Spacerek w świąteczny poranek

Spacerek w świąteczny poranek

 

Mimo nieciekawych prognoz aura w świąteczny poranek okazała się sprzyjająca łazikowaniu. Przed 9.00 zameldowałam się w lesie, ale pierwszego grzybka – czernidłaka kołpakowatego – trafiłam w mieście. Zresztą ostatniego – niszczycę płotową, też.

   
   
   
   
   
   
   
   
   
   
   

Niestety pogoda zaczęła się psuć. Dokładnie o 10.10. zaczęło padać, a potem deszcz przeszedł w gęste śnieżne krupy. Miałam wracać, ale żal mi było, bo dopiero się rozkręcałam, więc ryzyk-fizyk :diabel: zostałam w lesie. I była to bardzo dobra decyzja. :ok:

   
   
   
   
   
   
   
   
   
   
   
   
   
   
   
   
   

Piękny to był spacerek, jakkolwiek od pogodowej idylli daleki. :papa:

Wyświetleń: 584

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *