Eskapada skończyła się prawie pustym koszykiem

Eskapada skończyła się prawie pustym koszykiem

Wczorajsze łazikowanie przebiegało pod znakiem grzybów z Czerwonej listy. Jeszcze we środę zauważyłam sporą ilość pieprznika pomarańczowego [E – wymierające] i na początek poszłam zrobić im fotki.
   


Następne stanowisko grzybów rzadkich – borowika klinowotrzonowego – znajdowało się o rzut beretem. Naliczyłam sztuk 12, w tym część starych i objedzonych, które widziałam za poprzednią bytnością. :)
   
   


Sorry, zapomniałam, że w kolejności to znalazłam owocnik poroblaszka żółtoczerwonego [R].
   


Chwilę później znalazłam żagiew. Oznaczyłam ją jako wielkoporą, ze statusem E. Pewnie mnie grzyboznawcy :x za nadmiar optymizmu, no ale połudzić się chwilę można. W każdym razie grzybek ładny. :ok:
  


I kolejna rzadkość – fałdówka kędzierzawa.
   


I tutaj, zdaje się, kończą się moje rzadkie grzybki. Teraz będzie kolorowy mix grzybowy. :)
   
   
   
   
   
   
   
   
   
   
Jak widać, eksplodowały okratki australijskie. Co roku jest ich więcej. A czy z tego powodu się cieszyć? Nie mnie o tym wyrokować. Eskapada skończyła się sesją motyli na łące i… prawie pustym koszykiem. :D Czyżby to był druzgocący wpływ pełni? :zhm: :doh: :papa:

Wyświetleń: 275

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *