Strona 1 z 4

Serowarstwo - zrób sobie ser!

: czwartek, 15 maja 2014, 19:03
autor: kombiii
Z tej strony mnie jeszcze nie znacie :tak:
Ja sam siebie zadziwiam. Postanowiłem zrobić ser, tak, dobrze czytacie - domowy ser. Moje wyobrażenia o tym procesie były dość mgliste, gdzieś tam coś dzwoniło. Kilka dni temu wpadł w me grzybowo-ogórkowo-wędzonkowe łapy przepis na ser koryciński. Zagłębiłem się w temat i wczoraj wykonałem swój pierwszy w życiu ser podpuszczkowy. Zakładając sromotną porażkę, nie robiłem zdjęć.
A szkoda!
Nie wiem jak to się stało, ale wyszedł mi, wypisz, wymaluj, góralski bunc, nie ustępujący buncom w samym Zakopanem! :shock:
Ser zrobiłem z 5 l mleka, wyszło około 85 dag i nie pozostało po nim śladu.

: czwartek, 15 maja 2014, 19:11
autor: kombiii
Dla niewtajemniczonych - bunc (bundz) to delikatny ser z mleka owczego, sporządzany przez górali. Nie miałem szans na mleko owcze, więc powstał z mleka krowiego. Fakt, że wyszedł "od strzału", dodał mi tylko skrzydeł. W sobotę robię znów ser, zapodam pod wówczas bogatą fotorelację ;)

: czwartek, 15 maja 2014, 19:19
autor: kombiii
Przepis na ser a la bunc:

- 5 litrów mleka - koniecznie nie pasteryzowanego (może być z mlekomatu, jeszcze lepiej od "baby" - baba jest tylko pośrednikiem, nie mleko dawczynią! - na targu)
- podpuszczka- to jest taki enzym trawienny, pozyskiwany od cieląt (zdaje się, bez pytania ich o zdanie)
- litr piwa - dla niecierpliwych :lol:

Podpuszczkę należy zakupić w Allegro, buteleczka starcza na kilkaset litrów mleka, kosztuje 15 zł, wraz z nią dostaje się chustę serowarską.
Mleko podgrzewamy do temperatury 37 stopni i wlewamy podpuszczkę - 5 kropel na litr mleka, rozpuszczoną w 50 ml zimnej wody.
Po 30 minutach, mleko się zetnie, kroimy go nożem wzdłuż i w poprzek na 1 cm kawałeczki.
Po następnych 30 minutach, cedzimy powstałe skrzepy przez sito wyścielone chustą serowarską i czekamy 2 godzinki.

: czwartek, 15 maja 2014, 19:21
autor: Tomek86
kombiii, ciekawy temat :ok: w tej chwili jedyny ser jaki wytwarzam, to jest ser zgliwiały smażony, ale kto wie, może kiedyś zrobię własny ser podpuszczkowy :) mam już przepis Twój i drugi ze strony Jakuba Kuronia :)

: czwartek, 15 maja 2014, 19:21
autor: kombiii
Po dwóch godzinach ser wyjmujemy z chusty i wkładamy na sito, lub do specjalnej formy, lub do siatki, gdy chcemy go wędzić.
Zresztą pokażę wszystko na zdjęciach w sobotę, ponieważ się zapaliłem i wykonam go ponownie. Mleko już zamówione ;)
Nie można zapomnieć o moczeniu serka w solance przez jakieś 12 godzin i... gotowe!

: czwartek, 15 maja 2014, 19:23
autor: kombiii
Tomek86 pisze: znalazłem nawet przepis na stronie Jakuba Kuronia :)
Ja jestem w temacie serów zielony, ale fakt, że wyszedł mi serek za pierwszym razem, napawa mnie optymizmem na przyszłość :D

: czwartek, 15 maja 2014, 19:26
autor: Tomek86
kombiii pisze:fakt, że wyszedł mi serek za pierwszym razem, napawa mnie optymizmem na przyszłość
no i oby zawsze wychodził ;)

: czwartek, 15 maja 2014, 19:30
autor: kombiii
Tomek86 pisze:no i oby zawsze wychodził ;)
Zachęcam Cię do wykonu. To jest tak proste jak ... zbieranie grzybów :)

: czwartek, 15 maja 2014, 19:33
autor: Tomek86
Tylko ta ilość piwa w przepisie mnie niepokoi.. chyba za mała jest ;) ser może się nie udać :P

: czwartek, 15 maja 2014, 19:34
autor: kombiii
Tomek86 pisze:Tylko ta ilość piwa w przepisie mnie niepokoi.. chyba za mała jest ;) ser może się nie udać :P
:lol: To prawda, produkcja trwa wiele godzin, dwa piwa to za mało ;)

: piątek, 16 maja 2014, 08:16
autor: viragolo
Ja przymierzam się do wykonania własnego sera żółtego z tego przepisu (chcę go jednak wzbogacić o zioła):
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=f_KCmAV56Pw[/youtube]

: piątek, 16 maja 2014, 09:56
autor: kombiii
viragolo, pięknie :ok: Serek wygląda na smaczny, powodzenia.

: piątek, 16 maja 2014, 15:07
autor: Zenit
Maiłem okazje na Festiwalu Smaku przebywać z serowarami :) znam jednego nawet dobrze i miałem okazje kosztować dużo smacznych serów (z kozimi włącznie)

: piątek, 16 maja 2014, 18:24
autor: kombiii
Zenit pisze:Maiłem okazje na Festiwalu Smaku przebywać z serowarami :) znam jednego nawet dobrze i miałem okazje kosztować dużo smacznych serów (z kozimi włącznie)
Powiem Ci, że zwariowałem na punkcie tego sera. Zwykle do celu dąży się metodą prób i błędów (sporo czasu upłynęło, zanim zacząłem robić dobre ogóry, czy wędzonki) a tu od razu sukces. Jutro znów sporządzam + fotorelacja. :roll:

: piątek, 16 maja 2014, 18:26
autor: pat
kombiii, ja też robię ser, codziennie kilka ton...:) :) :ok: :D