Popołudnie w  cichym i sennym lesie

Popołudnie w cichym i sennym lesie

 

Wczorajsze popołudnie zgodnie z planem spędziłam na samotnym łazikowaniu po lesie – cichym, sennym, po części krzyczącym jesiennymi barwami liści a po części już nagim i smutnym. Żeby nie popadać w jesienną nostalgię, przyjrzyjmy się znalezionym grzybkom. Na początek jadalnym. :) Nadal sporo jest podgrzybków brunatnych, ale są jeszcze koźlarze [babki], opieńki ciemne [chyba albo spp. bo raczej nie miodowe :zhm: ] i łuszczaki zmienne.

   
   
   
   

Inne grzybki – muchomory, purchawki, żylaki – promieniste i trzęsakowate, jakieś grzybówki, skórniki i Bóg wie, co jeszcze. :)

   
   
   
   
   
   
   

I zaskoczenie – pojawiły się już żagwie zimowe. :placze:

   

A na koniec grzybki z Czerwonej listy: aż na 3 stanowiskach:jupi: stroczek leśny. I też rzadki [ale u mnie dość częsty] wrośniaczek sosonowy.

   
   

Ups, byłabym zapomniała o śluzkach – sporo rulików i jakiś podsuszony NN.

   
  

I kwiatowy bonusik na :papa: :papa:
  

Wyświetleń: 551

2 komentarze do “Popołudnie w cichym i sennym lesie”

  1. aniela napisał(a):

    ale ładne zdjęcia! Jestem chora i nie dla mnie las, ale oglądając te zdjęcia miło mi się zrobiło!

    • Sysunia napisał(a):

      Dziękuję za miłe słowa. Cieszę się, że sprawiło Ci oglądanie zdjęć trochę radości. Życzę zdrowia i serdecznie pozdrawiam
      Krysia / Sysunia
      PS. Zapraszam za chwilę na kolejną relację z lasu. 🙂

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi