnięty
Hubiak przyrośnięty
Posty: 451
Rejestracja: poniedziałek, 29 maja 2006, 13:07
Ulubione grzyby: Wszystkie jadalne i dziwne
Lokalizacja: Ruda Śląska
Pochwalony: 4 razy
Kontakt:

Post autor: flyjok » środa, 14 czerwca 2006, 09:43

Dobra rada.
Ale ja te maliny sprzedaje na skupie.
Ładuję tam chemię bo grzib i robactwo zeżera.
Ja tego nie jem tylko ze skupu to trafia na winiacze :)


http://www.gory-szlaki.pl/" onclick="window.open(this.href);return false; http://www.gory-szlaki.pl/bab.htm" onclick="window.open(this.href);return false; http://www.gory-szlaki.pl/rysy.htm" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika

Pafcio grzyb
Hubiak przyrośnięty
Hubiak przyrośnięty
Posty: 919
Rejestracja: środa, 4 stycznia 2006, 12:38
Lokalizacja: Kielce
Pochwalony: 10 razy

Post autor: Pafcio grzyb » środa, 14 czerwca 2006, 09:47

No to stary ludziom chemię ładujesz - nieładnie :evil:


Raduje się serce, raduje się dusza
Gdy Pafcio i spółka na wyprawę rusza.
Awatar użytkownika

Autor tematu
flyjok
Hubiak przyrośnięty
Hubiak przyrośnięty
Posty: 451
Rejestracja: poniedziałek, 29 maja 2006, 13:07
Ulubione grzyby: Wszystkie jadalne i dziwne
Lokalizacja: Ruda Śląska
Pochwalony: 4 razy
Kontakt:

Post autor: flyjok » środa, 14 czerwca 2006, 09:50

No niestety wszyscy tak tam robią. Bez chemi całą uprawę by ............ szczelił.
W końcu nawozy są dopuszczone do użytku. A po drugie nie ładuję ich wszystkich na raz tylko okresowo w określonych porach. I jeszcze jedno. Te opryski mają czas rozkładu od 2 do 5 dni. Także chyba aż taka chemia to to nie jest.


http://www.gory-szlaki.pl/" onclick="window.open(this.href);return false; http://www.gory-szlaki.pl/bab.htm" onclick="window.open(this.href);return false; http://www.gory-szlaki.pl/rysy.htm" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika

Pafcio grzyb
Hubiak przyrośnięty
Hubiak przyrośnięty
Posty: 919
Rejestracja: środa, 4 stycznia 2006, 12:38
Lokalizacja: Kielce
Pochwalony: 10 razy

Post autor: Pafcio grzyb » środa, 14 czerwca 2006, 09:55

No to zadam Ci pytanie - przeszkadzało by Ci , gdybyś musiał jeść warzywa i owoce produkowane tą samą metodą , którą Ty sam stosujesz?


Raduje się serce, raduje się dusza
Gdy Pafcio i spółka na wyprawę rusza.
Awatar użytkownika

Autor tematu
flyjok
Hubiak przyrośnięty
Hubiak przyrośnięty
Posty: 451
Rejestracja: poniedziałek, 29 maja 2006, 13:07
Ulubione grzyby: Wszystkie jadalne i dziwne
Lokalizacja: Ruda Śląska
Pochwalony: 4 razy
Kontakt:

Post autor: flyjok » środa, 14 czerwca 2006, 10:04

Na pewno przeszkadzało.
Ale w warzywach też ludzie tak robią i niestety jemy takie chemiczne warzywa (nie jesteśmy tego świadomi).
Jestem na wsi przez 3 miesiące/rok i widzę co tam się dzieję. Już o pomidorach szklarniowych nie wspomnę (chemia jest wtłaczana do doniczek za pomocą skomplikowanych systemów sterowanych komputerowo przez 24h!!!).
Sam ukończyłem kurs programowania takich sterowników i wiem jak to się odbywa.
:!: ZATEM JEMY NIESTETY CHEMIĘ. :!:


http://www.gory-szlaki.pl/" onclick="window.open(this.href);return false; http://www.gory-szlaki.pl/bab.htm" onclick="window.open(this.href);return false; http://www.gory-szlaki.pl/rysy.htm" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika

Pafcio grzyb
Hubiak przyrośnięty
Hubiak przyrośnięty
Posty: 919
Rejestracja: środa, 4 stycznia 2006, 12:38
Lokalizacja: Kielce
Pochwalony: 10 razy

Post autor: Pafcio grzyb » środa, 14 czerwca 2006, 10:06

no comment 8)


Raduje się serce, raduje się dusza
Gdy Pafcio i spółka na wyprawę rusza.
Awatar użytkownika

Autor tematu
flyjok
Hubiak przyrośnięty
Hubiak przyrośnięty
Posty: 451
Rejestracja: poniedziałek, 29 maja 2006, 13:07
Ulubione grzyby: Wszystkie jadalne i dziwne
Lokalizacja: Ruda Śląska
Pochwalony: 4 razy
Kontakt:

Post autor: flyjok » środa, 14 czerwca 2006, 10:08

Nie wiedziałeś o tym że tyle chemii pakują w nas?
To dlatego pokolenie przedwojenne żyje tak długo a my nie.

[ Dodano: 2006-06-14, 10:14 ]
Jest jeszcze coś takiego jak norma europejska w dawkowaniu na hektar. Mówi ona że na hektar można dać do 160kg nawozów. Co daje na 20 arów około 32kg. Ja daję całe 14kg wszystkich środków (więc chyba się mieszczę w normie). Opryski rozkładają się prawie całkowicie dlatego na nie nie ma norm (w każdym bądź razie nie znalazłem).
W krajach zachodnich ta norma jest przedawkowana i ludzie dają do 490kg/hektar!!!
Śledzę te statystyki i wiem że jeszcze najczystsze od chemii jest polskie jedzenie (w UE)

[ Dodano: 2006-06-14, 10:16 ]
Wejdź sobie na http://www.szklarnie.pl" onclick="window.open(this.href);return false; Zobaczysz o jakich uprawach mówię (sama chemia-sterowniki, styczniki i przekaźniki aż się pocą żeby dostarczać ją regularnie).


Awatar użytkownika

Termit
Grzyb chroniony!
Grzyb chroniony!
Posty: 22555
Rejestracja: niedziela, 24 października 2004, 00:00
Ulubione grzyby: Boletus erythropus
Lokalizacja: M Kotlinka
Pochwalił: 14 razy
Pochwalony: 1458 razy
Kontakt:

Post autor: Termit » środa, 14 czerwca 2006, 11:10

no dobra a jaka jest ta odmiana malin??? moze wydajosc wynosi tylko 900kg i wiecej nie wycisniesz


Dopiero poniedziałek, a tyle się zdarzyło...

""""Może się spotkamy znów po kilku latach
Może właśnie tutaj lub na końcu świata-
Zapamiętaj tylko, że się nie zmieniłem
Myślę, co myślałem, wierzę w co wierzyłem""""
Awatar użytkownika

Autor tematu
flyjok
Hubiak przyrośnięty
Hubiak przyrośnięty
Posty: 451
Rejestracja: poniedziałek, 29 maja 2006, 13:07
Ulubione grzyby: Wszystkie jadalne i dziwne
Lokalizacja: Ruda Śląska
Pochwalony: 4 razy
Kontakt:

Post autor: flyjok » środa, 14 czerwca 2006, 11:21

Jak czytałem w poradniku dla "maliniarzy" to najgorszy rodzaj maliny wyciska 12 ton na hektar czyli 2,4 tony/20 arów. Ale odmiany to nie znam. W koncu mój sąsiad ma ode mnie te maliny i plony są 2 razy większe. Znaczy że coś źle dawkuję.


http://www.gory-szlaki.pl/" onclick="window.open(this.href);return false; http://www.gory-szlaki.pl/bab.htm" onclick="window.open(this.href);return false; http://www.gory-szlaki.pl/rysy.htm" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika

Termit
Grzyb chroniony!
Grzyb chroniony!
Posty: 22555
Rejestracja: niedziela, 24 października 2004, 00:00
Ulubione grzyby: Boletus erythropus
Lokalizacja: M Kotlinka
Pochwalił: 14 razy
Pochwalony: 1458 razy
Kontakt:

Post autor: Termit » środa, 14 czerwca 2006, 11:31

moze przeginasz z chemia !!! zbadaj sklad gleby


Dopiero poniedziałek, a tyle się zdarzyło...

""""Może się spotkamy znów po kilku latach
Może właśnie tutaj lub na końcu świata-
Zapamiętaj tylko, że się nie zmieniłem
Myślę, co myślałem, wierzę w co wierzyłem""""
Awatar użytkownika

Autor tematu
flyjok
Hubiak przyrośnięty
Hubiak przyrośnięty
Posty: 451
Rejestracja: poniedziałek, 29 maja 2006, 13:07
Ulubione grzyby: Wszystkie jadalne i dziwne
Lokalizacja: Ruda Śląska
Pochwalony: 4 razy
Kontakt:

Post autor: flyjok » środa, 14 czerwca 2006, 11:36

Spróbuję. Inni w końcu badają glebę. Ale z tą chemią to chyba nie przeginam bo jak widzę ile inni dają to oczy wychodzą (dają prawie 2 razy więcej). Ale kiedy próbowałem zwiększyć dawkę też na nic się zdało.
Najlepiej będzie jak oddam glebę do zbadania i powiedzą co trzeba dać, żeby lepiej rosło. Tylko, że te badania są drogie i pozwalają na nie sobie tylko bogacze, których na tej wsi jest pełno (niestety). Piszę niestety bo z nimi się nie da gadać. Oni widzą tylko pieniądze i pieniądze. Za pracownika tą są w stanie się pobić (szczególnie kiedy sprowadzają nielegalnych pracowników z Ukrainy). Ja sam co roku mam 8 ofert zrywania u kogoś tego pięknego owocu, ale tylko jeden człowiek jest normalny i rwę u niego.


http://www.gory-szlaki.pl/" onclick="window.open(this.href);return false; http://www.gory-szlaki.pl/bab.htm" onclick="window.open(this.href);return false; http://www.gory-szlaki.pl/rysy.htm" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika

Termit
Grzyb chroniony!
Grzyb chroniony!
Posty: 22555
Rejestracja: niedziela, 24 października 2004, 00:00
Ulubione grzyby: Boletus erythropus
Lokalizacja: M Kotlinka
Pochwalił: 14 razy
Pochwalony: 1458 razy
Kontakt:

Post autor: Termit » środa, 14 czerwca 2006, 11:51

Ale z tą chemią to chyba nie przeginam bo jak widzę ile inni dają to oczy wychodzą (dają prawie 2 razy więcej)

tak ale moze masz za duzo danego pierwiastka w glebie ktorego malinka nie lubi


Dopiero poniedziałek, a tyle się zdarzyło...

""""Może się spotkamy znów po kilku latach
Może właśnie tutaj lub na końcu świata-
Zapamiętaj tylko, że się nie zmieniłem
Myślę, co myślałem, wierzę w co wierzyłem""""
Awatar użytkownika

Autor tematu
flyjok
Hubiak przyrośnięty
Hubiak przyrośnięty
Posty: 451
Rejestracja: poniedziałek, 29 maja 2006, 13:07
Ulubione grzyby: Wszystkie jadalne i dziwne
Lokalizacja: Ruda Śląska
Pochwalony: 4 razy
Kontakt:

Post autor: flyjok » środa, 14 czerwca 2006, 11:55

i chyba to będzie azot.
Bo biorąc pod uwagę, że 40km dalej są zakłady azotowe,
to azot zawarty w saletrze azotowej może je niszczyć.
To będę musiał sprawdzić.
Tak se pomyślałem, przecież jak jest deszcz to zaraz kapusta niszczeje po nim (chyba za dużo azotu w deszczu).


http://www.gory-szlaki.pl/" onclick="window.open(this.href);return false; http://www.gory-szlaki.pl/bab.htm" onclick="window.open(this.href);return false; http://www.gory-szlaki.pl/rysy.htm" onclick="window.open(this.href);return false;
ODPOWIEDZ Poprzedni tematNastępny temat