Strona 1 z 1

Dlaczego grzyby wymagają gotowania

: środa, 16 października 2019, 23:41
autor: Marcin111
Czytałem tu jeden wątek o gotowania grzybów przed smażeniem, gdzieś o uszy mi się obiło że niektóre grzyby trzeba obgotowywać przez jakiś czas żeby jakieś tam substancje trujące z nich wypłukać.

I moje pytanie jest czy ktoś się orientuje może dlaczego i które grzyby należy obgotowywać?

Na przykład słyszałem od grzybiarza w Bieszczadach że borowika ceglastoporego, trzeba obgotować i faktycznie gdzieś wyczytałem że ma jakieś substancje które mogą być ciężkostrawne lub dla niektórych podrażniające.

Pytanie dodatkowe czy po obgotowanie grzybów wodę można użyć na przykład do zrobienia zupy Grzybowej ?
Wiadomo same takie obgotowanie może być korzystne dla pozbycia się wszelkiego rodzaju bakterii, wirusów, czy jakiś innych zarodników które mogły na grzybie opaść wraz z odchodami zwierząt?
Sądzę że wtedy taką wodę można użyć do zupy ponieważ te wszystkie drobnoustroje są już nieaktywne niegroźne.
Jednak wody po grzybach które mają jakieś związki ciężkostrawne czy podrażniające czy jakieś inne lekko trujące sądzę że powinno się wylać . No bo te niepożądane związki są w tej wodzie?
Ale to tylko moje takie przemyślenia gdzie Nie jestem ani znawcą, ani fachowcem tylko poddałem ten temat taki analizie po swojemu.
Zadałem tu to pytanie, aby dowiedzieć się co właśnie sądzą na ten temat osoby które siedzą w temacie.
To jest mój pierwszy post tutaj więc wszystkich Witam serdecznie

Dlaczego grzyby wymagają gotowania

: środa, 18 listopada 2020, 11:48
autor: Naturalist
Witaj :)
Z obgotowaniem, lub jak ja wolę określenie - poddaniu obróbce termicznej to jest tak, że niektóre grzyby zawierają pewne substancje które w grzybach w stanie surowym są trujące (lekko trujące). Np. podgrzybek brunatny, borowik ceglastopory, czy szyszkówka świerkowa - surowy zjesz to zatrucie żołądkowo-jelitowe może cię spotkać (raz zjadłem 3 kapelusiki surowej szyszkówki świerkowej i miałem biegunkę 2 dni :D )
Kiedy je poddasz obróbce cieplnej - czyli obgotujesz, podsmażysz dobrze, to te substancje ulegają rozpadowi i grzyb traci właściwości trujące (tutaj to słowo trujące w odniesieniu do zaburzeń gastrycznych).
Ja osobiście nie obgotowuję grzybów, tylko po oczyszczeniu sparzam na sitku wrzątkiem i wrzucam na patelnię na tłuszcz od razu i smażę.
No więc sprawa wygląda właśnie w taki sposób.
Nie mówię tu oczywiście o grzybach które na surowo są ŚMIERTELNIE TRUJĄCE, bo takie też są np. piestrzenica kasztanowata, a po obgotowaniu i wylaniu wody są jadalne - takie grzyby są uważane za trujące i kropka.
Pozdrawiam, mam nadzieję że wytłumaczyłem zrozumiale :)