Nasze wędzonki

Awatar użytkownika

Nadir
Administrator
Administrator
Posty: 17926
Rejestracja: wtorek, 5 października 2010, 23:55
Imię: Piotr
Ulubione grzyby: co roku inne
Lokalizacja: Chełm
Pochwalił: 14107 razy
Pochwalony: 3136 razy

Nasze wędzonki

Post autor: Nadir » sobota, 21 stycznia 2017, 19:08

No i można człowieka łatwo zdenerwować? Można! :x :D


Awatar użytkownika

Zenit
Założyciel strony oraz forum
Założyciel strony oraz forum
Posty: 73058
Rejestracja: sobota, 26 listopada 2005, 22:30
Imię: Wiesław
Ulubione grzyby: Smardze...
Lokalizacja: Kraków
Pochwalił: 48852 razy
Pochwalony: 9010 razy
Kontakt:

Nasze wędzonki

Post autor: Zenit » niedziela, 22 stycznia 2017, 10:01

Nadir pisze:QR_BBPOST No i można człowieka łatwo zdenerwować? Można!
jak ja to mówię dla chcącego nic trudnego :)


Zenit - Wiesław Kamiński Grzyboznawca nr 1561
http://www.NaGrzyby.pl
Galeria 2005-2016 -> https://nagrzyby.pl/galeria/main.php


Człowiek jest wielki, nie przez to co ma, lecz przez to kim jest, nie przez to co posiada, lecz przez to czym dzieli się z innymi.
Awatar użytkownika

Bukowy
Hubiak przyrośnięty
Hubiak przyrośnięty
Posty: 481
Rejestracja: czwartek, 25 lipca 2013, 19:27
Imię: Wojtek
Ulubione grzyby: Prawdziwki, zielonki
Lokalizacja: Szczecin
Pochwalił: 246 razy
Pochwalony: 252 razy
Kontakt:

Nasze wędzonki

Post autor: Bukowy » niedziela, 22 stycznia 2017, 13:55

Zenit pisze:QR_BBPOST
Nadir pisze:QR_BBPOST No i można człowieka łatwo zdenerwować? Można!
jak ja to mówię dla chcącego nic trudnego :)
Dokładnie, przez kilka lat marzyła mi się wędzarnia. Przyznam że w pewnym momencie już wątpiłem w to że będę kiedyś kopcił. Na szczęście mój ojczulek w 2015 w październiku poszedł na emeryturę i nabył działkę (co było jego marzeniem gdyś kiedyś miał i z powodów zawodowych musiał sprzedać). Wtedy nadzieja zatliła się na nowo, o dziwo mieliśmy podobny cel i na wiosnę 2016 roku zaczęliśmy wspólnymi siłami i kosztami budowę.
Wczesnym latem w dzień kiedy na Euro2016 Polska zmierzyła się ze Szwajcarią odbyło się pierwsze wędzenie. Było co prawda nie do końca udane, ale mimo to wyroby smakowały wybornie. później było coraz lepiej i choć daleko mi do takim mistrzów jak kombii to także dzięki niemu robię postępy.
Także Nadir, wszystko przed tobą. Życzę sukcesów.


Niech Bóg zmiłuje się nad moimi wrogami, bo ja z pewnością tego nie zrobię
Awatar użytkownika

kakadu
Hubiak przyrośnięty
Hubiak przyrośnięty
Posty: 814
Rejestracja: niedziela, 3 lipca 2016, 19:44
Imię: Krzysiek
Ulubione grzyby: jadalne
Lokalizacja: Düsseldorf /Wielkopolska
Pochwalił: 321 razy
Pochwalony: 396 razy
Kontakt:

Nasze wędzonki

Post autor: kakadu » niedziela, 22 stycznia 2017, 16:18

No tak ale do pełni szczęścia to potrzebny jest ogródek i miejsce na postawienie wędzarni. :tak: Nigdy nie myślałem o wędzeniu ale posty z Forum zainspirowały mnie do tego aby spróbować. Fakt że to był grudzień na budowanie wędzarni trochę nie był odpowiedni czas ale na prowizorkę to tak. ;) Po pierwszych pysznych wędzonkach stwierdziłem że będą następne i na wiosnę planuję przebudowę ogródka to i miejsce na nowa wędzarnię się znajdzie. :ok:


Awatar użytkownika

Nadir
Administrator
Administrator
Posty: 17926
Rejestracja: wtorek, 5 października 2010, 23:55
Imię: Piotr
Ulubione grzyby: co roku inne
Lokalizacja: Chełm
Pochwalił: 14107 razy
Pochwalony: 3136 razy

Nasze wędzonki

Post autor: Nadir » wtorek, 31 stycznia 2017, 06:23

Zenit pisze:QR_BBPOST jak ja to mówię dla chcącego nic trudnego :)

Nie od razu Kraków zbudowali. :)



sectroyer
Gimnazjalista pozyskiwacz
Gimnazjalista  pozyskiwacz
Posty: 1895
Rejestracja: wtorek, 22 listopada 2016, 17:20
Imię: Michał
Ulubione grzyby: Kanie, Podgrzybki, Maślaki
Lokalizacja: Łódź
Pochwalił: 439 razy
Pochwalony: 689 razy
Kontakt:

Nasze wędzonki

Post autor: sectroyer » wtorek, 31 stycznia 2017, 23:08

kakadu pisze: Po pierwszych pysznych wędzonkach stwierdziłem że będą następne i na wiosnę planuję przebudowę ogródka to i miejsce na nowa wędzarnię się znajdzie. :ok:
Ja tam jestem zwolennikiem wędzenia w beczce, mam na działce metrową rurę wkopaną w ziemię i przykryty wylot dymu, a nad paleniskiem płyta chodnikowa co by tam się nic "nie zadomowiło" :) Wszystko ładnie schludnie "ukryte", a "beczka" to skręcony kawał blachy :) Jak chcę wędzić to rozstawiam wszystko w 20 minut :)


Awatar użytkownika

Autor tematu
kombiii
Gimnazjalista pozyskiwacz
Gimnazjalista  pozyskiwacz
Posty: 1727
Rejestracja: wtorek, 4 września 2012, 13:24
Ulubione grzyby: prawdziwek, borowik oraz boletus edulis
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Pochwalił: 109 razy
Pochwalony: 493 razy
Kontakt:

Nasze wędzonki

Post autor: kombiii » środa, 1 lutego 2017, 20:11

sectroyer pisze: Ja tam jestem zwolennikiem wędzenia w beczce
Beczka jest OK, sam od niej zaczynałem. Jednak z czasem przychodzi ochota na coś lepszego, bardziej profesjonalnego, ładnego. Do zarzucenia beczki zmusiły mnie przede wszystkim mała pojemność i niezwykła trudność w utrzymaniu stałej temperatury w zimie.


Zdobywca II miejsca w fotce dekady 21-31 lipca :) w 2014 roku
Awatar użytkownika

Henryk
Gimnazjalista pozyskiwacz
Gimnazjalista  pozyskiwacz
Posty: 1899
Rejestracja: niedziela, 5 czerwca 2016, 18:32
Imię: Henryk
Ulubione grzyby: borowik
Lokalizacja: Zabrze
Pochwalił: 1542 razy
Pochwalony: 1705 razy
Kontakt:

Nasze wędzonki

Post autor: Henryk » środa, 1 lutego 2017, 20:56

kombiii, :witam: jak masz zamiar korzystać nadal z beczki , nawet zimą , polecam obłożyć beczkę cegłą perlitową ;) doskonały izolator ciepła , lekka , łatwa w obróbce ,tania ( szt. od 2,50 do 5zł zależy do sklepu ) wytrzymałość cieplna do 850*C ;)



sectroyer
Gimnazjalista pozyskiwacz
Gimnazjalista  pozyskiwacz
Posty: 1895
Rejestracja: wtorek, 22 listopada 2016, 17:20
Imię: Michał
Ulubione grzyby: Kanie, Podgrzybki, Maślaki
Lokalizacja: Łódź
Pochwalił: 439 razy
Pochwalony: 689 razy
Kontakt:

Nasze wędzonki

Post autor: sectroyer » środa, 1 lutego 2017, 21:15

Ja tam w samej zimie nie wędzę, mój rekord to chyba połowa marca. Jak zrobię połowę świniaczka, to jemy to pół roku :D


Awatar użytkownika

Jozefg
Hubiak przyrośnięty
Hubiak przyrośnięty
Posty: 497
Rejestracja: piątek, 1 maja 2015, 09:32
Lokalizacja: Olsztyn
Pochwalił: 21 razy
Pochwalony: 216 razy
Kontakt:

Nasze wędzonki

Post autor: Jozefg » czwartek, 2 lutego 2017, 15:14

Ale was na wspominania zebrało..... :|
U nas w domu zawsze się wędziło i to różnymi metodami w zależności od sytuacji. Ojciec niezbyt się tym zajmował, raczej kuzyn który przed wojną był "w terminie" u masarza.
Do dziś pamiętam jaką on polędwicę przyrządzał.... :ok:
Samodzielnie zacząłem wędzić w czasie stanu wojennego, hodowało się wtedy, wędziło, pędziło wszystko co się dało zjeść i wypić :D
Pierwsza wędzarnia była z beczki + rura fi 100mm żeliwna + kilka cegieł na palenisko. Ten patent służył dość długo czyli do samoistnej biodegradacji ...
Potem była sowiecka lodówka "Mińsk", wypatroszona z plastików, zastąpiła beczkę. No i była większa i miała drzwi. Ale zimą też było trudno temperaturę utrzymać szczególnie jak mokry śnieg padał...
No i kilka lat temu jak ruska lodówa uległa naturalnej biodegradacji zrobiłem taką "prawdziwą" wędzarnię - z paleniskiem, kanałem, komorą z cegły klinkierowej i z daszkiem. :D
Nie będę zdjęć zamieszczał bo już kilka razy przy różnych okazjach były... .


Awatar użytkownika

Bukowy
Hubiak przyrośnięty
Hubiak przyrośnięty
Posty: 481
Rejestracja: czwartek, 25 lipca 2013, 19:27
Imię: Wojtek
Ulubione grzyby: Prawdziwki, zielonki
Lokalizacja: Szczecin
Pochwalił: 246 razy
Pochwalony: 252 razy
Kontakt:

Nasze wędzonki

Post autor: Bukowy » czwartek, 2 lutego 2017, 19:59

Moje doświadczenie w tej dziedzinie jest bardzo niewielkie (niepełny rok), ale dla mnie przez ten krótki okres stało się jasne. Zdecydowanie wygodniej wędzi się gdy temperatura jest niska. W lato gdy w komorze bez dymu temperatura wynosi ok 30°C trudno jest mi utrzymać zadowalającą mnie temp. w granicach 50-60°C.


Niech Bóg zmiłuje się nad moimi wrogami, bo ja z pewnością tego nie zrobię
Awatar użytkownika

Wojtas
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Śmiertelnie trujący zarodnikowiec
Posty: 8093
Rejestracja: środa, 23 czerwca 2010, 16:07
Imię: Wojciech
Ulubione grzyby: Borowiki
Lokalizacja: Łódź
Pochwalił: 587 razy
Pochwalony: 2663 razy
Kontakt:

Nasze wędzonki

Post autor: Wojtas » czwartek, 2 lutego 2017, 23:52

sectroyer pisze:QR_BBPOST Jak zrobię połowę świniaczka, to jemy to pół roku
Pół wędzonego świniaczka w pół roku, to trochę długo :)
Jeśli chcesz przyzpieszyć ten proces, to z chęcią pomogę :eat:


Awatar użytkownika

Jozefg
Hubiak przyrośnięty
Hubiak przyrośnięty
Posty: 497
Rejestracja: piątek, 1 maja 2015, 09:32
Lokalizacja: Olsztyn
Pochwalił: 21 razy
Pochwalony: 216 razy
Kontakt:

Nasze wędzonki

Post autor: Jozefg » piątek, 3 lutego 2017, 07:06

Bukowy pisze:QR_BBPOST W lato gdy w komorze bez dymu temperatura wynosi ok 30°C trudno jest mi utrzymać zadowalającą mnie temp. w granicach 50-60°C.
Nie tak źle jest, można utrzymać.... Mniej drewna na palenisko , szybrem na kominku przymknąć i musi być dobrze! :D


Awatar użytkownika

Bukowy
Hubiak przyrośnięty
Hubiak przyrośnięty
Posty: 481
Rejestracja: czwartek, 25 lipca 2013, 19:27
Imię: Wojtek
Ulubione grzyby: Prawdziwki, zielonki
Lokalizacja: Szczecin
Pochwalił: 246 razy
Pochwalony: 252 razy
Kontakt:

Nasze wędzonki

Post autor: Bukowy » sobota, 4 lutego 2017, 19:13

Już wiecie co jutro będę robił :)
Jeszcze przed skręceniem. Jedna z dodatkiem mielonego jałowca, kozieradki, gałki muszkatołowej, miel imbiru itp. Druga prosta, przede wszystkim pieprz i czosnek.


Niech Bóg zmiłuje się nad moimi wrogami, bo ja z pewnością tego nie zrobię

sectroyer
Gimnazjalista pozyskiwacz
Gimnazjalista  pozyskiwacz
Posty: 1895
Rejestracja: wtorek, 22 listopada 2016, 17:20
Imię: Michał
Ulubione grzyby: Kanie, Podgrzybki, Maślaki
Lokalizacja: Łódź
Pochwalił: 439 razy
Pochwalony: 689 razy
Kontakt:

Nasze wędzonki

Post autor: sectroyer » niedziela, 5 lutego 2017, 13:15

Wojtas pisze:
Pół wędzonego świniaczka w pół roku, to trochę długo :)
Jeśli chcesz przyzpieszyć ten proces, to z chęcią pomogę :eat:[/quote]
Hehe, jestem na diecie ;) A poza tym ja dodatkowo kupuję ( z dobrego źródła) około 10 kilogramów białej surowej i ją sam sobie wędzę, bo jestem zbyt leniwy by się pawić we flaki i kiełbaśnice ;) Ogólnie więc kilogramów mięsa jest troszkę więcej :)


ODPOWIEDZ Poprzedni tematNastępny temat