Groźny grzyb przybył do Polski !

Groźny grzyb przybył do Polski !

U W A G A !!!

D O C Z Y T A J DO KOŃCA !!!

W ostatnich latach w polskich lasach pojawiły się nowe, obce naszej przyrodzie gatunki grzybów. Jednym z nich jest borowik wrzosowy, który od kilku lat robi coraz szybszą ekspansję w naszych lasach. Czy ten borowik wyprze nasze rodzime gatunki? Myślę, że nie… Dobrze, że jest to nawet bardzo smaczny grzyb i zawsze jest to jakieś urozmaicenie grzybowych smaków.

 

Pół biedy, gdy do naszych lasów i łąk przybywają dobre grzyby jadalne. Gorzej, gdy są to groźne grzyby trujące.  W ubiegłym roku pojawił się groźny „sobowtór” naszych czubajek kani czy czubajek czerwieniejących. Tym groźnym przybyszem jest Chlorophyllum molybdites nazwany przez TPMykczubajką zielonawą.

Uwaga śmiertelnie trujący Uwaga na tego grzyba !  Uwaga śmiertelnie trujący

Chlorophyllum molybdites –  czubajka zielonawa

Chlorophyllum molybdites - czubajka zielonawa Chlorophyllum molybdites - czubajka zielonawa Chlorophyllum molybdites - czubajka zielonawa borowik wrzosowy (Boletus projectellus)
Chlorophyllum molybdites - czubajka zielonawa Chlorophyllum molybdites - czubajka zielonawa Chlorophyllum molybdites - czubajka zielonawa
W ubiegłym roku mimo, że zanotowano jeden śmiertelny wypadek zatrucia tym grzybem jakoś media nie informowały o tym.
Kilka dni temu dostałem sześć  zdjęć tego grzyba, spotkanego we wrześniu ubiegłego roku w okolicach Wrocławia.   Grzyby te rosły na pastwisku kilka kilometrów od miejscowości,  gdzie odnotowano pierwszy śmiertelny przypadek zatrucia tym grzybem w Polsce.
Pracownicy szpitala początkowo sądzili,  że zmarła osoba zatruła się posądzaną od dawna ogrodową odmianą czubajki czerwieniejącej.
Dobrze, że zatruta tym grzybem osoba nie zjadła wszystkich zebranych owocników i była okazja zbadać te co pozostały. Wysłane do poznańskiego sanepidu owocniki zostały zbadane przez mykologów, których w pierwszej kolejności zdziwił zielonkawy wysyp zarodników tych grzybów. Wiadomo, że czubajki kanie czy czerwieniejące mają biały wysyp, dlatego zaczęto szukać grzybów o takim wysypie. Okazało się, że żaden z naszych rodzimych gatunków nie ma zielonkawego wysypu. Po długotrwałych poszukiwaniach jaki to może być gatunek czubajki, znaleziono grzyba, którego miejscem występowania jest Ameryka Północna. Grzyb ten ma łacińską nazwę Chlorophyllum molybdites (synonim Lepiota molybdites ) .
Mimo, że ojczyzną tego grzyba jest Ameryka Północna  zaczęto go spotykać w innych miejscach na świecie. W ubiegłych latach spotykano go w Szkocji , Australii i na Cyprze .
Tu znajdziecie  ten gatunek w portalowym atlasie. >>> KLIKNIJ

Smakosze kani miejcie się na baczności, bo możecie czasami trafić na tego inwazyjnego przybysza. Dlatego zanim wybierzecie się na tegoroczne grzybobranie poznajcie zagrożenie jakie stwarza dla nas obcy przybysz  zza oceanu.


 

Mamy 2 kwietnia 2016

I pora coś wyjaśnić:

 

Drodzy sympatycy portalu NaGrzyby.pl, przypadkowi goście którzy znaleźli się w tym temacie za sprawą wszechobecnego FB – chciałem na początku powiedzieć że ten nius był primaaprilisowym żartem. Należy mi się wytłumaczyć że nie wszystkie zawarte tu informacje są „kłamliwe”.
Inwazyjny borowik wrzosowy faktycznie od kilku lat występuje w Polsce i jego ekspansja ciągle następuje.
Prawdą jest co prawda że gatunek któremu sam osobiście nadałem naszą rodzimą nazwę jako czubajka zieleniejąca istnieje na Ameryce Północnej do tej pory nie znaleziono tego grzyba w Polsce. Zdjęcia pochodzą z Australii do której ten gatunek czubajki zawędrował. Prawdą jest że zaczęto spotykać te grzyby i w Szkocji jak i na Cyprze…
Nie do końca prawdą jest że grzyb ten jest śmiertelnie trujący a tylko trujący powodujący dość dolegliwe problemy gastryczne (choć były notowane pojedyncze zgony w Ameryce Północnej).
To że grzyb ten może w najbliższym czasie dotrzeć do naszych pól i lasów jest całkiem możliwe zwłaszcza że klimat bardzo nam się zmienia…
Myślę że mimo że był to żart primaaprilisowy dobrze przyglądać z większą uwagą na nasze grzybowe kotlety jakimi nazywamy czubajki kanie…
Pozdrawiam i liczę na Waszą czujność – wróg się zbliża za naszymi granicami… i jestem pewny że za kilka lat wtargnie na nasze terytorium.

Pozdrawiam serdecznie.
Wiesław Kamiński

Avatar użytkownika
Zenit

Wyświetleń: 9781

10 komentarzy do “Groźny grzyb przybył do Polski !”

  1. vc70368 napisał(a):

    Prima a prylis… Przecież widać że to Czubajki Kanie.

  2. Ja napisał(a):

    Czy to prima aprilis ?

  3. BEAMI napisał(a):

    Prima aprilis to może być po zjedzeniu co najwyżej

  4. jacek napisał(a):

    opis grzyba się zgadza więc to nie Prima Aprilis jednak w opracowaniach nigdzie nie ma że śmiertelnie trujący – co najwyżej:
    The symptoms are predominantly gastrointestinal in nature, with vomiting, diarrhea and colic, often severe, occurring 1–3 hours after consumption.[2] Although these poisonings can be severe, none has yet resulted in death…

    • Wiesław Kamiński napisał(a):

      Nie jest prawdą że nie zanotowano ani jednego śmiertelnego zatrucia tym grzybem:
      Nietypowe objawy muskarynowe zaobserwowano, ale może być spowodowane zanieczyszczeniem pestycydów. Rzadka pacjenta wystąpi krwawienie z przewodu pokarmowego i krwawe biegunki. Dzieci narażonych na odwodnienie i wstrząsu hipowolemicznego. Jest jedno zgłoszenie dziecka, które zmarło w następstwie rozwoju drgawek 17 godzin po spożyciu grzyba. -> http://academic.evergreen.edu/projects/mushrooms/phm/s50.htm

  5. Wiesław Kamiński napisał(a):

    Drodzy sympatycy portalu NaGrzyby.pl, przypadkowi goście którzy znaleźli się w tym temacie za sprawą wszechobecnego FB – chciałem na początku powiedzieć że ten nius był primaaprilisowym żartem. Należy mi się wytłumaczyć że nie wszystkie zawarte tu informacje są „kłamliwe”.
    Inwazyjny borowik wrzosowy faktycznie od kilku lat występuje w Polsce i jego ekspansja ciągle następuje.
    Prawdą jest co prawda że gatunek któremu sam osobiście nadałem naszą rodzimą nazwę jako czubajka zieleniejąca istnieje na Ameryce Północnej do tej pory nie znaleziono tego grzyba w Polsce. Zdjęcia pochodzą z Australii do której ten gatunek czubajki zawędrował. Prawdą jest że zaczęto spotykać te grzyby i w Szkocji jak i na Cyprze…
    Nie do końca prawdą jest że grzyb ten jest śmiertelnie trujący a tylko trujący powodujący dość dolegliwe problemy gastryczne (choć były notowane pojedyncze zgony w Ameryce Północnej).
    To że grzyb ten może w najbliższym czasie dotrzeć do naszych pól i lasów jest całkiem możliwe zwłaszcza że klimat bardzo nam się zmienia…
    Myślę że mimo że był to żart primaaprilisowy dobrze przyglądać z większą uwagą na nasze grzybowe kotlety jakimi nazywamy czubajki kanie…
    Pozdrawiam i liczę na Waszą czujność – wróg się zbliża za naszymi granicami… i jestem pewny że za kilka lat wtargnie na nasze terytorium.
    Pozdrawiam serdecznie.

  6. Ja napisał(a):

    Ten „żart” był poniżej poziomu. To tak, jakby w portalu poświęconym zdrowiu admin napisał, że ci, którzy brali w ostatnim roku witaminę C wkrótce oślepną. Zaiste, boki zrywać.

  7. Jerzy napisał(a):

    Taki zart jest mozliwy w przedzkolu, nieszkodzi, ze news byl pisany 1 kwieetnia.
    Panie Kaminski w tym temacie oczekuje powagi. Chcial Pan bym wiecej KANI nie zbieral,
    mialem taki zamiar……..

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *