Grzybowa edukacja na Dzień Dziecka

Grzybowa edukacja na Dzień Dziecka

Kto bardziej nie kocha dzieci jak nie rodzice? Rodzice jednak, czasami z różnych powodów, nie mają czasu, aby z dziećmi pojechać do lasu i obcować z dziką przyrodą – lasem. Idealnym rozwiązaniem dla rodziców jest instytucja babci i dziadka… Jeśli oni kochają przyrodę, las, grzybobrania, to oni są na pierwszej linii frontu, aby przyzwyczajać wnuki do lasu i grzybobrań.
Wielu z wytrawnych grzybiarzy pewnie wspomina swoich dziadków i babcie, bo to oni uczyli ich zbierać i rozpoznawać grzyby…
Jako, że mój wnuk Kuba jest już na tyle duży, aby wybierać się na dłuższe wyprawy do lasu, zabrałem go wraz z babcią na grzybobranie na Pustynię Błędowską.
Muszę przyznać, że gdy patrzyłem, ile energii niepotrzebnie traci mój wnuk na szybkie bieganie po lesie, jakoś nie dowierzałem, że coś w tym „biegu” znajdzie…


Okazało się, że niżej umieszczone oczy dziecka, bystry wzrok, potrafią dużo więcej niż wzrok babci i dziadka. Pierwszym grzybem jaki znalazł Kuba, był gołąbek… potem pokazywał żagwie i inne grzyby, które jakimś cudem rosły jeszcze na spalonej słońcem pustyni a także porosty.




Gdy jestem każdej wiosny na tej pustynnej miejscówce, zawsze staram się wypatrzeć piestrzyce, które kilkanaście lat temu spotykałem w jednym miejscu. Oczywiście nie pokazując, gdzie mniej więcej te grzyby rosną, mój wnuk je znalazł…

Ja miałem okazję focić oprócz grzybów rośliny i motyle pustyni.


Po grzybowej części wyprawy przyszła pora na zwiedzanie Pustyni Błędowskiej. Oczywiście, zamiast spokojnie chodzić mój wnuk „latał” tu i tam…
Gdy już powoli nasza wycieczka dobiegała końca, stwierdził, że już zaczynają boleć go nogi…



Ten stan nie trwał długo – gdy wypatrzyłem wśród brzózek jaszczurkę, zapomniał o bólu nóg, chciał się tylko przyglądać jaszczurce…

W drodze do Krakowa stał się senny, ale jakoś nie mógł zasnąć… bo myślał o popołudniowej wyprawie z rodzicami do ZOO.

Myślę, że Kuba dużo nauczył się w czasie tej naszej wspólnej wyprawy – nauczył się rozpoznawać grzyby, które mu po raz pierwszy pokazywałem. Liczę, że następna grzybowa wyprawa musi być jeszcze trudniejsza – może góry spowolnią jego ochotę do ciągłego biegania…

Galeria foto: http://www.galeria.nagrzyby.pl/v/users/ … 016/1_011/

 

Awatar użytkownika

Zenit

 

Wyświetleń: 577

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *