Drugi dzień prawdziwkobrania na Mazowszu

Drugi dzień prawdziwkobrania na Mazowszu

Drugi dzień prawdziwkobrania w moich lasach zaowocował większą ilością prawdziwków (ok 40) i pojawieniem kożlaków, w tym jeden malutki pomarańczowożółty. Nogi trzeba stawiać jak na polu minowym, żeby nie usłyszeć jednego z najmniej miłych dźwięków – trzaskającego pod butem malucha prawuskowego :doh: Niestety podwyższone w stosunku do ubiegłego tygodnia temperatury mają skutek ujemny – teraz muszę ścigać się z robalami (czerwiami, wiem :tak: ) kto pierwszy napocznie grzybka. Sporo odpadło, zwłaszcza twardziutkich trzonów, które po wstępnym oczyszczeniu wydawały się nietknięte, a przy krojeniu ujawniły lokatorów. Niestety w tym spokojnym lasku na uboczu pojawili się również ludzie, więc spodziewam się konkurencji :( Dlatego pod wieczór pójdę ponownie :lol: żeby zebrać to co dziś się wypchało na wierzch. Wysypów życzę wszystkim :D

   

Wyświetleń: 1642

1 komentarz do “Drugi dzień prawdziwkobrania na Mazowszu”

  1. lubuszanin napisał(a):

    W moich lasach (lubuskie) również niesamowity, nienotowany od kilku lat, wysyp prawdziwków, niestety w 100% już zamieszkane, ale za to krawce czerwone i podgrzybki nadrabiają również w hurtowych ilościach i wczoraj naniosłem do domu dwa wiadra wspaniałych grzybów.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *