Szału nie było, ale ja jestem zadowolona

Szału nie było, ale ja jestem zadowolona

Cóż, przestałam być samozwańczą królową górek, pagórków i paryj* – dzisiejszy wypad unaocznił mi, że w lesie pojawił się Obcy** – wykosił zostawione do podrośnięcia kozaki i kanie, przetrzepał miejscówkę z usiatkowanymi i powywracał niejadalne grzybki do góry kołami. Na szczęście w parę miejsc nie dotarł, więc małe co nieco wpadło w me [ostatnio pazerne] łapki. Nadal dominują koźlarze grabowe.
   
   
 
Co bardzo mnie cieszy, pojawia się coraz więcej różnorakich grzybasów. Dzisiaj znalazłam kilka urodziwych drobnołuszczaków jelenich i dość rzadkiego drobnołuszczaka żółtawego , różnego typu gołąbki [pogryzione do cna], młodziutką kanię, jakieś czernidłaki, boczniaki[?], żagiew [?] i kilka muchomorów czerwieniejących.
  
     
   
   
   

W sumie szału może :nie: było, ale ja jestem zadowolona.

Ciąg dalszy zapewne nastąpi, a póki co :papa: :papa:
…………………………………………………………
* miejsce niedostępne, dolina strumienia, wąwóz, diabelski parów [gw.] **znaczy dla zmyłki – tubylec :lol:

Awatar użytkownika

Sysunia

Wyświetleń: 606

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *