Bardzo owocny spacer

Od rana miałam dylemat: „iść albo nie iść, oto jest pytanie”. I oczywiście zwyciężyła dynamiczna część mojej osobowości, chociaż przeczuwałam [i słusznie!], że będzie chlap chlap i ciap! Niesamowite, że wystarczy, że pęknie mróz, a Matka Natura czyni swoje czary.   Ale największym...

Poszłam na urokliwy spacerek

Poszłam na urokliwy spacerek. Wszystko właściwie przez znajomą kosiczkę, którą spotkałam idąc z pracy.   Słoneczka niestety brak, ale 8-* na liczniku i szadź. Czego trzeba więcej? Zapraszam na spacerek.   Las w śniegu, nigdzie ani żywego ducha, czasem przemknie jakaś zziębnięta ptaszyna. Wzrok...

W lesie cisza, drogi pobielone…

15 stycznia Pogoda dopisała, chociaż przy odśnieżaniu samochodu zaczął mocno sypać śnieżek. W lesie była już jednak cisza. Drogi zacnie pobielone. W miarę łatwe było wypatrzenie skórników. Skórniki + wrośniaki, gruzełki na cieniutkiej gałązce i porek brzozowy z czapeczką. Szyszkolubki kolczaste w otchłani...

Praktycznie pozostaje szukanie nadrzewnych

Temperatura na plusie, kilkanaście cm mokrego śniegu, wiatr, momentami prószący śnieg – taka dzisiaj towarzyszyła mi aura. Stwierdziłam, że wolę 15- i słońce niż takie nie wiadomo co. W lesie pusto i cicho. Jako że na ziemi śnieżna pokrywa, praktycznie pozostaje szukanie nadrzewnych. A tych nie brak....

Moje „zagłębie uszakowe”

13 stycznia 2017 To ja się podzielę moją ostatnią wyprawą do lasu. No i na deser uszak bzowy: Na zdjęciach tego nie widać, ale to były maluszki (jakiś 1cm), więc to raczej nie uszaki, a uszaczki. Jak myślicie, czy jeszcze podrosną po tych mrozach ?   14 stycznia 2017 Wczoraj miałem kolejną owocną...
Strona 1 z 25112345...102030...Ostatnia »