Las przywitał mnie stadkiem modrzaków

Las przywitał mnie stadkiem modrzaków

Po ostatnim, cienkim wypadzie i braku zapowiadanych w tygodniu opadów, dzisiaj nie nastawiałem się zbytnio na jakiś znaczący pozysk. Na szczęście trochę się myliłem :) Jak to mówią szału nie było, ale trzy litry krajanki i duże sito suszarki się zapełniło :)
Las przywitał mnie stadkiem modrzaków

   

Jak się potem okazało modrzaczki trafiały się dość często i przeważnie w pięknych stadkach

  
  
  
  

Oprócz modrzaczków trafiały się koźlarze grabowe z których trochę „mięsiwa” dało się pozyskać :)

   

Trafiły się również inne koźlarze, po sztuce :)

 

Sitkusie, czy młode czy stare, w liczbie kilku sztuk nadawały się tylko do fotek

  

Dało się również uzbierać pieprzników, głównie bladych, których zazwyczaj jest dużo więcej

   
   

Zaczęły się pojawiać różne gatunki jadalnych gołąbków i mleczaje smaczne

   
   

oraz inne grzybki

   

A na koniec, na przydrożnym rowie trafił się kotlecik :)


Awatar użytkownika

Wyświetleń: 513

1 komentarz do “Las przywitał mnie stadkiem modrzaków”

  1. seBapiwko napisał(a):

    Cóż za parada modrzaków, ja za swojego świadomego grzybiarskiego cv tylko raz na nie wpadłem, a było to już niestety parę latek temu. Darz Grzyb 😉

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *